ZUS nie chce już wypłacać emerytur w gotówce
ZUS przekonuje, że coraz więcej osób decyduje się na otrzymywanie emerytury lub renty w formie przelewów bankowych. Obecnie ponad 81 proc. wszystkich świadczeń długoterminowych wypłacanych jest na konta.
Dla porównania - w marcu ubiegłego roku 80 proc. osób, którym ZUS wypłacał renty i emerytury, wybrało przelew na konto. Na koniec 2024 roku było to 79,7 proc.
"Gotówkowa forma wypłaty, czyli przekaz pocztowy, powoli traci na znaczeniu. Dla porównania: w grudniu 2020 r. ZUS przekazał pocztą 2,2 mln świadczeń, natomiast w 2024 r. liczba ta zmniejszyła się do 1,78 mln" - wskazywał w ubiegłym roku ZUS.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych program ubankowienia świadczeń wypłacanych przez określa jednym z elementów swojej strategii, co ma m.in. wpływać pozytywnie na obniżenie kosztów działalności Zakładu.
Czytaj także: Listonosz w sierpniu z przekazem przyjdzie wcześniej. Emeryci muszą pilnować terminu
Szacuje się, że koszt przelewu wysyłanego co miesiąc do milionów emerytów wynosi 9 groszy, z kolei świadczenie wysyłana przekazem pocztowym jest zdecydowanie droższe i wynosi ok. 20 zł.
Z danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wynika, że najniższe wskaźniki ubankowienia obserwujemy przy wypłatach świadczeń dla osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji (43,3 proc.), w programie "Mama 4+" (47 proc.) i rent socjalnych (66,4 proc.).
" Osoby, które otrzymują te świadczenia, mogą mieć ograniczony dostęp do usług bankowych. Nie korzystają z nich z powodu wykluczenia cyfrowego lub transportowego" - tłumaczy ZUS.
Zobacz również: Sprawdzi się czarny scenariusz dla emerytów? Waloryzacja świadczeń najniższa od lat

Resort rodziny sprzeciwia się pomysłowi ZUS-u
ZUS zaproponował, aby wszystkie świadczenia emerytalne i rentowe były wysyłane na konta bankowe uprawnionych, o czym informowano przy okazji uwag zgłoszonych do projektu ustawy dotyczącej zniesienia obowiązku składania zaświadczeń o osiąganych przychodach. Oznaczałoby to całkowite zrezygnowanie z wypłacania świadczeń w gotówce.
Wskazywano również, że jeśli pomysł ZUS otrzymałby akceptację, zmiany zaczęłyby obowiązywać od przyszłego roku.
Tak się jednak nie stanie, ponieważ Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej nie poparło propozycji ZUS-u. Resort argumentował, że założenia ZUS-u wykraczają poza zakres przygotowywanego wówczas projektu ustawy.
Warto wiedzieć: Prezes ZUS podał kwotę swojej przyszłej emerytury. "Nie jestem zadowolony"










