Reklama

Reklama

Stylowa jesień... w kapeluszu

Niekwestionowanym klasykiem w jesiennozimowej garderobie pozostaje dobrze nam znana czapka, która choć nie jest sprzymierzeńcem idealnej fryzury, skutecznie chroni przed chłodem. Najlepiej odnajduje się w towarzystwie równie co ona przytulnego szalika lub obszernej chusty. W tym sezonie najmodniejsze fasony to te najcieplejsze - wykonane ze sztucznego futra, które pojawiły się m.in. u Toma Forda, Giorgio Armaniego oraz Fendi. Niektóre marki, jak R13, poszły o krok dalej, prezentując nowoczesne interpretacje zimowej czapki o rosyjskim rodowodzie czyli tzw. uszanki. Na wybiegu mogliśmy dostrzec np. niebanalny model pokryty modnymi lamparcimi cętkami.

Reklama

Kaszkiet, znany także jako kapelusz Gatsby'ego, został wykorzystany przez projektantów jako dopełnienie inspirowanych stylem retro sylwetek. Michael Kors zaproponował kraciasty model w odcieniach niebieskiego i granatu, Olivier Rousteing z Balmain postawił zaś na lakierowaną skórę w kolorze uniwersalnej czerni i rockowe aplikacje z dżetów. W połączeniu z kraciastym garniturem i zapiętą pod szyję koszulą lub w zestawie z moherowym swetrem i modnym kożuchem, kaszkiet doda stylizacji zawadiackiego uroku.

Doskonałą alternatywą zarówno dla kaszkietu, jak i innych nakryć głowy, może być klasyczny, inspirowany męskim kapeluszem model z szerokim rondem, czyli fedora. Wystarczy przyjrzeć się sylwetkom z pokazu Chanel, gdzie tweedowa fedora została dopasowana do garnituru uszytego z tego samego materiału i długiego, ponadczasowego trencza. U Saint Laurenta natomiast efektowne jedwabne kapelusze w wyrazistych kolorach zestawione zostały dla kontrastu z ultra kobiecymi, seksownymi strojami. Niezależnie od tego, na jakie nakrycie głowy zdecydujemy się tej jesieni, nie warto ignorować tego elementu stylizacji. Znakomicie dopełnia strój, będąc swoistą modową kropką nad "i".


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje