Panierowane mięso usmażone na tłuszczu to koncept bliski niemal wszystkim Polakom. Kotlety schabowe są nadal popularne w naszym kraju i nawet osoby, które starają się ograniczać smażone czy mięsne potrawy, zajadają się nim czasami przy okazji rodzinnych uroczystości.
Kotlet po wiedeńsku opiera się na bardzo podobnej koncepcji, ale używa się tu mięsa lepszej jakości. Koniecznie musi być to cielęcina. W Austrii nazwa "Wiener Schnitzel" jest prawnie chroniona i może odnosić się właśnie wyłącznie do wersji z cielęciny.
Płat cielęciny jest rozbijany bardzo cienko, panierowany i tradycyjnie smażony na smalcu lub klarowanym maśle. W bardziej nowoczesnych wersjach na oleju roślinnym, lub oliwie z dodatkiem masła.
Podawany jest zazwyczaj z ćwiartką cytryny, gałązką natki, a tuż przed podaniem na kotlecie układa się odrobinę masła.
Świetnie pasuje z ziemniaczkami i surówką.
Składniki
- 50 dag udźca cielęcego,
- 15 dag tartej bułki,
- 10 dag mąki,
- 2 jajka,
- 4 łyżki smalcu,
- 2 łyżki masła,
- 2 łyżki mleka,
- 4 ćwiartki cytryny,
- 2 gałązki natki pietruszki,
- sól, pieprz
Przygotowanie:
- Mięso umyć, osuszyć, pokroić w poprzek włókien na 4 sznycle.
- Lekko je rozbić, najlepiej wkładając pomiędzy dwie warstwy folii spożywczej.
- Oprószyć sznycle solą oraz pieprzem.
- Odstawić do lodówki na 15 minut.
- Przygotować panierkę. Na jednym talerzyku wymieszać jajka z mlekiem. Na drugi talerzyk przesiać mąkę, a na trzecim przygotować tartą bułkę.
- Sznycle najpierw obtoczyć w mące, a następnie zanurzyć w jajkach i panierować w tartej bułce. Panierkę docisnąć dłonią do mięsa.
- Na patelni rozgrzać smalec.
- Włożyć sznycle i usmażyć na średnim ogniu na złoty kolor po około 5 - 6 minut z każdej strony.
Podawać z dodatkiem cytryny, ozdobione natką pietruszki.











