Gminy nagrywają mieszkańców wyrzucających śmieci. Mają ważny powód
Kosze uliczne zainstalowane są niemal na każdej ulicy w przestrzeni publicznej i co do zasady pomagają w utrzymaniu odpowiedniego porządku. W wielu przypadkach te niewielkie kontenery, które można napotkać m.in. na przystankach autobusowych czy w parkach, są użytkowane nieprawidłowo. Co więcej - wiele osób świadomie wyrzuca do nich zabronione śmieci, doskonale wiedząc, że odpady nie powinny tam trafić.
Kilka miesięcy temu ws. prawidłowego użytkowania koszy ulicznych apelowały władze Brwinowa, przypominając mieszkańcom, że na terenie gminy znajduje się 330 takich pojemników, które są opróżniane sześć razy w tygodniu, ale niestety, nie wszyscy potrafią z nich korzystać.
Czytaj także: Najpierw wchodzą do internetu, później jadą do PSZOK. Gmina wprowadza ciekawe rozwiązanie
W oficjalnym komunikacie wskazano wówczas, że do koszy ulicznych można wrzucać odpady, które powstają w trakcie użytkowania przestrzeni publicznej, a więc opakowania po żywności spożytej w plenerze (np. butelki po napojach, kartoniki, papierowe torebki, woreczki foliowe), zużyte bilety czy chusteczki higieniczne. Do ulicznych koszy powinny trafiać także woreczki z psimi odchodami.
"Otoczenie kosza wygląda czasami jak dzikie wysypisko śmieci, chociaż opróżnianie koszy odbywa się od poniedziałku do soboty w godzinach nocnych. Zdarza się, że podrzucane odpady znów pojawiają się w koszu i wokół kosza. Są to np. odpady poremontowe, meble, dodatkowe worki ze śmieciami. Niektórzy mieszkańcy traktują kosze uliczne jako miejsce regularnego pozbywania się odpadów komunalnych ze swoich domów lub działalności gospodarczej" - grzmią urzędnicy z Brwinowa.
Na ten sam problem uwagę zwrócono w Sławkowie, gdzie urzędnicy za pośrednictwem strony internetowej urzędu miasta poinformowali, że skala nieprawidłowości jest tak duża, że niezbędne jest zainstalowanie tzw. foto-pułapek.
Na wykorzystanie urządzeń rejestrujących, zdecydowały się niedawno władze Gminy Krasne i poinformowały o tym w komunikacie pt. "Stanowcze działania przeciwko wyrzucaniu odpadów do koszy ulicznych".
Zobacz również: Gdzie wyrzucić zepsutą suszarkę do włosów? Wciąż wybieramy zły pojemnik

"Coraz częściej obserwujemy niepokojące zjawisko wrzucania odpadów komunalnych z gospodarstw domowych do ogólnodostępnych koszy na śmieci ustawionych przy przystankach autobusowych oraz budynkach użyteczności publicznej. Kosze te służą wyłącznie do wyrzucania drobnych odpadów powstających podczas korzystania z przestrzeni publicznej. Nie są przeznaczone do pozbywania się domowych odpadów komunalnych" - tłumaczą urzędnicy.
W związku z tym, że problem narasta, jego skutki odczuwają wszyscy mieszkańcy, a gmina ponosi coraz wyższe koszty opróżniania i zagospodarowania tych pojemników, zdecydowano o prowadzeniu okresowych kontroli wybranych lokalizacji z wykorzystaniem urządzeń rejestrujących, czyli tzw. foto-pułapek.
"Ich celem jest identyfikacja osób, które w sposób nieuprawniony i w nadmiernych ilościach wyrzucają odpady komunalne do ogólnodostępnych koszy" - wskazano w komunikacie.
Urzędnicy ostrzegają mieszkańców, że nagrania z urządzeń rejestrujących będą zabezpieczane i w przypadku ujawnienia wykroczenia mogą zostać przekazane policji jako materiał dowodowy.
Co grozi za wyrzucanie niedozwolonych śmieci do kosza ulicznego?
Należy pamiętać, że osoby wyrzucające odpady komunalne do ogólnodostępnych koszy w sposób niezgodny z ich przeznaczeniem, mogą ponieść odpowiedzialność za wykroczenie zgodnie z art. 145 Kodeksu wykroczeń.
Wspominane przepisy stanowią, że: "Kto zanieczyszcza lub zaśmieca obszar kolejowy lub miejsca dostępne dla publiczności, a w szczególności drogę, ulicę, plac, ogród, trawnik lub zieleniec, podlega karze grzywny nie niższej niż 500 złotych".
Warto wiedzieć: Wprowadzają fioletowe worki na odpady. Zmiany już weszły w życie










