Spis treści:
- Perła Ponidzia - jedyny i niepowtarzalny ogród botaniczny w Świętokrzyskim.
- Ogród na Rozstajach - baśniowy zakątek Ponidzia
- Niezwykła historia Ogrodu na Rozstajach
- Kiedy można zwiedzać Ogród na Rozstajach?
- Niezwykłe atrakcje Ponidzia w okolicy Ogrodu na Rozstajach
Perła Ponidzia - jedyny i niepowtarzalny ogród botaniczny w Świętokrzyskim.
Ponidzie to malownicza kraina w województwie świętokrzyskim, która leży w dolinie Nidy. Zachwyca nie tylko leniwie meandrującą rzeką, ale też lessowymi pagórkami i wąwozami. Sielskie krajobrazy i niewielki ruch turystyczny sprawiają, że można tu odpocząć nawet w szczycie sezonu. Zwłaszcza, że region ten usiany jest wieloma urokliwymi zakątkami - ukrytymi na rzeką plażyczkami, kameralnymi miasteczkami i magicznymi miejscami, takimi jak Ogród na Rozstajach czy Grodzisko Stradów.
Ponidzie rozciąga się od Chęcin aż po Nowy Korczyn i obejmuje miasta takie jak Busko-Zdrój, Pińczów, Wiślica czy Jędrzejów. Znajdują się tu aż trzy parki krajobrazowe: Nadnidziański, Kozubowski i Szaniecki.
Ogród na Rozstajach - baśniowy zakątek Ponidzia
Ogród na Rozstajach w Młodzawach Małych odwiedzamy w połowie sierpnia. Spodziewamy się niewielkiego terenu, kilku rabat z kwiatami pośród drzew. Trudno nam uwierzyć, że w Świętokrzyskiem zobaczymy egzotyczne rośliny. Tymczasem z każdym krokiem nasze zdziwienie jest większe. Zdziwienie i zachwyt. Wkrótce po przekroczeniu drewnianych, rzeźbionych bram ogrodu, trafiamy do raju. Pod stopami miękka trawa, nad głowami potężne drzewa, a pośród nich ukryte cuda ogrodowej architektury. Oczka wodne z nenufarami, kamienne mostki, drewniane rzeźby, a nawet niewielki wodospad i jaskinia. Wszystko dzięki temu, że ogród położony jest kaskadowo na trzech "piętrach". Mimo że jest oryginalnie zagospodarowany, to nie stwarza wrażenia nadmiernie uporządkowanego, dzięki czemu można się w nim poczuć nieco jak w tajemniczym ogrodzie.

Nic dziwnego, że już od samego początku targa nami konflikt tragiczny - nogi niosłyby dalej i dalej, by zobaczyć co kryje się w kolejnym zakątku, co jest za schodkami. Umysł rozkoszuje się jednak tym, co ma przed oczami. W końcu jednak lessowym wąwozem wchodzimy na wyższe piętro i podziwiamy kolejne olbrzymie krzewy, egzotyczne rośliny o ogromnych liściach i wdychamy zapach kwitnących bylin. Gdzieniegdzie ukryte są też piękne drewniane rzeźby autorstwa właściciela ogrodu.
Z zachwytem odkrywamy w końcu niewielką drewnianą kawiarenkę z dachem porośniętym mchem i trawą. Gdyby nie roztaczający się w powietrzu zapach świeżo parzonej kawy, można by jej nie zauważyć. W środku warto zamówić pyszne desery i lemoniady. Przed kawiarnią dostępne są stoliki, ławki i leżaki, które zachęcają do błogiego relaksu na łonie natury przy akompaniamencie szemrzącej wody i odgłosów ptaków. Bo w ogrodzie znajdują się też woliery z papużkami.

Niezwykła historia Ogrodu na Rozstajach
Ogród na Rozstajach zaczął powstawać w latach 90. XX wieku. I choć miał być jedynie przydomową oazą, z biegiem lat stał się rajskim zakątkiem, unikatowym na skalę Polski. A wszystko to dzięki pasji właścicieli i odrobinie przypadku. Właścicielami ogrodu jest małżeństwo - Zofia i Tadeusz Kurczynowie, którzy na działce w Młodzawach Małych postanowili założyć przydomowy ogródek.
- Gdy zaczynaliśmy, to przy domu rosły tylko tuje i świerki. To były lata 90., hodowla roślin ogrodowych była w powijakach, szkółki dopiero zaczynały działalność. Chcieliśmy mieć zwykły przydomowy ogródek, z chabrami, makami i goździkami - zdradza Zofia Kurczyna. - Pewnego dnia dziewczyna pomagająca nam w ogrodzie zwróciła mi uwagę, że powinnam wreszcie kupić nowe buty, bo te, w których chodziłam, były już dziurawe. Wzięłam więc pieniądze i wybrałam się na targ. Chodzę, patrzę, a tam przeróżne byliny na sprzedaż. No to jak nie kupić? Idę dalej, jeszcze ciekawsze byliny, no to wzięłam kolejną torbę. Do domu wróciłam bez pieniędzy i bez butów, ale od tamtej pory zostałam byliniarką. I z biegiem lat to się wszystko rozrastało, zaczęliśmy z mężem kupować co ciekawsze rośliny ze szkółek ogrodniczych - ja uwielbiam byliny, a mąż drzewa. W końcu doszliśmy do granicy działki i zagospodarowaliśmy cały hektar. Dziś nowe rośliny sadzimy niejednokrotnie na zasadzie, kto pierwszy znajdzie wolne miejsce.
Pani Zofia podkreśla, że oboje z mężem preferują rodzime gatunki, które są odporne na warunki atmosferyczne. Zdradza, że w ogrodzie można spotkać egzotyczne gatunki, jak np. gunnery brazylijskie, ale wymagają one dodatkowego nakładu pracy, przede wszystkim okrywania na zimę. I chociaż urokliwy ogród wydaje się być efektem pracy botaników czy zawodowych ogrodników, tak naprawdę jest dziełem dwójki amatorów-pasjonatów.

- Żadne z nas nie ma wykształcenia ogrodniczego, od początku działaliśmy na zasadzie prób i błędów. Było wsadzanie, przesadzanie i wykopywanie roślin. Dopiero z czasem pojawiła się literatura fachowa czy gazety ogrodnicze. Ale mamy przede wszystkim to szczęście, że tu wszędzie są gleby lessowe. Roślinę się sadzi i ona ma rosnąć, a jak nie, to na jej miejsce jest dziesięć innych - śmieje się pani Zofia. - Dzięki temu w naszym ogrodzie jest już taka różnorodność, że trudno znaleźć w szkółkach roślinę, której u nas nie ma. Od lat zbierałam też rośliny w okolicy, które rosły gdzieś na polach i w rowach. Obecnie już ich nie ma i można je zobaczyć tylko u nas, np. dyptam, czyli krzew gorejący. Mamy dużo roślin charakterystycznych dla Ponidzia, które trudno już spotkać "na dziko".
Dziś Ogród na Rozstajach cieszy się rosnącą popularnością. Przyczyniły się do tego głównie lokalne media, które sprawiły, że coraz więcej osób chciało na własne oczy zobaczyć to niezwykłe miejsce. Tadeusz Kurczyna w 2009 r. został też uhonorowany tytułem "Osobowość Roku Gminy Pińczów 2009", a sam Ogród na Rozstajach został wyróżniony w wielu konkursach i plebiscytach.
Kiedy można zwiedzać Ogród na Rozstajach?
Ogród na Rozstajach można zwiedzać od kwietnia do końca października, w soboty, niedziele i dni świąteczne w godz. 9:00-19:00. W dni powszednie po wcześniejszej rezerwacji ogród jest udostępniany dla wycieczek zorganizowanych.
Adres: Młodzawy Małe 17.
Cena biletu normalnego to 20 zł, ulgowy 15 zł, dzieci do lat 3 - wstęp wolny.
Na terenie ogrodu znajduje się też niewielka szkółka roślin, w której można zaopatrzyć się w oryginalne gatunki do własnego ogródka.
Miłośnicy roślin będą zachwyceni ogrodem zarówno wiosną, jak i latem czy jesienią. Mnogość znajdujących się tu gatunków sprawia, że w każdym miesiącu kwitną lub wybarwiają się inne rośliny.
Kiedy najlepiej zwiedzić ogród?
- Każda pora ma swój urok, najpierw pojawiają się wiosenne rośliny cebulowe, więc tulipany i tym podobne. Potem kwitną gatunki wczesnoletnie, później letnie i jesienne. Na pewno warto odwiedzić ogród wiosną, kiedy zieleń jest najbardziej intensywna, a rośliny szczególnie dorodne po obfitych opadach deszczu - mówi Zofia Kurczyna.

Niezwykłe atrakcje Ponidzia w okolicy Ogrodu na Rozstajach
Wizytę w Ogrodzie na Rozstajach można połączyć ze zwiedzaniem innych wyjątkowych miejsc na Ponidziu. Zaledwie 6 km dalej, w Chrobrzu, znajduje się późnoklasycystyczny pałac Wielopolskich z 1850 r. Wnętrza kryją efektowne sale - balową, myśliwską, jadalnię oraz bibliotekę. Kręcono tu sceny do "Przedwiośnia" Filipa Bajona. Na piętrze mieści się ekspozycja archeologiczna na czele ze słynnymi "Kochankami z Pełczysk", czyli szczątkami splecionej w uścisku pary, które pochodzą sprzed 4 tys. lat. Pałac można zwiedzać bezpłatnie.

Pokonując kolejne 9 km, można dotrzeć do jednego z najpiękniejszych widokowo miejsc na Ponidziu - Grodziska Stradów. Ze szczytu wzniesienia wybudowanego przez Wiślan rozpościera się przepiękna panorama na zielone pagórki, pośród których wije się nitka drogi.
Będąc w Ogrodzie na Rozstajach, koniecznie trzeba odwiedzić też oddalony zaledwie o 9 km Pińczów. Mimo że miasteczko na pierwszy rzut oka nie zachwyca, kryją się w nim prawdziwe perełki, takie jak Stara Synagoga, Dom Ariański, Pałac Wielopolskich, drukarnia ariańska czy Góra św. Anny, z której roztaczają się panoramiczne widoki na okolicę.
Odkrywając magiczne Ponidzie, nie można zapomnieć o Wiślicy, która nie bez przyczyny nazywana jest perłą gotyckiej architektury. Niewielka miejscowość kryje wiele skarbów, na czele z Kolegiatą Narodzenia NMP i Domem Długosza, w którym nauki pobierali synowie króla Kazimierza Jagiellończyka. W Wiślicy znajduje się też Muzeum Archeologiczne oraz średniowieczne grodzisko. Można stąd też wyruszyć na spływ po meandrującej i bajecznie zielonej Nidzie.
Zainspiruj się i zaplanuj swoją kolejną podróż. Nawet krótką, ale pełną wrażeń. Odkryj miejsca, które zachwycają klimatem, smakiem i spokojem, jakiego na co dzień brakuje. Więcej na kobieta.interia.pl












