Spis treści:
- Dlaczego warto jeść bób?
- Jajka po turecku z bobem
- Zielona pasta na żytniej grzance
- Słoneczna frittata z fetą i miętą
- Zielona szakszuka z patelni
Dlaczego warto jeść bób?
Bób to prawdziwa skarbnica zdrowia. Uwielbiam go za to, że syci na długo i sprawia, że nie mam najmniejszej ochoty na podjadanie przed obiadem. To zasługa potężnej dawki błonnika i białka roślinnego, które czynią z niego prawdziwy superfood. Bób to także kopalnia kwasu foliowego (dlatego to strzał w dziesiątkę dla kobiet w ciąży) oraz żelaza i magnezu, które świetnie podkręcają energię na resztę dnia. Jeśli go nie rozgotujemy, ma stosunkowo niski indeks glikemiczny, zapobiega więc nagłym atakom głodu i spadkom koncentracji. Kto powinien po niego sięgać? Wegetarianie, osoby dbające o linię i właściwie każdy, kto chce zafundować swojemu organizmowi zdrowe paliwo do działania.

Jajka po turecku z bobem
Jajka po turecku (czyli słynne çılbır) połączone z bobem to absolutny kulinarny hit tego lata. Rozkosznie płynne żółtko, chłodny jogurt i ugotowany bób to trio idealne.
Przepis jest dziecinnie prosty: na dnie głębokiego talerza rozsmaruj 3 czubate łyżki gęstego jogurtu greckiego, wymieszanego z małym, przeciśniętym przez praskę ząbkiem czosnku i szczyptą soli. Na jogurcie ułóż ugotowane jajko w koszulce oraz dużą garść obranego bobu. W małym rondelku rozpuść łyżkę masła z łyżeczką słodkiej wędzonej papryki (i odrobiną ostrej, jeśli lubisz), a następnie polej tą aromatyczną miksturą całe danie. Podawaj z chrupiącą grzanką do wyjadania sosu.
Zielona pasta na żytniej grzance
Zamiast nudnych wędlin czy gotowych smarowideł, przygotuj zieloną grzankę mocy z bobu. Jak ją zrobić?
Ugotuj garść ziarenek (świetnie sprawdzi się bób z wczorajszej kolacji), obierz z łupek i rozgnieć widelcem z połową dojrzałego awokado, łyżeczką soku z cytryny, solą, pieprzem i odrobiną dobrej oliwy. Nałóż tę kremową pastę na grubą, podpieczoną kromkę żytniego chleba na zakwasie. Całość posyp płatkami chili i czarnym sezamem lub pestkami słonecznika. To śniadanie robi się w trzy minuty, a smakuje jak z najlepszej śniadaniowni w mieście.
Słoneczna frittata z fetą i miętą
Jeśli rano potrzebujesz czegoś na ciepło, postaw na szybki omlet z patelni. Bób wręcz kocha towarzystwo słonego sera i odświeżających ziół!
Przepis na jedną porcję: w miseczce roztrzep dwa jajka z odrobiną mleka, dodaj garść ugotowanego bobu, solidnie pokruszony plaster fety i kilka posiekanych listków świeżej mięty. Wylej masę na małą, rozgrzaną patelnię z kroplą oliwy. Smaż przez 3-4 minuty pod przykryciem na małym ogniu, aż góra całkowicie się zetnie. Zsuń na talerz, obok ułóż kilka pomidorków koktajlowych i ciesz się smakiem lata.
Zielona szakszuka z patelni
Na nieco leniwsze, weekendowe poranki idealna będzie letnia, zielona wersja klasycznej szakszuki.
Na patelni podsmaż na oliwie pół posiekanej cebulki i ząbek czosnku. Dodaj dwie solidne garście świeżego szpinaku, a gdy liście zwiędną - wrzuć szklankę ugotowanego i obranego bobu. Łyżką zrób w warzywach dwa wgłębienia i wbij w nie jajka. Dopraw solą, pieprzem i szczyptą kuminu. Przykryj patelnię pokrywką i duś przez około 4-5 minut, aż białka się zetną, a żółtka pozostaną płynne. Przed podaniem posyp obficie świeżą kolendrą.
Przekonaj się, jak prosto przygotować pyszne dania, które zachwycą rodzinę i gości. Inspiracje kulinarne czekają na ciebie kobieta.interia.pl/kuchnia. Odkryj nowe smaki i pomysły na każdy dzień.












