Reklama

Reklama

Kubuś – miś o bardzo małym rozumku – ciekawostki, które powinna znać każda mama

Jest najsłynniejszym misiem na świecie, choć fikcyjnym. Kubuś ze Stuwiekowego Lasu ma miliony małych i dużych fanów i kolejny film o swoich przygodach. Na ekrany wchodzi właśnie familijny hit „Krzysiu, gdzie jesteś?”. Z tej okazji przedstawiamy ciekawostki o ukochanym bohaterze filmów i książek dla dzieci.


Reklama

Kubuś, miś o bardzo małym rozumku  to postać nieomal ikoniczna. Jego przygody znają dzieci na całym świecie. Choć pierwsze wydanie książki o sympatycznym misiu i jego przyjaciołach  miało miejsce ponad dziewięćdziesiąt lat temu, po dziś dzień powieść A.A Milne cieszy ogromną poczytnością. Z inicjatywy rzeszy fanów Kubusia  ustanowiono nawet oficjalny Dzień Kubusia Puchatka. Jego święto przypada 18 stycznia. Data jest nieprzypadkowa. To właśnie w ten dzień urodził się brytyjski pisarz, który powołał misia do życia, czyli Alan Aleksander Milne. O popularności niedźwiadka  nad Wisłą świadczy fakt, że w Polsce istnieje wiele szkół, przedszkoli czy placów zabaw imienia Kubusia. Jego imieniem nazywane są także ulice w większych i mniejszych miastach (np. w Krakowie, Warszawie, Łodzi czy Chęcinach). Co ciekawe, w stolicy ulica Kubusia Puchatka pojawiła się tuż po II wojnie światowej, a patrona wybrali najmłodsi czytelnicy "Expressu Wieczornego".

Prezent dla dziecka

Do stworzenia historii o Stuwiekowym Lesie Alana Milne zainspirował jego syn. Jedną z ulubionych zabawek małego Christophera Robina Milne’a był pluszowy miś - przytulanka. Chłopczyk uwielbiał także inne pluszaki, które doczekały się książkowych odpowiedników - kangurzycę, osiołka, tygryska i sowę. Obserwując dziecięce zabawy, ojciec postanowił wymyślić przygody ukochanych zabawek syna. W dodatku swojego potomka uczynił jednym z głównych bohaterów. Książkowy Krzyś to właśnie  Christopher Robin. Wiele cech charakteru chłopca znalazło także odzwierciedlenie w jeszcze jednej postaci - Maleństwie.  Maskotki - pierwowzory bohaterów książek Milne'a, można zobaczyć w New York Public Library.

Wiele lat po sukcesie książki, Christopher Robin wyznawał, że nie cieszy się z literackiego osiągnięcia ojca. Zarzucał Alanowi, że wykorzystał jego wizerunek i naraził na kpiny ze strony kolegów, którzy przez całą szkołę podśmiechiwali się z niego.

Kubuś czy Fredzia?

Niewiele osób wie, że wśród tłumaczy imię poczciwego misia budziło wiele kontrowersji. W oryginale miś nazywa się Winnie-the-Pooh i pochodzi od imienia niedźwiedzicy Winnipeg - przybyłej z Kanady największej atrakcji londyńskiego zoo, do którego pisarz bardzo często zabierał swojego syna Christophera. W tłumaczeniach książki na język polski trudno uchwycić płeć bohatera. Równie trudno przełożyć jego imię. W pierwszym przekładzie, którego autorką była Irena Tuwin, miś otrzymał imię Kubuś i tak zapisał się w świadomości wielu pokoleń Polaków. W tłumaczeniu autorstwa Moniki Adamczyk-Garbowskiej miś dostaje miano Fredzii Phi-Phi. I choć Fredzia jest bliższa oryginalnemu imieniu, to nie przekonała do siebie do czytelników. W wielu krajach świata miś nie jest ani Fredzią, ani Kubusiem. Węgrzy ochrzcili go mianem Micimackó,  Białorusini - Winia-Pych, Duńczycy -  Peter Plys, a Norwegowie - Ole Brumm.

Światowa sława

Książki o Kubusiu  przetłumaczono na prawie pięćdziesiąt języków. Co ciekawe, w  1960 roku przygody misia przełożono nawet na łacinę!  ''Winnie ille Pu'' to jedyna książka po łacinie w historii, która trafiła na listę bestsellerów ''New York Timesa''. Do popularności Kubusia przyłożyły się nie tylko liczne tłumaczenia, ale i liczne ekranizacje jego przygód - animowane seriale (które przez lata w Polsce były ulubionymi dobranockami całych pokoleń) i pełnometrażowe filmy. Pierwsza kinowa  krótkometrażówka o przygodach Misia w czerwonej koszulce powstała w 1966roku. Jej głównym storyboardzistą był legendarny rysownik ze studia Disney - Burny Mattinson. To on w dużej mierze wykreował taki wizerunek Kubusia, jaki dziś znają dzieci na całym świecie. Najnowszym filmem, luźno opartym na książkowym pierwowzorze jest "Krzysiu, gdzie jesteś?". To opowieść o dużym już Krzysiu, który wpada w życiowe tarapaty. Gdy jest mu naprawdę źle, z odsieczą ruszają mu przyjaciele z dzieciństwa, czyli Kubuś i jego towarzysze ze Stuwiekowyego Lasu.

Wizerunek Kubusia zdobi miliony zabawek, kolorowanek, ubranek czy innych akcesoriów dla najmłodszych. Także dorośli, pomni na sentyment z młodości, chętnie kupują T-shirty z obrazkami przedstawiającymi misia o bardzo małym rozumku i chętnie udają się do kina, by wraz ze swoimi dziećmi oglądać kolejne ekranizacje przygód swojego ulubionego bohatera.


Artykuł powstał we współpracy z Disney.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje