Co grozi za studnię bez wymaganych formalności? Przegłosowano nowe przepisy
Do końca przyszłego roku właściciele studni bez wymaganych formalności mogą je zgłaszać odpowiednim instytucjom, występując o ich legalizację, dzięki czemu nie narażą się na konsekwencje prawne i finansowe. Sejm uchwalił nowelizację Prawa wodnego, która wprowadza czasową abolicję.

Czy właściciele studni unikną wysokich kar?
Na początku br. informowaliśmy, że m.in. Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych zwrócił się do Ministra Infrastruktury D. Klimczaka w sprawie zmiany przepisów ustawy - Prawo wodne, w zakresie wprowadzenia abolicji dla już istniejących studni głębinowych wykorzystywanych przez rolników.
"Wnosimy o wprowadzenie abolicji, tj. zniesienie karalności oraz sankcji administracyjnych wobec rolników korzystających z istniejących już studni głębinowych, (...) odstąpienie od nakładania kar finansowych, sięgających nawet 60 tys. zł, za korzystanie z wody z własnych ujęć (...)" - wskazywano wówczas w komunikacie KRIR.
Czytaj także: ZUS zmienia harmonogram wypłat emerytur. Kiedy w lipcu otrzymasz pieniądze?
KRIK uzasadniał, że wiele studni głębinowych funkcjonujących obecnie m.in. w gospodarstwach rolnych zostało wykonanych wiele lat temu, często zgodnie z przepisami obowiązującymi w momencie ich powstania.
"Rolnicy, działając w dobrej wierze, nie mieli świadomości, że zmiany prawa w przyszłości mogą narazić ich na bardzo dotkliwe konsekwencje finansowe" - dodawali przedstawiciele KRIK.
Sejm niedawno uchwalił nowelizację Prawa wodnego, która przewiduje tzw. abolicję, pozwalającą właścicielom nielegalnych studni na ich darmowe zalegalizowanie, bez ponoszenia kar administracyjnych.
Projekt nowelizacji zakładał, że wnioski abolicyjne będzie można składać do września 2027 r., ale ostatecznie przyjęto poprawkę, która wydłużyła ten termin do końca 2027 r.
Należy pamiętać, że chcąc uniknąć opłaty legalizacyjnej, która wynosi ok. 6,6 tys. zł oraz kar finansowych od 5 tys. do nawet 1 mln zł, należy złożyć odpowiedni wniosek do 31 grudnia 2027 r.
Zobacz również: Przyjemność, a nie robota ponad siły. Co jest najlepsze do ogródka seniora?

Kiedy studnia wymaga zalegalizowania?
Prawo wodne stanowi, że właścicielowi gruntu przysługuje prawo do zwykłego korzystania z wód stanowiących jego własność oraz z wód podziemnych znajdujących się w jego gruncie.
Pobór wód podziemnych lub wód powierzchniowych w ilości średniorocznie nieprzekraczającej 5 m³ na dobę, czyli 5000 litrów.
Należy pamiętać, że jest to limit czerpania wody ze studni na własne potrzeby, zatem domowe. Chcąc przekraczać wskazany limit, np. z uwagi na prowadzenie dużego gospodarstwa rolnego, wymagane jest pozwolenie wodnoprawne. Z kolei za przekroczenie bez pozwolenia grożą wysokie kary.
Przekroczenie limitów w kontekście czerpania wody z własnej studni może powodować szereg problemów i kar administracyjnych, a te mogą wynieść nawet 100 tys. zł. Przekroczenie limitu wody ze studni może skończyć się cofnięciem prawa do korzystania ze studni, a niekiedy nawet nakazem zasypania studni.
"Jeżeli wykonałeś urządzenie wodne bez wymaganego pozwolenia wodnoprawnego lub zgłoszenia, lub Twoje urządzenie powstało (często bez Twojego udziału) po pierwszym stycznia 1975 roku jako swoista samowola budowlana, ale nadal z niego korzystasz, możesz wystąpić z wnioskiem o jego legalizację" - przypomina Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie.
Warto wiedzieć: Ogrodnicy stosują ten patent każdego lata. Woda nie ucieka z ziemi, a ogórki rosną smaczne








