Śledzie po duńsku. Nawet teściowa wzięła dokładkę
Śledzie po duńsku różnią się od tych przygotowywanych tradycyjnie przez nas na święta, ale mogą stać się w tym roku prawdziwym wigilijnym hitem! Korzenne i rozgrzewające wprawią gości w zachwyt.

Spis treści:
- Dlaczego warto jeść śledzie?
- Przepis na śledzie po duńsku: Polacy je pokochają
Dlaczego warto jeść śledzie?
Śledzie to gatunek ryby z rodziny śledziowatych, w której wyróżniamy takie rodzaje jak m.in.:
- śledź oceaniczny (atlantycki, pospolity, Clupea harengus),
- śledź bałtycki (sałaka, Clupea harengus membras),
- śledź pacyficzny (Clupea pallasii),
- śledź obły (Etrumeus teres),
- śledź patagoński (Sprattus fuegensis),
- złotośledź (aloza amerykańska, Alosa sapidissima),
- śledź czarnomorski opisywany jako Alosa immaculata, Alosa pontica lub Alosa pontica kessleri,
- śledź dołgiński (Alosa braschnikowi).
Śledzie zaliczamy do ryb tłustych, nie są one jednak bardzo kaloryczne - 100 g ryby to tylko 162 kcal. Z powodzeniem więc mogą je jeść osoby, które dbają o linię, a nawet chcą zrzucić parę kilogramów.
Śledzie to prawdziwa kopalnia nienasyconych kwasów tłuszczowych, dzięki czemu ryby te korzystnie wpływają na pracę serca, pamięć i odporność. Zawierają ogromne ilości witamin A i E, zwanych witaminami młodości oraz D, która jest istotna dla prawidłowej pracy układu nerwowego. Śledzie są również bogatym źródłem witamin z grupy B oraz składników mineralnych - m.in.: potasu, żelaza, jodu, cynku, fosforu i miedzi.
Zobacz również: Śledzie po szwedzku

Choć nie brakuje osób, które zajadają się śledziami przez cały rok, to właśnie w święta Bożego Narodzenia ryby te święcą triumfy, pojawiając się na stołach większości polskich rodzin. Nic dziwnego, że sądzimy, iż to właśnie Polacy przygotowują najlepsze śledzie na świecie i nikt nie jest w stanie nam dorównać. Nie jest to jednak prawda - śledzie po duńsku to prawdziwy kulinarny hit, wszak Skandynawowie jak mało kto radzą sobie z rybami!
Przepis na śledzie po duńsku: Polacy je pokochają
Śledzie po duńsku to wspaniale rozgrzewające, korzenne danie z nutą goździków i kolendry. Nie jest to jednak propozycja dla osób, które zostawiają świąteczne przygotowania na ostatnią chwilę - śledzie powinny spędzić minimum tydzień w zalewie, by dobrze się "przegryźć". Ich zaletą jest bardzo długi czas przydatności do spożycia - w lodówce stać mogą nawet do trzech miesięcy.
Składniki:
- 12 solonych filetów śledziowych,
- 1 czerwona cebula,
- 2 marchewki,
- kilka gałązek koperku.
Zalewa:
- 450 ml octu jabłkowego,
- 240 g cukru,
- 450 ml wody,
- 3-4 liście laurowe,
- 2 łyżki pieprzu w ziarnach,
- 1 łyżka nasion kolendry,
- 2 łyżki gorczycy,
- 10-15 ziaren ziela angielskiego,
- 10 goździków.
Przygotowanie:
1. Filety śledziowe wymocz w mleku i wodzie, aż będą odpowiednio słone. Cebulę i marchew pokrój w plasterki. Marchewka musi być pokrojona bardzo cienko.
2. Wszystkie składniki zalewy wlej do garnka i gotuj na małym ogniu przez około 15 minut. Zdejmij garnek z palnika i odstaw do wystudzenia.
3. Filety śledziowe pokrój na mniejsze kawałki i układaj je w słoikach na zmianę z gałązkami kopru, plasterkami cebuli oraz marchewki. Zalej wszystko zalewą tak, by przykryła wszystkie składniki. Szczelnie zakręć i odstaw do lodówki na minimum tydzień.
4. Przed podaniem wyjmij śledzie z zalewy i przełóż na talerz.
Smacznego!
Zobacz również: Kupiłam już rybę na święta. Lepiej zamrozić usmażoną czy surową?
Chcesz zaskoczyć rodzinę i przyjaciół wyjątkowymi smakami? Wypróbuj nasze przepisy krok po kroku i odkryj kulinarne triki, które ułatwią gotowanie i uczynią je prawdziwą przyjemnością. Więcej inspiracji znajdziesz na kobieta.interia.pl









