Kto nie lubi tych chwil, kiedy można wreszcie odpocząć od codziennej bieganiny, usiąść z filiżanką kawy i delektować się ulubionym ciastem. Takie momenty trzeba celebrować, dlatego wypieki nie mogą być przypadkowe.
Owszem zdarza mi się kupić gotowe ciasto z cukierni, ale to nie to. I nie chodzi tu tylko o jakość i to że w kupnych nigdy nie mamy pewności co do składników. Po prostu lubię to lekkie zamieszanie, kiedy na kuchenny blat wjeżdżają składniki i przybory i rozpoczyna się cała ta magia. Wkrótce w całym domu rozejdzie się cudowny zapach - jeden z najbardziej ciepłych, przytulnych i domowych zapachów - zapach pieczonego ciasta.
Taki wypiek zupełnie inaczej smakuje.
Ważne jest też to, aby podczas cennych chwil relaksu zajadać to, co naprawdę się lubi. Ja mam swoją listę "top" ulubionych wypieków, a ciasto na maślance z wiśniami zajmuje tam wysoką pozycję.
I chociaż zawsze staram się jeść zgodnie z porami roku, latem zamrażam nieco wiśni, by potem w jesienne dni móc przywołać ten wyjątkowy smak.
Składniki
- 150 g masła,
- 250 ml maślanki,
- 42 g drożdży,
- 500 g mąki,
- szczypta soli,
- 1 jajko,
- 750 g wiśni,
- 100 g płatków migdałowych,
- tłuszcz do blachy
Przygotowanie:
75 g masła roztopić. Maślankę lekko podgrzać, wkruszyć drożdże.
Mąkę, 100 g cukru i sól umieścić w misce. Dodać maślankę, masło, jajko. Wyrobić na gładkie ciasto za pomocą robota kuchennego. Odstawić w ciepłe miejsce na 20 minut.
Ciasto rozwałkować (32x38 cm) i ułożyć na blasze. Odstawić na kolejne 20 minut.
Wiśnie wydrylować. Wiśnie i 75 g masła w kawałkach wciskać do ciasta. Posypać płatkami migdałowymi i 100 g cukru.
Piec w 200 st. C przez 15-20 minut.
Czas przygotowania: 70 minut Jedna porcja zawiera: 1170 kJ/279 kcal









