Popularne, zagraniczne łakocie pod lupą polskich inspektorów
Eksperci Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych wzięli pod lupę wyroby ciastkarskie i różnego rodzaju wyroby cukiernicze, wśród których najliczniejszą grupę stanowiły cukierki, żelki i galaretki. Inspektorzy przyjrzeli się również popularnym wśród najmłodszych konsumentów lizakom i gumom do żucia.
IJHARS informuje w komunikacie, że skontrolowano 80 podmiotów, w tym 70 sklepów stacjonarnych i 10 internetowych, stwierdzając nieprawidłowości w ponad połowie z nich - 43 sklepach stacjonarnych i 7 internetowych.
Czytaj także: Pilne wycofanie suplementów diety w Polsce. Niepewność co do składnika
IJHARS dodaje, że stosunkowo dużo nieprawidłowości stwierdzono w przypadku badania cech organoleptycznych oferowanych produktów cukierniczych. Nieprawidłowości ujawniono w 23,8 proc. skontrolowanych partii w sklepach stacjonarnych.
Zobacz również: Natychmiastowe wycofanie produktu mięsnego ze sklepów w Polsce. Zawiera bardzo groźną bakterię
IJHARS: W słodyczach wykryto liczne nieprawidłowości
Zastrzeżenia inspektorów dotyczyły wyglądu produktów w zakresie konsystencji i kształtu, a także niewłaściwej barwy powierzchni wyrobów - poinformowano w komunikacie.
W przypadku parametrów fizykochemicznych zakwestionowano ogółem 11,8 proc. partii wyrobów cukierniczych i ciastkarskich, a nieprawidłowości dotyczyły m.in. niezgodnej z deklaracją podaną na opakowaniu zawartości składników odżywczych - cukrów ogółem i tłuszczu oraz wykrycia obecności niedeklarowanych w oznakowaniu barwników np. E 124 (w wyrobach ciastkarskich oferowanych przez sklepy stacjonarne).
Gdy mowa o wyrobach cukierniczych oferowanych przez sklepy stacjonarne i internetowe inspektorzy mieli zastrzeżenia ws. niezgodnej z deklaracją podaną na opakowaniu zawartości składników odżywczych (np. zawyżonej lub zaniżonej zawartości cukrów ogółem w lizakach, gumach, żelkach).

Ponadto w żelkach wykryto obecność niedeklarowanych w oznakowaniu barwników np. E 133 (błękit brylantowy FCF).
Najwięcej nieprawidłowości - ogółem 52,9 proc. stwierdzono w zakresie znakowania zarówno w sklepach stacjonarnych, jak i internetowych, w których kwestionowano m.in.: wskazywanie różnych nazw produktów na stronie internetowej i w oznakowaniu produktu np. chocolate original, co sugerowało na użycie czekolady, podczas gdy w oznakowaniu produktu użyto określenia chocolate flavour, które odnosi się do czekoladowego smaku.
Uwagi dotyczyły również braku wskazania procentowej zawartości składnika podkreślonego w nazwie np. batatów, kakao lub podania informacji o procentowej zawartości składnika w sposób nieprecyzyjny "ilość nie mniejsza niż 4,7 proc.".
Na długiej liście ekspertów z IJHARS z nieprawidłowościami znalazły się również m.in.:
- nieprawidłowy sposób podawania w wykazie składników informacji o kategoriach zastosowanych substancji dodatkowych, np. substancje zakwaszając zamiast kwasy, koloryzujące środki spożywcze zamiast barwniki lub wskazanie w wykazie nieistniejących kategorii substancji dodatkowych, np. barwniki naturalne,
- podanie niezgodnej ze stanem faktycznym informacji w zakresie składu produktu, np. grafika sugerująca zawartość owocu przy jego braku w produkcie.
W związku ze stwierdzonymi nieprawidłowościami zastosowano sankcje przewidziane obowiązującymi przepisami prawa żywnościowego.
Warto wiedzieć: Wiadomo, czy skażone jajka z Belgii trafiły do sprzedaży w Polsce










