Żywioł paraliżuje południową Francję. Polki relacjonują sytuację na miejscu. "Dym nad miastem powoduje kaszel"

Francja walczy z żywiołem. "Wysarczy kilka minut na zewnątrz, aby włosy i ubrania przesiąkły dymem"
Jak wygląda życie w dobie pożarów we Francji. Mieszkanki przecierają oczy ze zdumienia Justyna Kupczewskamateriał zewnętrzny

Spis treści:

  1. Ogień trawi Francję. Ewakuowano ponad 200 tys. osób
  2. Jak monitorować pożary we Francji?
  3. Jak wygląda życie w Bordeaux? Byli zamknięci w domach
  4. Dym nad Bordeaux i pustoszejące ulice
  5. Ewakuacje, zamknięte drogi i strach o przyszłość
  6. "Trudno uwierzyć, że to dzieje się naprawdę". Polka o realiach pożarów
  7. "Nigdy nie widziałam tak niskiej rzeki". Polka z Pirenejów o suszy, zagrożeniu i obostrzeniach
  8. Co z małymi miasteczkami? Tak Francuzi walczą z żywiołem. Problem trwa od miesięcy

Ogień trawi Francję. Ewakuowano ponad 200 tys. osób

Jak monitorować pożary we Francji?

Wyrąbany las z licznymi pniakami na ziemi, w tle ściana ciemnych drzew tworzących linię graniczną obszaru zniszczenia.
Spalone tereny departamentu ŻyrondaAlbert LlopEast News

Jak wygląda życie w Bordeaux? Byli zamknięci w domach

Wiele dni spędziliśmy zamknięci w domach, z pozamykanymi oknami, bez możliwości wyjścia na zewnątrz.
mówi Marta
Dwóch strażaków w hełmach i mundurach z napisem Sapeurs-Pompiers obserwuje unoszący się dym nad zalesionym terenem, trzymając wąż strażacki.
Mieszkanki Francji opowiadają o życiu w różnych regionachROMAIN PERROCHEAUAFP

Dym nad Bordeaux i pustoszejące ulice

Most z czterema wysokimi, nowoczesnymi pylonami o przeszklonych krawędziach, na którym widoczne są jadące samochody i prosta jezdnia prowadząca przez szeroką rzekę.
Dym nad mostem Chaban Delmas w BordeauxCanva Pro / Marta z BordeauxINTERIA.PL

Ewakuacje, zamknięte drogi i strach o przyszłość

"Trudno uwierzyć, że to dzieje się naprawdę". Polka o realiach pożarów

Coraz częściej zadaję sobie pytanie, co nas czeka, jaka będzie przyszłość tego regionu i jak będzie wyglądało lato w przyszłym roku.
podkreśla Marta

"Nigdy nie widziałam tak niskiej rzeki". Polka z Pirenejów o suszy, zagrożeniu i obostrzeniach

Nigdy nie widziałam, żeby rzeka, która płynie nam pod domem, była tak niska.
mówi Kasia

Co z małymi miasteczkami? Tak Francuzi walczą z żywiołem. Problem trwa od miesięcy

„Rolnicy wozili wodę i cała społeczność mieszkańców była zjednoczona.” – dodaje.
Nie towarzyszyła temu panika, w okolicznych miejscowościach pomimo widocznego z oddali dymu życie toczyło się normalnie. Trwają wakacje, ludzie podróżują, kempingują, a jest to przepiękny region
wyjaśnia Justyna
Rejs po Zielonym Kanionie w TurcjiOlga KlameckaINTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?