Spis treści:
- Altana przyleciała tu helikopterem. Niezwykły punkt na mapie Czech
- Tutaj skały opowiadają historie. Wąwóz jak z bajki
- Skradziona relikwia czeskiej świętej. Historia, która wstrząsnęła bazyliką
- Žatec - miasto, gdzie historia wyrasta z chmielowych pól
- Paralotnie i największa kolonia susłów w Czechach
- Czeska atrakcja dla odważnych. Zjazd nad koronami drzew
Altana przyleciała tu helikopterem. Niezwykły punkt na mapie Czech
Jednym z najbardziej zachwycających miejsc Kraju Usteckiego są Jetřichovice - malownicza miejscowość będąca sercem Czeskiej Szwajcarii. Właśnie tu rozpoczynają się jedne z najpiękniejszych tras pieszych w regionie. Jeśli marzycie o wycieczce pełnej spektakularnych panoram, niezwykłych formacji skalnych i fascynujących historii, koniecznie wpiszcie Jetřichovice na swoją listę. Na trasie nie można pominąć Pohovki, Rudolfův kámena, Vilemíniny stěny i Mariinej skály. Każde z tych miejsc zachwyca zupełnie inną perspektywą na skalny krajobraz Czeskiej Szwajcarii, Zwiedzanie może być jeszcze ciekawsze dzięki bezpłatnej aplikacji Objevuj České Švýcarsko, przygotowanej z myślą o rodzinach z dziećmi. Interaktywna gra z sympatycznym bohaterem Lupinkiem zamienia zwykły spacer w angażującą przygodę i zachęca najmłodszych do odkrywania kolejnych atrakcji. Aplikacja proponuje trzy warianty tras - około 3 km, 8 km oraz 8,5 km dla bardziej wprawionych piechurów. Każda z nich pozwala odkrywać uroki Czeskiej Szwajcarii we własnym tempie. Przed wyruszeniem warto jednak pamiętać o wygodnych butach, zapasie wody i aparacie fotograficznym. Widoki, które czekają na trasie, zdecydowanie zasługują na uwiecznienie.

Wędrówka po Jetřichovicach to również podróż przez lokalne legendy i historię. Rudolfův kámen, dziś jeden z najbardziej rozpoznawalnych punktów widokowych, dawniej nosił nazwę Ostrog lub Vysoký kámen. Wznoszący się na wysokość 484 m n.p.m. szczyt zachwycił księcia Rudolfa Kinskiego, przedstawiciela jednego z najbardziej wpływowych czeskich rodów. To właśnie on nadał miejscu swoje imię, zadbał o wytyczenie wygodniejszych ścieżek i polecił wybudować schronisko, dzięki czemu podziwianie okolicznych krajobrazów stało się bardziej dostępne dla odwiedzających.

Nie mniej imponująca jest Mariina skála. Jej nazwa również nawiązuje do rodziny Kinskich. Książę Ferdynand Kinsky nazwał ją na cześć swojej żony, księżnej Marii Anny. Dla ukochanej kazał wznieść na szczycie drewnianą altanę, która przez lata stała się znakiem rozpoznawczym punktu widokowego. Natura wielokrotnie jednak przypominała o swojej sile. Drewniana konstrukcja była niszczona przez pożary wywoływane uderzeniami piorunów, a ostatni z nich miał miejsce w 2005 roku. Obecna altana dotarła na szczyt w niezwykły sposób - helikopterem.

Zobacz również: Czechy bez tłumów i drożyzny? Odkryj Ołomuniec i Ostrawę w jeden weekend
Tutaj skały opowiadają historie. Wąwóz jak z bajki
Podążając dalej śladami natury, warto zajrzeć do Dzikiego Wąwozu (Divoká soutěska) - miejsca, w którym skalne ściany, szum rzeki i bujna zieleń tworzą niezwykłą scenerię. Należy jednak przygotować się na to, że ta wyprawa wymaga odrobiny wysiłku. Choć sama trasa nie należy do najdłuższych, po drodze czekają na turystów przewyższenia, schody i podejścia, które mogą dać się we znaki szczególnie podczas powrotu. Wysiłek szybko jednak schodzi na dalszy plan, gdy tylko pojawiają się pierwsze widoki. Natura stworzyła tutaj prawdziwy spektakl. Rzeka Kamienica płynie wśród potężnych skał porośniętych zielenią, tworząc krajobraz niczym wyjęty z baśni.
Spacer przez wąwóz to jednak dopiero początek przygody. Część trasy można pokonać wyłącznie drogą wodną. Na końcu szlaku czekają łódki wraz z przewodnikiem, który podczas spokojnej przeprawy opowiada historie i ciekawostki związane z tym niezwykłym zakątkiem. To właśnie wtedy można usłyszeć o formacjach skalnych, które dzięki ludzkiej wyobraźni zyskały własne nazwy i historie - m.in. o skale przypominającej Sfinksa, drewnianych figurach przywodzących na myśl słynną scenę z filmu "Titanic" czy tajemniczej "płaczącej ścianie".

Miejsce to obecnie można odwiedzać codziennie w godzinach 9:00-17:00 (do końca października 2026 roku). Bilet dla osoby dorosłej kosztuje 200 CZK (około 36 zł) dla dzieci od 3. roku życia - 100 CZK (około 18 zł), a za wejście z pupilem zapłacimy 50 CZK (około 9 zł). Na miejscu można płacić zarówno gotówką, jak i kartą. Warto pamiętać, że rejsu łodzią nie można wcześniej zarezerwować, a bilety dostępne są bezpośrednio przy wejściu od strony Hájenki lub Meznej.

Zobacz również: Żywioł paraliżuje południową Francję. Polki relacjonują sytuację na miejscu. "Dym nad miastem powoduje kaszel"
Skradziona relikwia czeskiej świętej. Historia, która wstrząsnęła bazyliką
Nie wszystkie najciekawsze historie w Czechach kryją się na popularnych szlakach. Czasem wystarczy skręcić z głównej trasy i zajrzeć do niewielkiego miasta, by odkryć tajemnice i niezwykłych opowieści. Takim punktem na mapie jest Jablonné v Podještědí. Znajduje się tu imponująca bazylika przyciągająca nie tylko miłośników sakralnej architektury, ale także tych, którzy lubią odkrywać mniej znane historie.
12 maja tego roku bazylika padła ofiarą kradzieży, którą trudno uznać za zwykłe przestępstwo. Z miejsca kultu zniknęła jedna z najważniejszych relikwii - czaszka świętej Zdzisławy z Lemberka, czeskiej patronki rodzin i opiekunki osób chorych. Święta Zdzisława żyła w XIII wieku. Według przekazów kościelnych poświęciła swoje życie pomocy potrzebującym, a także troszczyła się o ubogich i chorych. Jej szczątki spoczywają w krypcie bazyliki, natomiast czaszka przez lata była prezentowana wiernym w jednej z bocznych kaplic. To właśnie ta relikwia stała się celem złodzieja. Sprawca włamał się do zabezpieczonej szafki i błyskawicznie opuścił świątynię. Monitoring uchwycił jedynie sylwetkę osoby odpowiedzialnej za ten czyn.
Dla duchownych oraz mieszkańców była to ogromna strata. Tym większy, że liturgiczne wspomnienie św. Zdzisławy przypadało zaledwie kilkanaście dni później, 30 maja. Jak podkreślał ksiądz Pavel Maria Mayer, wydarzenie poruszyło całą lokalną społeczność, dla której święta od wieków pozostaje ważną postacią. Przez pewien czas nie było wiadomo, jakie były prawdziwe motywy sprawcy. Sytuacja szybko jednak znalazła swój finał - podejrzanego udało się zatrzymać. Podczas przesłuchania miał przyznać, że zabrał czaszkę, ponieważ sprzeciwiał się jej wystawianiu w kościele. Według jego wyjaśnień chciał samodzielnie pochować relikwię.

Žatec - miasto, gdzie historia wyrasta z chmielowych pól
Niektóre miejsca mają swój własny zapach, krajobraz i rytm życia. Tak też jest tutaj. W Žatecu. Historia miasta nierozerwalnie związana jest z uprawą chmielu. W 2023 roku Žatec wraz z otaczającym go krajobrazem trafił na listę światowego dziedzictwa UNESCO, stając się pierwszym na świecie regionem chmielarskim wyróżnionym tym tytułem. Historyczne zabudowania, magazyny, pakownie i tradycyjne plantacje tworzą unikatowy krajobraz. Žatec to jednak nie tylko historia rolnictwa. To jedno z najlepiej zachowanych czeskich miast królewskich. Mało kto wie także, że znajduje się tu największy magazyn chmielu na świecie, a okolice miasta są najważniejszym obszarem jego uprawy w Czechach. Jedną z najciekawszych atrakcji jest Świątynia Chmielu i Turystyki, gdzie można odwiedzić pracownię alchemiczną, a nawet zobaczyć największą szyszkę chmielu wykonaną z kryształu. Na odwiedzających czeka również zegar chmielarski oraz interaktywna wieża z widokiem na okolicę, z której można podziwiać charakterystyczne wysokie kominy górujące nad czerwonymi dachami dawnych suszarni.

Paralotnie i największa kolonia susłów w Czechach
Warto zatrzymać się w niewielkiej miejscowości Raná, położonej u podnóża wzgórza o tej samej nazwie. Miejsce zachwyca spokojem, zielonymi krajobrazami i panoramą, która wynagradza każdy krok podczas spaceru na szczyt. Trasa nie należy do wymagających, a widoki rozciągające się z góry na długo zostają w pamięci. Raná to także raj dla miłośników paralotni, gdzie przy odpowiednich warunkach pogodowych można je obserwować.

Dla mnie jednak największą atrakcją okazało się coś zupełnie innego. Okoliczne łąki są domem dla największej kolonii susłów w Czechach. Te niewielkie, sympatyczne zwierzęta można tu spotkać w ich naturalnym środowisku, a samo oczekiwanie na ich pojawienie się jest częścią całej przygody. Trzeba jednak uzbroić się w cierpliwość i zachować ciszę. Susły są bardzo ostrożne i szybko chowają się przed zagrożeniem. Czasem można zobaczyć, jak jeden z nich wychyla się z norki i uważnie obserwuje otoczenie. W sumie na tych terenach żyje około 500 osobników, dzięki czemu Raná stała się wyjątkowym miejscem dla miłośników przyrody i fotografii.

Czeska atrakcja dla odważnych. Zjazd nad koronami drzew
Ostatnią niespodzianką Kraju Usteckiego, która przypadnie do gustu zarówno dorosłym miłośnikom adrenaliny, jak i rodzinom z dziećmi, jest Sport areál Klíny. Kompleks położony w Rudawach. To miejsce, gdzie aktywny wypoczynek spotyka się z pięknem natury, a emocje idą w parze z zachwycającymi widokami. Nie znajdziemy tu wprawdzie legend o dawnych mieszkańcach czy tajemniczych historiach zapisanych w skałach, ale zdecydowanie nie oznacza to, że zabraknie wrażeń. Wręcz przeciwnie. Jedną z największych atrakcji kompleksu jest letnia tyrolka o długości aż 2,2 km, podczas której pokonuje się trasę z przesiadką. To propozycja dla tych, którzy lubią poczuć dreszczyk emocji albo właśnie próbują przełamywać własne bariery. Sama doskonale wiem, że czasem pierwszy krok bywa najtrudniejszy. Widok z wysokości potrafi sprawić, że serce zaczyna bić szybciej, ale już po chwili strach ustępuje miejsca zachwytowi. Zjazd nad koronami drzew okazał się nie tylko bezpieczną przygodą, ale przede wszystkim wyjątkowym doświadczeniem. Wokół rozciągały się lasy, górskie krajobrazy i ta niezwykła cisza, której tak często brakuje w codziennym pośpiechu.

Tyrolka to jednak dopiero początek atrakcji, jakie czekają w Sport areál Klíny. Na miejscu można spróbować swoich sił również na torze bobslejowym, w parku linowym, bike parku z kolejką linową, trasach enduro czy zewnętrznej ściance wspinaczkowej. Odnajdą się tu także rowerzyści i biegacze. Okolica oferuje wiele malowniczych tras prowadzących przez górskie tereny Rudaw.
To właśnie ta różnorodność sprawia, że w Kraju Usteckim każdy znajdzie coś dla siebie - miłośnicy natury, rodziny z dziećmi, pasjonaci historii oraz osoby szukające aktywnego wypoczynku. Wystarczy zboczyć z utartych tras, by odkryć region pełen niespodzianek.

Zobacz również: Z Kazachstanu do Polski. "Tęsknota nigdy całkiem nie zniknęła"










