Zbite lustro w domu? Tak nasze babcie zdejmowały zły urok
Od wieków stłuczone lustro budziło lęk. W kulturze ludowej i ezoteryce nie było to zwykłe domowe nieszczęście, lecz znak naruszenia delikatnej granicy między światem materialnym a duchowym. Przesąd ten, żywy do dziś, ma głębokie korzenie i do dziś istnieje zwyczaj zdejmowania uroku po jego zbiciu.

Granica między światami. Dlaczego stłoczone lustro budziło strach?
W tradycyjnych wierzeniach słowiańskich lustro nie było jedynie narzędziem do przeglądania się. Uważano je za bramę lub powierzchnię graniczną, zdolną odbijać nie tylko wygląd człowieka, lecz także jego duszę, los i energię życiową.
Nie bez przyczyny lustra często zasłaniano po śmierci domownika, aby dusza zmarłego nie została w nich uwięziona. Wierzono również, że w tafli mogą odbijać się byty z zaświatów, demony lub złe moce. Dlatego pęknięcie lub rozbicie lustra interpretowano jako poważne zakłócenie porządku świata.
Najbardziej znany przesąd mówi o siedmiu latach nieszczęścia, gdy ktoś stłukł lustro, co bywa kojarzone z późniejszymi wpływami rzymskimi, gdzie wierzono, że cykl odnowy ludzkiego życia trwa siedem lat. W słowiańskim folklorze znaczenie było jednak bardziej symboliczne niż matematyczne.
Rozbite lustro oznaczało pęknięcie losu lub ochronnej energii domu, osłabienie sił życiowych osoby, która je stłukła, zapowiedź choroby, konfliktów lub strat, lub nawet ingerencję złych mocy albo działanie nieprzychylnego uroku.
Szczególnie złowróżbne było stłuczenie lustra nocą lub w okresach granicznych - podczas przesileń, Dziadów, świąt, czy w czasie burz.
W ezoteryce lustro traktowane jest jako akumulator energii. Przechowuje emocje, myśli i wydarzenia, które się przy nim rozgrywały. Jego rozbicie symbolizuje nagłe uwolnienie tej energii - często chaotycznej i destrukcyjnej.
Przesądy wiązały się także z dość przyziemną przyczyną "pecha". Niegdyś lustra były niezwykle drogocennymi przedmiotami w domu i ich stłuczenie było sporą stratą finansową, co już samo w sobie było pechem.
Odczynianie uroku. Co robić, a czego się wystrzegać?
Kiedy jednak chcemy ochronić się przed pechem po zbiciu lustra z różnych powodów, warto spojrzeć na to, co robili nasi przodkowie, gdy przytrafiła im się taka sytuacja. Dawna ludowa magia znała wiele metod neutralizowania złego wpływu stłuczonego lustra. Pierwszym ze sposobów stosowanych przez prababki jest zakopywanie kawałków zbitego lustra w ziemi, najlepiej pod drzewem lub na rozstajach dróg. Ziemia miała "wciągnąć" złą energię i zamknąć ją w sobie.
Innym sposobem, także związanym z działaniem sił natury, było oczyszczenie wodą. Odłamki obmywano w bieżącej wodzie - rzece lub strumieniu. Woda w wierzeniach słowiańskich zabierała zło i odnosiła je do świata podziemnego.

Wykorzystywano też sól i ogień. Popularnym rytuałem było posypanie fragmentów solą, która w magii jest symbolem ochrony, a następnie spalenie ich w ogniu lub wrzucenie do paleniska. Ogień niszczył negatywną moc.
Ale czego absolutnie nie robić w takiej sytuacji? Według dawnych wierzeń nie wolno przeglądać się w pękniętym lub rozbitym lustrze, nie należy zbierać odłamków gołymi rękami, nie wolno wyrzucać ich bez rytuału oczyszczenia, nie powinno się przechowywać kawałków lustra w domu. Zlekceważenie tych zasad miało ściągać długotrwały pech.
Zobacz, co mówią gwiazdy. Dowiedz się, jakie energie sprzyjają ci w miłości, pracy i finansach. Sprawdź, co możesz zrobić, by w pełni wykorzystać potencjał swojego znaku zodiaku na kobieta.interia.pl











