Ile tak naprawdę potrzebujemy urlopu? Obliczenia naukowców mogą zaskoczyć
Żyjemy coraz szybciej - w natłoku codziennych spraw, pomiędzy domem, pracą i dziećmi. Do tego jesteśmy przebodźcowani - każdego dnia bombardują nas newsy z Polski i całego świata, a media społecznościowe wciągają w bańkę nieustannego dążenia do perfekcji. W tym świecie nawet odpoczynek powinien być skrupulatnie zaplanowanym projektem - skrojonym na nasze potrzeby, ale jednocześnie intensywnie regenerującym lub poszerzającym horyzonty. Jak nie dać się zwariować i jak podróżować, by naprawdę odpocząć?

Spis treści:
- Jak często powinniśmy wyjeżdżać w ciągu roku?
- Optymalna długość urlopu - warto wziąć to pod uwagę, planując wakacje
- Nawyk pokolenia Z może chronić przed zawałem serca
- Jak podróżowanie wpływa na mózg i ciało?
- Jak zorganizować urlop, by naprawdę odpocząć?
Jak często powinniśmy wyjeżdżać w ciągu roku?
Nowy rok to nowa pula urlopu, która odpowiednio rozplanowana (np. z uwzględnieniem świąt i długich weekendów) daje całkiem spore możliwości odpoczynku. Podróżniczy relaks staje się jednak dobrem deficytowym - wiele osób przeznacza urlop na załatwianie spraw rodzinnych czy remont mieszkania. Tymczasem naukowcy zgodnie potwierdzają, że regularne podróżowanie ma zbawienny wpływ na mózg i cały organizm. Badania opublikowane w "Journal of Happiness Studies" wykazały, że powinniśmy wyjeżdżać na urlop nawet siedem razy w ciągu roku.
Optymalna długość urlopu - warto wziąć to pod uwagę, planując wakacje
Naukowcy wciąż podtrzymują, że dla zdrowia psychicznego i regeneracji biologicznej powinniśmy zaplanować przynajmniej jeden dłuższy urlop - najlepiej dwutygodniowy. W pierwszym tygodniu nasz organizm przyzwyczaja się do trybu odpoczynku i nowego rytmu dnia. Drugi tydzień pozostaje na ładowanie baterii i czerpanie radości z zaaklimatyzowania się w nowej rzeczywistości. Jednak równie cenne są 8-dniowe przerwy od pracy i codziennych obowiązków - zdaniem naukowców to właśnie ósmego dnia wakacji odczuwamy szczyt zadowolenia i dobrego samopoczucia.

Nawyk pokolenia Z może chronić przed zawałem serca
Trend "quick trips", czyli szybkich podróży to znak charakterystyczny pokolenia Z. Współcześni 20 i 30-latkowie chętnie przedłużają weekend, korzystając z uroków city breaków. 3 dni w Paryżu, 4 w Barcelonie, a może spontaniczny wypad do Rzymu na jedną noc? Czemu nie! Tanie bilety lotnicze sprawiły, że Europa dosłownie stoi przed nami otworem. Krótki pobyt przy okazji eliminuje problem bagażu, którego cena często przewyższa koszt biletu - na 2-3 dni z łatwością można spakować się w niewielki plecak.
Okazuje się, że nawyku organizowania krótkich wyjazdów od zetek powinny się uczyć starsze pokolenia. Dowodem mogą być badania naukowców z amerykańskiego National Heart Institute. Trwające ponad 25 lat obserwacje ponad 5 tys. osób żyjących w miasteczku w stanie Massachusetts dowiodły, że osoby, które rzadko jeździły na wakacje, częściej doznawały zawału serca. Potwierdziły to także badania dr. Brooksa Gumpa ze State University w Nowym Jorku. Przez 16 lat analizował on stan zdrowia mężczyzn i udowodnił, że ci, którzy rzadko pozwalali sobie nawet na krótki urlop, mieli aż 30-procentowe większe ryzyko przedwczesnej śmierci z powodu zawału serca.
Jak podróżowanie wpływa na mózg i ciało?
Nawet krótkie, ale regularnie planowane wyjazdy mogą zdziałać cuda dla psychiki i zdrowia fizycznego. Badania dowodzą, że samo planowanie urlopu obniża poziom kortyzolu i zwiększa poczucie dobrostanu. Wbrew pozorom nie musimy też odbywać zagranicznych wojaży ani wybierać najmodniejszych kierunków w Polsce. Wręcz przeciwnie - wystarczy jeździć w miejsca, które się lubi. "Zaszycie się" w niewielkiej agroturystyce na wsi może być równie uzdrawiające.
Na mózg świetnie działa samo oderwanie się od codziennej rutyny, a kontakt z naturą obniża nie tylko poziom kortyzolu, ale aktywuje też hormony regenerujące tkanki naszego organizmu. Na urlopie warto też zadbać o aktywność fizyczną - nawet zwykły spacer poprawia nastrój i reguluje poziom glukozy we krwi. Nic dziwnego, że osoby, które częściej wyjeżdżają, deklarują wyższy poziom satysfakcji z życia i odporność na stres. Specjaliści radzą też, by w trakcie urlopu jak najbardziej ograniczyć korzystanie z technologii, zwłaszcza jeśli robimy to na co dzień w ramach pracy.

Jak zorganizować urlop, by naprawdę odpocząć?
O tym, jak zaplanować urlop, by naprawdę odpocząć, mówi w rozmowie z Interią Sławomir Prusakowski, psycholog i trener biznesu z Uniwersytetu SWPS, który na co dzień zajmuje się kwestiami rozwoju osobistego, wypalenia zawodowego oraz budowania relacji.
- Są badania, które pokazują, że najlepiej, jeśli wypoczynek jest dostosowany do naszej potrzeby pobudzenia. To znaczy, że jeżeli jestem aktywnym menedżerem, który szesnaście godzin dziennie pracuje, to przerzucenie się na leżak i patrzenie w niebo może być trudne. W tym wypadku lepszy będzie umiarkowanie aktywny relaks. To znaczy, że jednak coś będę w trakcie tego urlopu robił, ale niezwiązanego z pracą. I odwrotnie - jeżeli ktoś na co dzień ma spokojną pracę, to też nie rzucałbym się w wir rozrywek wakacyjnych, bo to nas może obciążyć, zestresować i możemy wrócić zmęczeni. Trzeba słuchać własnego organizmu i dbać o to, żeby dostał, czego potrzebuje - radzi Sławomir Prusakowski.
Zainspiruj się i zaplanuj swoją kolejną podróż. Nawet krótką, ale pełną wrażeń. Odkryj miejsca, które zachwycają klimatem, smakiem i spokojem, jakiego na co dzień brakuje. Więcej na kobieta.interia.pl










