Reklama

Reklama

Mity na temat seksu

Krzysztof, będąc pod wrażeniem wykładu o wpływie zachowań w rodzinie dysfunkcyjnej na późniejsze życie wychowywanych w niej dzieci, postanowił poprosić Joannę o rozszerzenie tematu tabu, który nie był poruszony podczas tych zajęć.

- Chciałbym porozmawiać o seksie. W naszym domu ten temat nie był poruszany, nigdy wcześniej z synem o tym nie rozmawiałem. Obawiam się, aby nie był wykorzystany, albo, aby źle nie traktował kobiet.

Reklama

- To jest bardzo ważny temat. Sam wiesz, że bez seksu związek nie istnieje. Oczywiście, zdrowego podejścia do intymności i współżycia dzieci uczą się obserwując rodziców. Zanim powiemy sobie co takiego przekazaliście synowi poprzez wasze relacje, zajmijmy się tym, co na temat seksu sądzisz ty sam. Ja poruszę kilka ważnych aspektów seksualnych, a ciebie poproszę o odniesienie się do nich.

- Super, słucham z zainteresowaniem.

- Całą prawdę o związku poznaje się, kiedy ludzie szczerze opowiadają o swoim życiu erotycznym. Czy zgadzasz się z tym? Może chciałbyś o coś zapytać albo opowiedzieć?

- Tak, chyba ten temat jest ważny, bo zauważyłem, że nasze współżycie wygląda inaczej, niż kiedyś. Hania ma coraz mniej ochoty na seks, a w ostatnim czasie zdarza jej się płakać po akcie. Czyżby świadczyło to, że nasz związek jest zagrożony? - pytał z lękiem w głosie.

- Przejściowe zaburzenia w kontaktach seksualnych nie oznaczają końca związku - wyjaśniała terapeutka - Oczywiście, nic nie zmienia się bez przyczyny, a wczesne wykrycie powodu może zapobiec groźnemu kryzysowi. Nie należy bagatelizować przejawów seksualnego oziębienia - odparła terapeutka. - Dowiemy się tego później, teraz chcę wrócić do rozmów o współżyciu, by rozpoznać twój światopogląd.

Seks często jest traktowany jako kontrakt, który można precyzyjnie wynegocjować.

Mężczyźni, z powodów biologicznych, mają większe potrzeby seksualne i z całych sił chcą je zaspokoić. Seks jest dla nich prawie tak ważny, jak powietrze i są skłonni zrobić wiele, by się zaspokoić. Kiedy otrzymują od kobiety to, czego pragną, są w stanie zrobić dla niej wszystko. Ona czuje to i często wykorzystuje swoją silniejszą pozycję. W taki sposób powstają małżeńskie kontrakty seksualne. Zdarza mi się słyszeć, podczas terapii partnerskiej, jak mąż mówi: "Mogłaby zrobić ze mną wszystko, gdyby tylko zgadzała się na seks". Żona załatwia sobie wtedy to, czego nie udałoby się jej otrzymać w prosty sposób. Oboje grają w tę grę, której zasady znają od niepamiętnych czasów. W momentach zagrożenia kobieta używa seksu, aby zatrzymać przy sobie mężczyznę. Pamiętam taką, która - na co dzień zapracowana zajmowaniem się małymi dziećmi - nie miała ochoty na współżycie. Natomiast w chwili, gdy dowiedziała się o zdradzie i możliwości odejścia męża, natychmiast stawała się boginią seksu. Sama była zaskoczona swoimi reakcjami, nie przymuszała się, wręcz przeciwnie - odczuwała nagłe podniecenie.

- Coś w tym jest - potwierdził Krzysztof. - Czy sugerujesz, że zawarliśmy kontrakt seksualny?

- Niekoniecznie; sprawdzam, czy jesteś podatny na takie interesowne podejście do seksu. Taka sytuacja często doprowadza do zachwiania równowagi: jedna ze stron uważa, że daje wszystko, a w zamian dostaje mało, albo nic; druga nie czuje, żeby dostawała coś, co jest szczególnie wartościowe. Od seksu zaczynają sie wszystkie wymiany "handlowe" pomiędzy partnerami. Kiedyś jedna z par określiła swój związek jako "działalność gospodarczą zwaną małżeństwem".

Zdania typu: "My już ze sobą nie sypiamy" czy "Coraz rzadziej mamy ochotę na seks" słyszę po latach małżeństwa. Ludzie sądzą, że taka jest naturalna kolej rzeczy w związku, co oczywiście jest całkowitą nieprawdą. Kiedy dwoje ludzi kocha się prawdziwie, nuda i rutyna nigdy nie występuje. Spadek atrakcyjności może powstać na skutek ukrytego konfliktu, czy urazy.

- Czy teraz sugerujesz, że pomiędzy nami występuje ukryty konflikt? - pytał Krzysztof.

- Bardziej skłaniam się ku nieuświadomionej urazie z przeszłości. Myślę, że trzeba zająć się tym jak najszybciej. Obawiam się, aby nie dopuścić do podobnej sytuacji, o której opowiem, gdy już nie będziecie pragnąć się nawzajem, a seks stanie się obowiązkiem małżeńskim oraz do tego, do czego zlekceważenie tego symptomu może doprowadzić - odpowiedziała terapeutka.

Związek, o którym chcę opowiedzieć - kontynuowała - trwał jako podwójny przez pięć lat. Kobieta miała dwadzieścia jeden, kiedy wszystko się rozpoczęło, a mężczyzna był żonaty, miał dwoje dzieci i trzydzieści osiem lat. Pociągnął dziewczynę swoim wiekiem, spokojem, zrównoważeniem: wszystkim, co charakteryzuje dojrzałych mężczyzn. Początek związku był idealny: on dawał opiekę, ona czuła się bezpiecznie, jak z ojcem, którego utraciła w wieku pięciu lat. Po dwóch latach dziewczyna źle się poczuła w roli kochanki. Przeszkadzały jej samotne weekendy i święta. Aby nie czuć bólu odrzucenia, wolne dni przesypiała, potem zapisała się na studia zaoczne, by mieć zajęcie na soboty i niedziele. Po kolejnych trzech latach postanowiła postawić tak zwane warunki - poprosiła, by określił, z kim chce być.
Mężczyzna wybrał życie z kochanką. Zamieszkali razem w jej mieszkaniu zaraz po jego wyprowadzeniu się z domu. Praktycznie od pierwszych dni pojawiły się napięcia: on twierdził, iż ich powodem była jej niechęć do seksu. Był tym zaskoczony, gdyż w tej sferze życia idealnie do siebie pasowali. Kiedy rozpoczynali wspólne życie proponowałam, by przez pewien czas pomieszkali osobno. Byli jednak tak siebie spragnieni, że zlekceważyli moją sugestię. Trafili do mnie po pół roku wspólnego zamieszkiwania, kiedy zachowywali się jak stare małżeństwo - śpiący osobno, rozmawiający półsłówkami, pełni pretensji. Kiedy rozmawialiśmy o powodach, jasno wybrzmiała uraza kobiety do mężczyzny za lata lekceważenia i cierpień. Trafili do mnie zbyt późno, za dużo już się wydarzyło i nikłe były szanse na odbudowanie relacji. Ich związek zakończył się, on wrócił do żony, ona ponownie zamknęła się w sobie, przesypiając weekendy.

Dowiedz się więcej na temat: mity | seks | miłość po przejściach | związek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje