Frytki z tego warzywa smakują jeszcze lepiej, niż z ziemniaków. Chrupiące z zewnątrz, kremowe w środku
Frytki to jedna z tych wytrawnych przekąsek, na widok której cieknie ślinka. Uwielbiają je wszyscy - za smak, chrupkość, uniwersalność i prostotę wykonania. Mimo że najbardziej popularne frytki to te przygotowane z ziemniaków, istnieje jedno warzywo, z którego zdaniem wielu, wyczarować można ich doskonalszą wersję. Wygląda niepozornie, a gwarantuje idealnie kremowe wnętrze i obłędną chrupkość na zewnątrz.

Spis treści:
- Dla wielu jest lepsze niż ziemniak
- Jak wygląda i smakuje taro?
- Kolokazja jadalna - właściwości zdrowotne
- Czy każdy może sięgać po taro?
- Jak zrobić chrupiące i pyszne frytki z taro?
- Gdzie można kupić taro?
Dla wielu jest lepsze niż ziemniak
Klasyczne, smażone w głębokim tłuszczu frytki zalicza się do fast-foodów. Serwowane są bowiem najczęściej z hamburgerami, tortillami, filetami rybnymi lub kotletami. Produkowane masowo są najgorszym z możliwych wyborów. W domowych warunkach można je natomiast przygotować w znacznie zdrowszy sposób, używając do tego prawdziwych warzyw, a nie zamrożonej ziemniaczanej masy.
Ponadto upieczone w piekarniku lub frytkownicy beztłuszczowej będą zdecydowanie mniej kaloryczną i zdrowszą opcją. Ostatnimi czasy - oprócz tych tradycyjnych, popularne stały się także frytki ze słodkich ziemniaków - batatów, które przygotowuje się w niemal identyczny sposób. Te dwie opcje zna każdy, jednak niewiele osób słyszało o warzywie skrobiowym, które na frytki nadaje się równie dobrze, a zdaniem wielu kulinarnych ekspertów - zdecydowanie lepiej. Jest popularne przede wszystkim w kuchniach Azji i na wyspach Pacyfiku, ma delikatny, lekko słodkawy smak, a po obróbce termicznej przybiera delikatnie "maślaną" strukturę. Po usmażeniu jego zewnętrza strona staje się natomiast idealnie chrupiąca. O jakim warzywie mowa?
Jak wygląda i smakuje taro?
Taro (kolokazja jadalna) to egzotyczne warzywo korzeniowe, które w Polsce jest jeszcze mało popularne, ale coraz lepiej dostępne. Określane często jako "azjatycki ziemniak" lub "włochaty ziemniak" charakteryzuje się przede wszystkim tym, że posiada brązową, chropowatą skórkę, na której wyraźnie odcinają się poliściowe blizny w postaci równomiernie rozlokowanych pierścieni.
Na jego powierzchni można zauważyć malutkie włoski, podobne do tych, które pokrywają skorupę orzecha kokosowego. Wnętrze taro to natomiast biały miąższ, charakteryzujący się orzechowym, lekko słodkawym smakiem. Jego bulwy są popularne przede wszystkim w kuchniach tropikalnych. Powszechnie uprawiane są w Afryce, Ameryce Południowej, na Hawajach oraz w Polinezji.
Kolokazja jadalna - właściwości zdrowotne
Kolokazja jadalna to warzywo złożone głównie z węglowodanów (26-27 g/100 g surowej bulwy) z dodatkiem błonnika (około 4 g/100 g). Jest nieco bardziej kaloryczny, aniżeli tradycyjny ziemniak - 100 g surowego taro to mniej więcej 112 kcal (ugotowane ma około 140 kcal), natomiast posiada wysoki indeks sytości.
Warzywo to zawiera całą masę korzystnie wpływających na zdrowie składników. Cenione jest przede wszystkim z uwagi na obecność wielu witamin - A, C, E, K, z grupy B i minerałów - cynku, fosforu, magnezu, manganu, miedzi, potasu, selenu, sodu, wapnia i żelaza. Taro to także źródło cennych:
- karotenoidów - pozytywnie wpływających na skórę i wzrok,
- przeciwutleniaczy - o działaniu przeciwstarzeniowym i antynowotworowym.
Jego spożywanie wspomaga układ odpornościowy, pracę serca oraz pomaga utrzymać prawidłowe ciśnienie krwi. Bulwy taro są wolne od glutenu, mają niski indeks glikemiczny (48) i podobnie jak w przypadku ziemniaków, nie nadają się do spożycia na surowo. Dzięki wysokiej zawartości błonnika (około trzech razy więcej niż ziemniak), taro doskonale syci i wspomaga trawienie.
Czy każdy może sięgać po taro?
Istnieją pewne przeciwskazania co do spożycia kolokazji jadalnej, jednak występują one niezwykle rzadko. Ostrożność powinny zachować osoby z kamicą nerkową, dną moczanową, a także będące a diecie niskowęglowodanowej i ograniczającej szczawiany.
Jak zrobić chrupiące i pyszne frytki z taro?
Frytki z taro robi się w bardzo podobny sposób, jak te tradycyjne. Możesz usmażyć je na głębokim tłuszczu, ale jeśli zależy ci na lżejszej wersji, upieczone będą również smakować doskonale. Ważne, aby przed obróbką cieplną warzywo umyć i dokładnie obrać ze skórki (najlepiej przy użyciu rękawiczek), bowiem jej pozostałości mogą podrażniać układ trawienny. Potem wystarczy przy pomocy ostrego noża pokroić taro w słupki, a następnie umieścić na około 20-30 minut w zimnej wodzie, aby usunąć nadmiar skrobi. Po wyjęciu dobrze jest osuszyć je ręcznikiem papierowym.

Jeśli planujesz upiec frytki w piekarniku czy frytkownicy, przełóż pokrojone już do dużej miski i skrop delikatnie olejem lub oliwą. Możesz równie dodać odrobinę soli, rozmarynu, czosnku granulowanego czy też startego parmezanu, a następnie wymieszaj. Frytki upiecz w 200 stopnicach C (we frytkownicy temperatura powinna być nieco niższa - 180-190 st. C) na złoty kolor.
W przypadku smażenia na głębokim tłuszczu pokrojone w słupki taro wrzucaj na dobrze rozgrzany olej i smaż do momentu, gdy zrobią się złociste. Przyprawy dodaj dopiero wtedy, gdy wyjmiesz usmażone frytki łyżką cedzakową i odrobinę przestygną.
Gdzie można kupić taro?
Taro najprościej kupić w sieci na stronach internetowych z egzotycznymi produktami spożywczymi. Ponadto dostępne są również stacjonarnie w dobrze zaopatrzonych marketach, na działach z produktami orientalnymi i w mniejszych sklepikach ze zdrową żywnością.
Marzysz o lekkim ciele, większej energii i lepszym samopoczuciu każdego dnia? Zdrowe nawyki nie muszą czekać na poniedziałek. Na kobieta.interia.pl dowiesz się, jak krok po kroku wprowadzić zmiany w codziennej diecie, jakie produkty warto wybierać i jak znaleźć aktywność fizyczną, która naprawdę sprawi ci przyjemność.










