Właściciele tych mieszkań muszą kupić specjalne urządzenie. Inaczej zapłacą karę
Od 30 czerwca br. pomieszczenia mieszkalne oraz jednostki mieszkalne, w których świadczone są usługi hotelarskie, a także lokale przeznaczone na wynajem krótkoterminowy, muszą posiadać czujki dymu. Za złamanie przepisów grożą surowe kary.

Nowe przepisy już weszły w życie. Lokale z obowiązkowymi urządzeniami
Od 30 czerwca br. zastosowanie mają nowe przepisy wynikające z nowelizacji rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów.
Nowelizacja rozporządzenia została opublikowana w Dzienniku Ustaw 22 listopada 2024 r. i wprowadza obowiązek stosowania autonomicznych czujek dymu oraz tlenku węgla w określonych budynkach i lokalach.
Czytaj także: Seniorzy będą mogli zmienić mieszkanie na wygodniejsze. Szykują nowe przepisy
Od 23 grudnia 2024 r. wszystkie nowo powstające lokale mieszkalne, w których znajdują się urządzenia spalające paliwo stałe, ciekłe lub gazowe, muszą być wyposażone w co najmniej jedną autonomiczną czujkę tlenku węgla.
Natomiast od kilku dni, bo od 30 czerwca br. obowiązek wyposażenia istniejących obiektów obejmuje pomieszczenia mieszkalne oraz jednostki mieszkalne, w których świadczone są usługi hotelarskie, a także lokale przeznaczone na wynajem krótkoterminowy.
W obiektach tych należy zamontować autonomiczne czujki dymu, chyba że są one wyposażone w system sygnalizacji pożarowej zapewniający równorzędny poziom bezpieczeństwa - przypomina Komenda Główna Państwowej Straży Pożarnej.
"Chodzi nie tylko o hotele czy pensjonaty. Obowiązek będzie dotyczył również mieszkań, apartamentów i pokoi wynajmowanych na doby. Dotyczy to również wielu nieruchomości oferowanych za pośrednictwem internetowych platform rezerwacyjnych. Każdy taki lokal będzie musiał posiadać co najmniej jeden autonomiczny czujnik dymu" - wskazuje Gazeta Prawna.
Zobacz również: Montujesz klimatyzację w mieszkaniu bez zgody? Spodziewaj się ogromnych kłopotów
Kolejny etap wprowadzenia przyjętych już regulacji zaplanowano na 1 stycznia 2030 r. Wówczas właściciele istniejących mieszkań i domów jednorodzinnych, w których znajdują się urządzenia spalające paliwo stałe, ciekłe lub gazowe, będą zobowiązani do montażu autonomicznych czujek tlenku węgla.
Autonomiczne czujki dymu i tlenku węgla to jedne z najprostszych i najskuteczniejszych urządzeń zwiększających bezpieczeństwo domowników. Prawidłowo zamontowane i regularnie sprawdzane ostrzegają o rozwijającym się pożarze już w jego początkowej fazie, wykrywają niebezpieczny, bezbarwny i bezwonny tlenek węgla, dają cenny czas na ewakuację i wezwanie pomocy - wskazuje Państwowa Straż Pożarna.

Co grozi za złamanie przepisów?
Jeśli właściciel obiektu, który od 30 czerwca br. ma obowiązek wyposażenia go w odpowiedni czujnik, złamie przepisy i nie będzie posiadać takiego urządzenia, może za to słono zapłacić. Mandat może wynieść do 5 tys. zł, natomiast grzywna opiewać na kwotę do 30 tys. zł.
W skrajnych przypadkach przepisy pozwalają na zastosowanie kary aresztu albo ograniczenia wolności.
Warto wiedzieć: Napisała testament, uwzględniła tylko wnuczkę. Rodzina nie spodziewała się skutków








