Jeden z najbardziej tajemniczych zamków Dolnego Śląska. Wciąż szukają tam złota
Dolny Śląsk od lat przyciąga miłośników historii, opowieści z dreszczykiem i miejsc owianych tajemnicą. Większość turystów kieruje swoje kroki głównie do monumentalnego Zamku Książ albo Zamku Czocha. Tymczasem w tym samym rejonie ukrywa się rezydencja, która potrafi zachwycić równie mocno. Miejsce wciąż nosi ślady arystokratycznego splendoru i do dziś rozpala wyobraźnię poszukiwaczy skarbów.

Spis treści:
- Ukryta perełka Dolnego Śląska, czyli Zamek Roztoka
- Zapomniany brat Zamku Książ
- Wielowiekowa historia pełna arystokratów, remontów i tajemnic
- Tony złota ukryte nadal rozbudzają wyobraźnię
- Zamek w Roztoce powoli odzyskuje dawny blask
Ukryta perełka Dolnego Śląska, czyli Zamek Roztoka
Zamek w Roztoce położony jest na terenie województwa dolnośląskiego, niedaleko Dobromierza i Strzegomia. Od Wałbrzycha dzieli go około 25 kilometrów, dlatego można bez problemu połączyć jego zwiedzanie z bardziej rozpoznawalnymi atrakcjami regionu.
Rezydencja otoczona jest spokojnym krajobrazem Wzgórz Strzegomskich, dzięki czemu już sam dojazd pozwala poczuć klimat dawnych dolnośląskich posiadłości. Położenie na uboczu najbardziej popularnych szlaków turystycznych sprawia, że Roztoka zachowała aurę tajemniczości.
Zapomniany brat Zamku Książ
Roztoka od wieków była związana z potężnym rodem Hochbergów - tym samym, który przez stulecia władał słynnym Zamkiem Książ. Choć ten drugi przyciąga rozmachem i postaciami, które na dobre wpisały się w tutejszą kulturę, Roztoka posiada własny, wyjątkowych charakter i nie powinna być traktowana po macoszemu.

Obie siedziby należały do jednej z najbogatszych rodzin w rejonie, a ich dzieje wielokrotnie się przeplatały. W Roztoce mieszkali przedstawiciele hrabiowskiej linii Hochbergów, podczas gdy Książ pozostawał reprezentacyjną rezydencją książęcej gałęzi rodu.
Wielowiekowa historia pełna arystokratów, remontów i tajemnic
Historia Zamku w Roztoce sięga czasów średniowiecza. Początkowo obiekt pełnił funkcję dworu obronnego otoczonego wodą, który z czasem zamienił się w reprezentacyjną barokową rezydencję. Największy rozkwit przypadł na XVIII i XIX wiek, kiedy Hochbergowie nie szczędzili środków na przebudowę. Właśnie wtedy budowla stała się elegancką siedzibą arystokratów, której pozazdrościć mogli inni członkowie społecznej elity.

Wokół zamku powstał rozległy park angielski oraz ogród w stylu francuskim. Takie otoczenie nie miało pełnić funkcji wyłącznie rekreacyjnej, ale przede wszystkim podkreślać prestiż posiadłości i jej właścicieli. Niestety, dobra passa nie mogła trwać wiecznie. Podczas II wojny światowej rezydencję wykorzystywano m.in jako miejsce przechowywania dzieł sztuki i cennych zbiorów ewakuowanych z Wrocławia oraz innych dolnośląskich pałaców. Po 1945 roku obiekt zaczął popadać w ruinę, tracąc znaczną część wyposażenia i blasku.
Tony złota ukryte nadal rozbudzają wyobraźnię
Dużą sławę Zamkowi w Roztoce przyniosła niezwykła legenda związana z ukryty skarbem. Według jednej z teorii w okolicach pałacowej studni może znajdować się nawet 28 ton złota zrabowanego przez III Rzeszę pod koniec II wojny światowej.
Sensacyjne informacje pojawiły się kilka lat temu po ujawnieniu zapisków oficera, który miał brać udział w ukrywaniu kosztowności. Sprytne skrytki miały być wypełnione nie tylko sztabami złota, ale także biżuterią i bezcennymi dziełami sztuki. Choć nie udowodniono autentyczności tych doniesień, legenda zaczęła przyciągać do Roztoki najbardziej wytrwałych poszukiwaczy skarbów.

Zamek w Roztoce powoli odzyskuje dawny blask
Obecnie rezydencja znajduje się w prywatnych rękach i przechodzi stopniową rewitalizację. Nowi właściciele od kilku lat prowadzą działania mające przywrócić rezydencji dawny blask, zabezpieczyć zabytkowe wnętrza i odtworzyć historyczny charakter obiektu.
Mimo trwających prac zamek jest częściowo udostępniany dla turystów, więc można zobaczyć zarówno najbardziej reprezentacyjne części budowli, jak i zakamarki, które nadal kryją ślady minionych epok. Trzeba wziąć pod uwagę, że nie zobaczymy tutaj błyszczących marmurów i pełnej przepychu sztukaterii. Klimat jest dość surowy, co jednak sprawia, że całość zachowuje autentyczny charakter i pokazuje, jak wielki wysiłek trzeba włożyć w utrzymanie tego rodzaju miejsc.
Nie musisz jechać daleko, by poczuć klimat przygody! Zobacz, dokąd warto wybrać się w weekend lub na wakacje. Więcej inspiracji znajdziesz na kobieta.interia.pl/podróże










