Przybywa emerytów ze świadczeniami powyżej 7 tys. zł miesięcznie
Zakład Ubezpieczeń Społecznych opublikował najnowsze dane, które dotyczą emerytur i rent po tegorocznej, marcowej waloryzacji. Z opracowania wynika, że w Polsce rośnie liczba osób, których miesięczne świadczenie przekracza 7 tys. zł.

Jak marcowa waloryzacja wpłynęła na przeciętną emeryturę?
W wyniku tegorocznej, marcowej waloryzacji świadczeń, najniższa emerytura, renta z tytułu całkowitej niezdolności do pracy, renta rodzinna i renta socjalna wynosi obecnie 1978,5 zł, natomiast najniższa renta z tytułu częściowej niezdolności do pracy 1483,9 zł.
W biuletynie "Miesięczna informacja o wybranych świadczeniach pieniężnych" eksperci z ZUS wskazują, że od stycznia do kwietnia br. liczba emerytów w Polsce zwiększyła się z 6,425 mln osób do 6,434 mln.
Czytaj także: Czy dłuższa praca naprawdę zwiększa emeryturę? Różnice w wypłatach są wyraźne
Średnia emerytura wypłacana w kwietniu br. wyniosła 4490,94 zł. Należy zauważyć, że jest to kwota o niemal 20 zł mniejsza od średniej emerytury z marca br. Wówczas kwota świadczenia wyniosła 4509,64 zł.
Od początku br. kwoty średniej emerytury przedstawiały się następująco: w styczniu - 4233,64 zł, w lutym - 4249,00 zł, w marcu - 4509,64 zł, w kwietniu - 4490,94 zł.
Tegoroczna, marcowa waloryzacja świadczeń sprawiła, że przeciętna emerytura wzrosła o ok. 260 zł miesięcznie.
Zobacz również: Jakie świadczenia przysługują po partnerze? Renta rodzinna i inne możliwości

Rośnie liczba osób z emeryturami powyżej 7 tys. zł
Pokłosiem marcowej waloryzacji świadczeń jest również większa liczba osób pobierających emerytury wyższe, czyli przekraczające 7 tys. zł - zauważa "Rzeczpospolita".
"W porównaniu z marcem 2025 r. liczba takich świadczeniobiorców wyniosła 800,3 tys. i w stosunku do marca 2025 r. (622,7 tys. emerytów) zwiększyła się o 28,5 proc. (177,6 tys.). Natomiast emeryturę w kwocie ponad 10 tys. zł pobierało 188,5 tys. osób, w tym 12,4 tys. otrzymywało świadczenie w wysokości ponad 15 tys. zł" - czytamy na rp.pl.
Łukasz Kozłowski z Federacji Przedsiębiorców Polskich w rozmowie z "Rzeczpospolitą" tłumaczy, że źródeł tego wzrostu należy upatrywać przede wszystkim w czynnikach związanych z samym systemem emerytalnym oraz z rynkiem pracy.
"W systemie zdefiniowanej składki wysokość emerytury jest bezpośrednio związana z wartością zgromadzonych składek, a więc zarówno z poziomem zarobków, jak i tempem waloryzacji kapitału emerytalnego. W efekcie osoby przechodzące obecnie na emeryturę uzyskują coraz wyższe świadczenia" - wskazuje ekspert Łukasz Kozłowski.
Warto wiedzieć: ZUS podał, ile osób pobiera w Polsce emerytury i renty. Skala zaskakuje?








