Reklama

Reklama

Matki Swatki w Londynie

Kiedy kobieta skończy studia to powinna wyjść za mąż. Tak przynajmniej uważa wiele mam, zaniepokojonych tym, że ich zbliżające się do trzydziestki córcie, zamiast myśleć o uwiciu gniazdka, starają się o awans.

Aby przekonać córkę do własnej linii programowej: mąż i dziecko, najlepiej udać się do swatki. Swatanie wszak ma długą historię i wiele mniej lub bardzie udanych związków na koncie. Ci, którym wydaje się, że w sprawach sercowych można zdać się na przypadek, ślepy los czy inne przypadkowe metody, są w błędzie - swatki nadal chodzą po świecie. Podstawą ich działania jest jednak kamuflaż. " Przeciętność. Pospolitość. Zwyczajność. I oczywiście odpowiednio przezroczysty wiek. Najlepiej emerytalny. To były największa atuty agentek KMS. Bo kto podejrzewałby niepozorną emerytkę o udział w wojnie podchodowej , mającej na celu popchnięcie (zwykle w dosłownym tego słowa znaczeniu) nieszczęśliwej panny w ramiona królewicza z bajki, tudzież zwalenie z nóg (w wielu przypadkach także dosłownym) kawalera na widok odpowiedniej panny?"

Reklama

Klientkami swatek są zazwyczaj zrozpaczone mamusie czekające latami na ślub i wnuki. Każda z matek przychodziła do Klubu Matek Swatek "ze szczerym zamiarem uszczęśliwienia swojego dziecka".

Matki Swatki zrzeszone w Klubie Matek Swatek działającym w Krakowie (siedziba : Galeria Krakowska) dostają misję międzynarodową - muszą udać się do Londynu, by tam połączyć w szczęśliwym związku piękną emigrantkę Alicję i - odpowiedniego dla niej kandydata - Igora. Zleceniodawczynią jest oczywiście, zaniepokojona brakiem przyszłościowego myślenia córki, mama Alicji, która "żeby pomóc córce, mogłaby nawet kogoś zabić". Bo Alicja ma już 30 na karku "i wciąż nie ma męża. Nie ma dzieci. I jest nieszczęśliwa".

I chociaż Londyn to nie ich rewir, Matki Swatki wyruszają na misję.

Niestety w Londynie okazuje się, że nic nie jest tak proste, jak wyglądało na początku, zwłaszcza, że nikt nie jest tym, za kogo się podaje a w miłosnych planach należy uwzględnić także nagły poryw serca - arystokratę Archibalda, do którego uczuciem zapałała Alicja. Dla Matek Swatek nie istnieją przeszkody - sytuacja, którą zastają w Londynie, zmusza je do zweryfikowania zlecenia i połączenie w związek zakochanej Alicji i arystokraty. "Miłosne" szyki poplącze jednak fakt, że każdy z uczestników "dramatu" jest kimś innym, niż ten, za kogo się podaje...

Swatanie może okazać się bardzo niebezpiecznym zajęciem, może grozić nawet tym, że same swatki wpadną w sidła miłości...

Klub Matek Swatek operacja: Londyn
Ewa Stec
Wydawnictwo Otwarte

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje