Babcia zawsze powtarzała, bez tego nie ma dobrej ryby po grecku
Ryba po grecku to jedna z wielu wigilijnych potraw, które niosą wspomnienie dzieciństwa. Niby wszędzie robi się ją podobnie, a jednak u nikogo nie była tak dobra jak u babci. Jej wersja zawsze znikała ze stołu jako pierwsza, a każdy pytał o sekret. Babcia tylko się uśmiechała i powtarzała, że w to danie trzeba włożyć trochę serca. Kiedy jednak pomagałam jej w przygotowaniach świątecznych, chętnie mi opowiedziała jakie są jej sprawdzone sposoby na to, by ryba po grecku smakowała jak niebo w gębie.

Spis treści:
- Idealna ryba po grecku - sprawdzone triki babci
- Przepis na rybę po grecku jak u babci
- Ryba po grecku wcale nie z Grecji
Idealna ryba po grecku - sprawdzone triki babci
Babcia zaczynała od podstawy, czyli dobrej ryby. Najczęściej wybierała dorsza lub mintaja, bo miały delikatne mięso i dobrze chłonęły smak warzyw. Ryby nigdy klasycznie nie panierowała, a tylko obtaczała w mące. Zawsze powtarzała, że ryba po grecku nie lubi nerwów, im spokojniej ją robisz, tym lepiej smakuje. To cenna rada, bo zrobienie tej potrawy jest dość długim procesem, nie warto go jednak przyspieszać.
Ten jeden "magiczny" dodatek, o którym mówiła od lat, to dwie łyżki koncentratu pomidorowego dodane na sam koniec duszenia warzyw. Nie wcześniej, bo wtedy potrafi zrobić się kwaśny. Koncentrat miał tylko podbić kolor i smak, a nie zdominować całość. Do tego odrobina cukru, dosłownie szczypta, żeby przełamać kwasowość, i kilka ziaren ziela angielskiego oraz liść laurowy. To właśnie ta równowaga sprawiała, że u babci ryba po grecku była idealna.
Z czasem odkryłam, jeszcze jeden powód, dla którego danie zapamiętane z domu miało inny smak, niż obecne wersje. Babcia w swoim przepisie posługiwała się najprostszymi przyprawami, bo tylko takie były dostępne w czasach PRL-u. Nie było więc mowy o oregano czy bazylii, wszystko opierało się na soli, pieprzu i cukrze, do których dochodziło ziele angielskie i liście laurowe. Te ostatnie babcia wyciągała z warzyw zaraz po ich ugotowaniu.
Przepis na rybę po grecku jak u babci
Babcia nigdy nie trzymała się gramów co do joty, ale jej klasyczna wersja była zawsze bardzo podobna. Jedynym, co liczyła skrupulatnie, były liście laurowe i ziarnka ziela angielskiego, resztę robiła 'na oko'. Nie podam więc dokładnej gramatury składników, ale określę ilość sztuk.
Składniki:
- 4 filety średniej wielkości z dorsza, mintaja lub morszczuka;
- mąka pszenna do obtoczenia;
- olej do smażenia;
- cebula;
- 4 średnie lub 5 mniejszych marchewek;
- kawałek selera
- 2 pietruszki;
- 4 łyżki koncentratu pomidorowego
- 2 liście laurowe
- 3 ziarna ziela angielskiego,
- sól, pieprz i szczypta cukru do smaku.
Sposób przygotowania
- Filety rybne najpierw osuszała, doprawiała solą i pieprzem, obtaczała delikatnie w mące i smażyła na złoto na oleju. Chodziło o to, żeby nie panierować ryby na grubo. Odstawiała usmażone ryby i zabierała się za resztę.
- Warzywa tarła na tarce o grubych oczkach, cebulę szatkowała. Najpierw tej samej patelni, na której smażyła ryby, szkliła cebulę, pilnując, by się nie przypaliła, potem dodawała starte warzywa.
- Kiedy warzywa lekko miękły, dodawała ziele angielskie, liście laurowe, sól i pieprz. Babcia mawiała, że wcześniej osolone warzywa wypuszczą mniej aromatu. Na koniec dodawała koncentrat pomidorowy i wszystko razem mieszała, po czym dawała całości jeszcze dwie minuty na "popyrkanie'.
- Zanim przełożyła warzywa do naczynia, starannie wyławiała z nich policzone wcześniej ziele angielskie i liść laurowy. Mawiała, że swoje już zrobiły, a zostawione mogą sprawić, że cała potrawa będzie gorzka.
- Na dnie naczynia babcia układała warstwę warzyw, na niej rybę, a na wierzchu resztę sosu. Tak przygotowana ryba po grecku trafiała do lodówki, najlepiej na całą noc. Babcia zawsze mówiła, że prawdziwy smak robi się dopiero "na drugi dzień" i trudno się z tym nie zgodzić.

Ryba po grecku wcale nie z Grecji
Przez całe życie myślałam, że przepis na rybę po grecku to jakaś narodowa specjalność Greków. Z czasem dowiedziałam się, że to polska potrawa, która na dobre zadomowiła się na wigilijnym stole w latach 70 tych. W czasach PRL-u było to niedrogie danie, ponieważ ryby i warzywa były tanie i łatwo dostępne. Poza tym to jedna z tych potraw, które można przygotować dzień lub dwa wcześniej, co pozwala lepiej zorganizować świąteczne gotowanie.
Grecy ryby z warzywami przygotowują nieco inaczej i nazywa się to u nich psiary plaki. To ryba z warzywami pieczona na oliwie. Z tym że zamiast selera, marchwi czy pietruszki używają pomidorów, czosnku, oregano i cytryny. Po prostu korzystają ze swoich lokalnych produktów. U nich nie ma panierowania i smażenia, a ryba pieczona jest w całości, razem z głową. Polska ryba po grecku to więc bardziej świąteczna klasyka z domowej kuchni niż danie inspirowane śródziemnomorską tradycją.
Chcesz zaskoczyć rodzinę i przyjaciół wyjątkowymi smakami? Wypróbuj nasze przepisy krok po kroku i odkryj kulinarne triki, które ułatwią gotowanie i uczynią je prawdziwą przyjemnością. Więcej inspiracji znajdziesz na kobieta.interia.pl










