To miała być wyjątkowa Wielkanoc w górach. Tysiące Polaków zmieni plany?
W Tatrach panują bardzo trudne i niebezpieczne warunki, a to za sprawą obfitych opadów śniegu. Z powodu łamiących się pod ciężarem śniegu drzew i gałęzi cały obszar Tatrzańskiego Parku Narodowego zostaje zamknięty do odwołania - poinformowały władze TPN. Taka decyzja pokrzyżowała plany wielu Polakom, którzy zamierzali spędzić Wielkanoc m.in. na górskich szlakach.

Ekstremalnie trudna sytuacja w polskich Tatrach. Obszar TPN zamknięty dla turystów
We wtorek rano TPN wydał komunikat, w którym informowano o zamknięciu drogi do Morskiego Oka z powodu dużych opadów śniegu. Drogę zamknięto na odcinku od Palenicy Białczańskiej do schroniska nad Morskim Okiem do momentu ustąpienia znacznego zagrożenia lawinowego.
Kilka godzin później na stronie Tatrzańskiego Parku Narodowego opublikowano kolejny komunikat - tym razem zdecydowano o zamknięciu całego obszaru TPN. W praktyce oznacza to, że cały teren Parku zamknięty jest obecnie dla ruchu turystycznego.
"Z powodu łamiących się pod ciężarem śniegu drzew i gałęzi cały obszar Tatrzańskiego Parku Narodowego zostaje zamknięty do odwołania" - czytamy w komunikacie. Ponadto, w Tatrach ogłoszono 4. stopnień zagrożenia lawinowego.
"Pokrywa śnieżna na większości stromych stoków jest słabo związana. Wyzwolenie lawiny jest prawdopodobne nawet przy małym obciążeniu dodatkowym na wielu stromych stokach. W niektórych przypadkach należy spodziewać się licznych samoistnych dużych, a często bardzo dużych lawin. Warunki zdecydowanie niekorzystne. Zaleca się zaniechanie wszelkich wyjść w teren wysokogórski. Należy pozostawać w granicach umiarkowanie stromych stoków oraz brać pod uwagę zasięg lawin z wyżej położonych stoków" - wskazuje Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe.
Zdezorientowni turyści oczekują zmiany w pogodzie. "Będziesz miał błoto po kolana"
Bardzo trudne warunki w polskich Tatrach pokrzyżowały plany wielu Polakom, którzy zamierzali wybrać się na Wielkanoc m.in. do Zakopanego i spędzić święta na górskich szlakach. Turyści już wiele tygodni temu zarezerwowali i opłacili noclegi pod Tatrami, a wiele takich rezerwacji jest niestety bezzwrotnych.
Na forach internetowych i grupach facebookowych zrzeszających entuzjastów górskich wycieczek nie brakuje wpisów zdezorientowanych turystów, którzy pytają bardziej doświadczonych pasjonatów, czy istnieje jakakolwiek szansa, by TPN odwołał zakaz poruszania się po terenie Parku.
"Po takich opadach przy niższych temperaturach śnieg osiada i staje się >>bezpieczny<< zwykle po niecałym tygodniu. Niestety idzie konkretne ocieplenie, a z nim ryzyko ciężkich lawin" - zauważa na facebookowej grupie Tatromaniacy Pan Adam.
"Nikt z nas nie jest wróżbitą, też mieliśmy plany, które jednak trzeba totalnie zmienić. Nie pamiętam, kiedy ostatnio była czwórka lawinowa, to już nie przelewki. Trzeba śledzić warunki na bieżąco, trudno, czasem trzeba odpuścić" - dodaje Pani Anna.
Doświadczeni turyści w komentarzach zwracają uwagę, że zbliżające się ocieplenie sprawi, że śnieg na popularnych szlakach zacznie topnieć, i nawet jeśli TPN odwoła zakaz poruszania się po obszarze Parku, biały puch bardzo szybko zacznie zamieniać się w błoto.
"Nawaliło metr luźnego śniego-błota. Do piątku dalej ma padać na zmianę deszcz ze śniegiem przy + temperaturach. Od soboty w Zakopanem ma być lato. Nawet jak się to wytopi i otworzą park, to zamiast śniegu po pas, będziesz miał błoto po kolana" - zauważa Pan Grzegorz.
W sieci pojawiają się również zachętyy, by z wyjazdu nie rezygnować, ponieważ zakładając nawet, że zakaz TPN będzie obowiązywać przez kilka kolejnych dni, urlop można spędzić m.in. wybierając się na Gubałówkę, która nie leży na obszarze TPN. Z drugiej strony należy pamiętać, że w związku z zamknięciem ruchu turystycznego na terenie TPN, w miejscach dostępnych i atrakcyjnych turystycznie, prawdopodobnie będzie ogromny tłok, a to z pewnością nie sprzyja wypoczynkowi.








