Reklama

Reklama

​Najlepsze kreacje z wirtualnego czerwonego dywanu gali Emmy 2020

Nagrodzona statuetką za występ w serialu "Euforia" Zendaya olśniła w dwóch ekstrawaganckich stylizacjach, Jennifer Aniston wystąpiła w klasycznej czarnej sukni vintage od Christiana Diora, zaś Tracee Ellis Ross postawiła na efektowne złoto i falbany.

Tegoroczna ceremonia wręczenia nagród Emmy diametralnie różniła się od edycji z minionych lat. Za publiczność w Staples Center posłużyły kartonowe postaci, odpowiedzią na żarty Jimmy’ego Kimmela był śmiech nagrany podczas ceremonii z ubiegłych lat, a laureaci nagród w poszczególnych kategoriach dziękowali za statuetki, siedząc w swoich domach. Niecodzienna forma ceremonii wynikała, rzecz jasna, z obostrzeń wprowadzonych ze względu na trwającą pandemię. 

Reklama

- Po co organizować tę imprezę w środku globalnego kryzysu? To może wydawać się niepotrzebne. Ale właśnie teraz potrzebujemy rozrywki. Podczas gdy świat może być w strasznej formie, telewizja nigdy nie miała się lepiej - przekonywał prowadzący galę Jimmy Kimmel w otwierającym ceremonię monologu.

Choć gala wręczenia "telewizyjnych Oscarów" była inna niż zwykle, niektórym gwiazdom nie przeszkodziło to w zaprezentowaniu się w zjawiskowych kreacjach. Odbierając nagrody w hotelowych pokojach, własnych salonach lub przydomowych ogródkach, zadbały one o to, by - mimo niesprzyjających warunków - wnieść do tegorocznej imprezy elegancję i glamour, z których gala rozdania Emmy słynie.

Na uznanie zasługują niewątpliwie stylizacje Zendayi. Nagrodzona statuetką dla najlepszej aktorki w serialu dramatycznym "Euforia" gwiazda najpierw pokazała się w geometrycznej kobaltowo-czarnej kreacji projektu Christophera Johna Rogera, którą połączyła z połyskującymi szpilkami od Christiana Louboutina i masywnym naszyjnikiem Bulgari. Statuetkę odebrała zaś w efektownym komplecie z kolekcji Armani Privé, składającym się z wysadzanego kryształkami topu i rozkloszowanej spódnicy w duże grochy.

W znacznie bardziej klasycznym wydaniu zobaczyliśmy Jennifer Aniston, która była nominowana do nagrody Emmy za pierwszoplanową rolę w serialu "The Morning Show". Gwiazda w tym roku wręczała także statuetkę najlepszej aktorce w serialu komediowym, która powędrowała do Catherine O’Hary za jej występ w produkcji "Schitt’s Creek". Aniston pojawiła się w studiu ubrana w elegancką czarną sukienkę vintage od Christiana Diora z pokaźnym dekoltem i falbaniastym dołem. Stylizację dopełniły wytworna biżuteria, dyskretny makijaż i swobodne uczesanie.

Sama Catherine O’Hara również nie zawiodła fanów mody. Zaprezentowała się w czarnej, zabudowanej sukni od Valentino z połyskującą cekinową górą. Elegancką kreację aktorka zestawiła z masywnymi sznurowanymi botkami na platformie, które dodały całości rockowego charakteru.

W jednej z najbardziej spektakularnych kreacji wieczoru mogliśmy podziwiać Tracee Ellis Ross, która, nie zważając na okoliczności towarzyszące tegorocznej ceremonii, pokazała się w iście hollywoodzkiej stylizacji. Nominowana do nagrody za rolę w serialu "Czarno to widzę" gwiazda postawiła na złoto i falbany, wybierając na te okazję warstwową suknię haute couture projektu Alexandre’a Vauthiera. Całość dopełniły złote szpilki marki Jimmy Choo oraz pokaźnych rozmiarów naszyjnik od Tiffany’ego.

W złocie zaprezentowała się także Kerry Washington. Aktorka wybrała wyszywaną cekinami imitującymi wzór panterki sukienkę projektu Dolce & Gabbana, którą zestawiła z wiszącymi zielonymi kolczykami. 

- Nie stroiłam się od dawna, dlatego postanowiłam pójść na całość - napisała gwiazda na Instagramie, publikując swój look z tegorocznej gali Emmy.

PAP life

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama