Na osiedla wypuścili SZOT-y. Tak dobrego wyniku mogą im zazdrościć w Polsce
Dane za ubiegły rok pokazują, że duże, polskie miasta powinny uczyć się od Wrocławia, jak efektywnie może działać system selektywnej zbiórki tekstyliów. Tamtejsi samorządowcy wskazują, że statystyczny Wrocławianin oddał do recyklingu znacznie więcej tekstyliów niż Warszawiak, a taki wynik był możliwy m.in. dzięki pojawieniu się na osiedlach tzw. SZOT-ów.

Czym jest PSZOK i co powinno tam trafić?
Ponad rok temu wszedł w życie obowiązek selektywnego zbierania odpadów typu tekstylia, odzież i obuwie, które należy oddawać do Punktów Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych (PSZOK). Każda gmina zobowiązana jest ustanowić przynajmniej jeden taki punkt na swoim terenie.
Selektywna zbiórka odpadów tekstyliów i odzieży obejmuje między innymi zużytą odzież, obuwie, pościel, zasłony, ręczniki, obrusy, koce, firany, bieliznę, skarpetki, rękawiczki, czapki, szaliki, portfele, torebki, paski, galanterię skórzaną, plecaki, pluszowe zabawki oraz dywany.
Jak informuje Polska Agencja Prasowa - Ministerstwo Klimatu i Środowiska dopuszcza wyrzucanie niektórych tekstyliów do kontenerów na odpady zmieszane. Z czego wynika ten wyjątek?
"Zanieczyszczone, zużyte materiały, które były wykorzystywane np. do sprzątania, można w incydentalnych przypadkach wyrzucać do pojemnika przeznaczonego na odpady zmieszane, ponieważ nie nadają się do recyklingu i mogą zostać wykorzystane np. na cele energetyczne" - przekazał resort Polskiej Agencji Prasowej.
Należy pamiętać, że np. ściereczki do sprzątania, które zamierzamy wyrzucić do odpadów zmieszanych, nie mogą być zabrudzone środkami chemicznymi czy olejami. W innym przypadku każdorazowo powinny trafić do PSZOK-u.
Wrocławski system zbiórki tekstyliów najefektywniejszy w Polsce
Połączenie we Wrocławiu stacjonarnych Punktów Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych z mobilną zbiórką przyniosło w 2025 roku wymierne efekty - 610 ton zebranych tekstyliów. To znakomity wynik na tle innych dużych miast w Polsce - zaznaczają władze Wrocławia.
W oficjalnym komunikacie możemy przeczytać, że na ogólną liczbę tekstyliów zebranych w ubiegłym we Wrocławiu składają się 482 tony rzeczy oddanych do PSZOK-ów oraz ponad 127 ton, które mieszkańcy przekazali w ramach zbiórek do samochodów podstawianych na osiedla.
Jak informował serwis rp.pl - najwięcej tekstyliów w ubiegłym roku zebrano w Warszawie (759 ton), ale - jak podkreślają samorządowcy z Wrocławia - wynik Wrocławia, który jest o 149 ton niższy niż Warszawy, w przeliczeniu na statystycznego mieszkańca jest dużo lepszy, niż w przypadku stolicy.
"Populacja Warszawy jest większa od wrocławskiej ponad dwukrotnie, co sprawia, że statystyczny Wrocławianin oddał do recyklingu znacznie więcej tekstyliów niż Warszawiak" - dodają w komunikacie.
We Wrocławiu zebrano blisko trzykrotnie więcej materiałów niż w Lublinie, który zgromadził 212 ton, i niemal cztery razy więcej niż w Katowicach (160 ton).

Na czym polega wrocławski, mobilny system zbiórki?
Wrocławski SZOT, czyli Samochód Zbierający Odzież i Tekstylia, to bezpłatna usługa, pozwalająca na oddawanie niepotrzebnych tekstyliów. Specjalny pojazd regularnie pojawia się na wrocławskich osiedlach, dzięki czemu mieszkańcy mogą szybko i wygodnie pozbyć się tekstyliów.
Jednorazowo można oddać maksymalnie dwa szczelnie zamknięte worki o pojemności do 120 litrów.
Przyjmowana jest m.in.: odzież, obuwie, pościel, ręczniki, firany, zasłony, koce, paski, portfele, pluszowe zabawki. Rzecz jasna, tekstylia we Wrocławiu można również zanosić do stacjonarnych Punktów Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych (PSZOK).
Warto wiedzieć: Udostępniła "śmieciowy" kod, dostała ogromny rachunek
Znajdź codzienną dawkę inspiracji od urody i zdrowia po podróże i styl życia. Sprawdź, co nowego na kobieta.interia.pl








