Spis treści:
- Od 6 sierpnia nowe funkcje w Google Maps
- Kierowcy dostaną więcej niż zwykłą nawigację
Od 6 sierpnia nowe funkcje w Google Maps
Google od 6 sierpnia 2026 roku rozszerza Ask Maps, czyli asystenta opartego na Gemini, który stopniowo przejmuje w aplikacji coraz więcej zadań związanych z planowaniem podróży. Do tej pory służył przede wszystkim do wyszukiwania miejsc i odpowiadania na złożone pytania, ale teraz zyskuje funkcje pozwalające korzystać z bieżących danych o transporcie miejskim, wracać do wcześniejszych rozmów i lepiej dopasowywać wyniki do konkretnego planu. Nowości są wdrażane w ponad 150 krajach i terytoriach, głównie w wersji anglojęzycznej, a ponieważ Google uruchamia je etapami po stronie swoich serwerów, nie pojawią się u wszystkich użytkowników jednocześnie.
Najbardziej praktyczną zmianą są dokładniejsze informacje o komunikacji publicznej. Ask Maps może pokazywać najbliższe autobusy, pociągi, metro czy promy, a jeśli pojawi się opóźnienie, aktualizować przewidywaną godzinę odjazdu. Równocześnie aplikacja analizuje całą poprzednią aktywność użytkownika, dzięki czemu można wrócić do rozpoczętego wcześniej planowania wyjazdu bez ponownego wyszukiwania tych samych miejsc. Jeszcze dalej idzie Personal Intelligence - po dobrowolnym połączeniu z Gmailem Mapy mogą uwzględnić np. godzinę lotu, adres hotelu czy rezerwację restauracji i wykorzystać te informacje przy układaniu kolejnych etapów podróży.

Na część nowych funkcji w Europie trzeba będzie jeszcze poczekać. Google na razie uruchamia w USA m.in. zamawianie jedzenia przez Ask Maps, bardziej rozbudowane wyszukiwanie hoteli i wydarzeń oraz zgłaszanie zmian w miejscach za pomocą zwykłego opisu lub zdjęcia. Firma nie podała daty premiery tych rozwiązań w Polsce, zapowiada jedynie stopniowe rozszerzanie dostępności na kolejne kraje. Ostatnie aktualizacje pokazują jednak wyraźny kierunek: Google chce, aby Mapy nie tylko wskazywały trasę, lecz także pomagały planować całą podróż i wykonywać związane z nią zadania. Ma to szczególne znaczenie dla kierowców, bo właśnie podczas jazdy część nowych możliwości może okazać się najbardziej przydatna.
Kierowcy dostaną więcej niż zwykłą nawigację
Dla kierowców nowe Ask Maps będzie uzupełnieniem zmian, które Google rozpoczęło już w marcu. Wtedy firma pokazała Immersive Navigation, czyli największą od ponad dekady przebudowę samego widoku nawigacji: czytelniejszą grafikę, bardziej przydatne wskazówki, lepsze informowanie o alternatywnych trasach oraz ostrzeżenia o korkach, wypadkach i robotach drogowych. Mapy mają też ułatwiać końcowy etap podróży, pokazując przed dojazdem otoczenie celu, możliwe miejsca parkingowe, wejście do budynku czy właściwą stronę ulicy. Ask Maps rozwija ten pomysł dalej - zamiast tylko reagować na sytuację podczas jazdy, aplikacja ma coraz lepiej przygotowywać cały przejazd jeszcze przed ruszeniem w drogę.
Dla kierowcy oznacza to przede wszystkim mniej ręcznego sprawdzania informacji. W następnych etapach rozwoju AI coraz więcej czynności ma być łączonych w jednym poleceniu, dzięki czemu planowanie przejazdu będzie wymagało mniej przełączania się między kolejnymi ekranami i wyszukiwaniami.
W Polsce część tych zmian może pojawić się później niż w Stanach Zjednoczonych. Google rozszerza funkcje stopniowo, a w Europie musi dodatkowo uwzględniać unijne regulacje dotyczące sztucznej inteligencji i danych; od 2 sierpnia 2026 roku obowiązują m.in. kolejne wymogi przejrzystości wynikające z AI Act, w tym zasady informowania użytkownika o kontakcie z systemem opartym na sztucznej inteligencji.














