Wierzbówka kiprzyca co roku przyciąga pod Tatry tłumy turystów. Kiedy zacznie kwitnąć?
Na przełomie lipca i sierpnia u podnóża Tatr natura rozwija różowo-fioletowe dywany w postaci wierzbówki kiprzycy, tworząc piękny spektakl barw i kontrastując z otaczającymi dolinę szczytami.
Roślina każdego roku o tej porze przyciąga w Tatry turystów chcących sfotografować się na jej tle. W 2025 roku wierzbówka kiprzyca m.in. na Hali Gąsienicowej na dobre rozkwitła w pierwszym tygodniu sierpnia, co sprawiło, że ruch na szlakach prowadzących na hale porośnięte tą rośliną był zdecydowanie większy niż zazwyczaj.
Wierzbówka kiprzyca porasta przede wszystkim dawne hale pasterskie, ponieważ te gleby są bogate w azot. "Roślina dobrze wykorzystuje miejsca dawniej użytkowane przez człowieka, zarówno po wypasie owiec, jak i na terenach wiatrołomów" - mówi dla PAP Tomasz Zając, przewodnik tatrzański i edukator Tatrzańskiego Parku Narodowego.
Czytaj także: Najbardziej nostalgiczny polski kurort? W PRL przyciągał tłumy
Najokazalszy okres kwitnienia rośliny trwa ok. dwóch tygodni. Kiedy dokładnie wierzbówka kiprzycka zacznie zachwycać swoim wyglądem w tym roku? Prawdopodobnie to kwestia kilku lub kilkunastu dni, a największy wpływ na tempo kwitnienia będzie miała pogoda.
Pierwsze kwiaty już się pojawiły, zarówno po polskiej i słowackiej stronie Tatr, o czym świadczą m.in. fotografie zamieszczane przez turystów w mediach społecznościowych. Na tę chwilę trzeba jednak uzbroić się w cierpliwość i wsłuchiwać się w prognozy.
Jeśli na Podhalu utrzyma się temperatura powyżej 20 st. C, kwitnienie powinno przyspieszyć. Z kolei częste opady deszczu i wartości na termometrach oscylujące wokół kilkunastu st. C mogą zdecydowanie spowolnić ten proces.
Najnowsze prognozy wskazują, że w najbliższych dniach na Podhalu temperatura powietrza raczej nie przekroczy 20 st. C, w dodatku niemal codziennie mogą pojawiać się przelotne opady deszczu. Zdecydowanie cieplej zrobi się od najbliższej niedzieli, a wysokie temperatury być może utrzymają się dłużej, co mogłoby pobudzić roślinę do kwitnienia.
Zobacz również: Nie tylko Złote Piaski. Te miejsca w Bułgarii zachwycają bardziej niż popularne kurorty

Zejdziesz ze szlaku i słono zapłacisz
Kwitnące pola wierzbówki kiprzycy, szczególnie na Hali Gąsienicowej i Hali Kondratowej, przyciągają uwagę setek tysięcy turystów. Sęk w tym, że roślina ciesząca się od lat ogromną popularnością, jest niekiedy przez nieodpowiedzialnych turystów zadeptywana.
Tatrzański Park Narodowy przypomina, że roślinę można podziwiać i fotografować wyłącznie ze szlaku. "Nie zrywajcie kwiatów, w parku narodowym są one pod ochroną. Pamiątką niech będą zdjęcia" - apeluje co roku TPN.
Najczęściej popełnianym przez turystów wykroczeniem na ternie TPN jest poruszanie się poza oznakowanym szlakiem. Za zejście z niego grozi mandat w wysokości od 500 zł do 1000 zł.

Wierzbówka kiprzyca - charakterystyka
Wierzbówka kiprzyca (Epilobium angustifolium), nazywana również wierzbówką wąskolistną to bylina z rodziny wiesiołkowatych, która porasta Europę, Azję, Amerykę Północą i Australię. Roślina występuje głównie na terenach żwirowych, w wilgotnych dolinach i glebach piaszczystych.
Roślina osiąga ok. 150 cm wysokości, a podczas kwitnienia na przełomie lipca i sierpnia, charakteryzuje się kwiatami w kolorze różowo-fioletowym. Uznawana jest nie tylko roślinę ozdobną, ale i prozdrowotną, którą można spożywać np. w postaci naparu. Wierzbówka kiprzyca to źródło m.in. witaminy C, witamin z grupy B, taniny, pektyny, flawonoidów, żelaza, miedzi, potasu i manganu.
Wzmacnia odporność organizmu, działa przeciwzapalnie i antyoksydacyjne. Roślina może również wspomagać leczenie nerek, prostaty i układu moczowego, łagodzić bóle głowy.
Ponadto polecana jest osobom zmagającym się z problemami skórnymi w postaci trądziku, zapalenia mieszków włosowych, nadmiernej keratynizacja. Wierzbówka kiprzyca charakteryzuje się również działaniem odprężającym i antydepresyjnym.
"Wierzbówka kiprzyca jest również rośliną miododajną. Z hektara zajętej przez nią powierzchni pszczoły wytwarzają nawet ok. 600 kg miodu. Co ciekawe, w przeszłości z jej puchu kielichowego wykonywano knoty do świec. Była także chętnie wykorzystywana w kuchni, z młodych pędów i liści przygotowywano potrawkę warzywną lub spożywano na surowo" - tłumaczą Lasy Państwowe.
Warto wiedzieć: Jeziora jak na Mazurach, ale turystów znacznie mniej. Te miejsca warto odwiedzić
Nie musisz jechać daleko, by poczuć klimat przygody! Zobacz, dokąd warto wybrać się w weekend lub na wakacje. Więcej inspiracji znajdziesz na kobieta.interia.pl/podróże













