100 najlepszych seriali XXI wieku
Renomowany magazyn New York Times ogłosił niedawno ranking 100 najlepszych seriali XXI wieku przygotowany na podstawie głosów 516 osób z branży telewizyjnej. W pierwszej dziesiątce znalazły się:
- Breaking Bad
- The Wire
- Mad Men
- Sukcesja (Succession)
- Fleabag
- Gra o tron (Game of Thrones)
- Veep
- 30 Rock
- Curb Your Enthusiasm
- Atlanta
I rzeczywiście - wszystkie te produkcje to absolutne hity telewizyjne i streamingowe, doceniane zarówno za scenariusz, grę aktorską, obsadę i efekty. Wiele z nich ma na swoim koncie sporo nagród i trudno podważyć ich wysokie pozycje w rankingu. Jednak internauci, zwłaszcza influencerzy zajmujący się tego typu tematami, nie pozostawiają na publikacji NYT suchej nitki.
Komentujący mają wiele zastrzeżeń

Nie chodzi nawet o to, czy podane tytuły mają "właściwe" w rankingu miejsce. Ale o to, czego zabrakło w pierwszej, najważniejsze, dziesiątce. Internauci w komentarzach wymieniają, jakich seriali zabrakło im na podium: Friends, Twin Peaks. Problem w tym, że swój debiut miały one wcześniej, niż objęte rankingiem produkcje. Wytyczne wskazywały, że w "top 100" znalazły się jedynie seriale, które premierę miały od 1 stycznia 2000 r. Ale to nie jedyne zarzuty do rankingu.
W komentarzach pod jedną z rolek omawiających ten temat na koncie @kubamowi na Instagramie, komentujący zarzucają, że ranking został stworzony jedynie wokół amerykańskich tytułów i to one w większości przeważają, co czyni go mało obiektywnym. Pominięto wiele europejskich produkcji, a renoma NYT wcale nie tłumaczy wybiórczości. Ponadto często zarzuca się, że w pierwszej dziesiątce brakuje takich tytułów jak The Office, MobLand, Supernatural. Co ciekawe, w dyskusję włączył się także dziennikarz Mariusz Szczygieł, który zauważył brak w pierwszej dziesiątce serialu "Opowieści podręcznej".












