Reklama

Reklama

Sól bardziej poetycko - wróg czy najlepszy przyjaciel człowieka?

Sól soli nierówna

Reklama

Współczesne metody oczyszczania soli zabierają z niej wszystko, co w niej wartościowe - między innymi: jod, magnez, lit, selen, cynk i tak dalej. Minerały te odpowiadają za funkcjonowanie różnych narządów w naszym organizmie.

Brak jodu to problemy z tarczycą, magnezu - stres, litu - depresja, selenu - słabe serce, cynku - kruche kości, żeby wymienić najważniejsze działanie spowodowane ich brakiem. Wszystkie te zbawienne - by tak rzec - elementy posiada prawdziwa sól - sól morska, kopalna, byle nie oczyszczona dla uciechy naszych oczu i malutkich dziurek w solniczkach, przez które tak chętnie w nadmiarze wylatuje.

W społeczeństwach, w których spożywa się sól otrzymywaną w tradycyjny sposób takie choroby jak białaczka limfatyczna, miażdżyca, która jest tak chętnie łączona z solą (oczyszczoną solą dodajmy), zawały czy zaburzenia psychiczne, są bardzo rzadkie - wymieńmy tu Hiszpanię, Japonię czy Wenezuelę.

Nie taka zła sól

Choć nie dziwi dziś fakt, że sławny doktor Pasteur, odkrywszy zgubny wpływ niewidocznych gołym okiem bakterii, zalecał swoim przerażonym kolegom mycie dłoni przed operacją, tak dziwi fakt przemysłowego "mycia" soli, w której niewidoczne dla ludzkiego oka mikroelementy są dla człowieka tak niebezpieczne, żeby ich z niej pozbawić. Te niewidoczne elementy znajdujące się w soli sterują czynnościami metabolicznymi, w skrócie - przemianą materii. Utrzymują fizyczną i chemiczną integralność komórek i tkanek, więc oczywistym jest, że ich niedobór lub nadmiar wywołuje określone wydarzenia zdrowotne - raczej te złe niż dobre. Metale życia zapewniają elektryczną obojętność płynów ustrojowych i komórek, utrzymują odpowiednią ilość wody w organizmie - w komórkach, przestrzeniach komórkowych i płynach tkankowych, a zważywszy, że jesteśmy osiemdziesięcioprocentowym wodnym organizmem z doczepionym w jego górnej części mózgiem powinno nas zastanowić, czy aby białej, atrakcyjnej wizualnie, pozbawionej wszelakich "dobrobytów" soli, nie zamienić na szarą, morską lub kopalną posiadającą wszystkie atrakcje potrzebne dla zdrowia - zainwestujmy w moździerz, rozdrabiając sól do pożądanej przez nasze solniczki postaci.

Dowiedz się więcej na temat: Phoenix Suns | przyjaciel | sól

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje