Jedna z niewielu takich wsi w Polsce. Dom Zabawkarza skrywa niezwykłe wyroby
Małopolska to region pełen urokliwych miejscowości, w których tradycja harmonijnie łączy się z lokalnym charakterem. Wśród mniej znanych, a zdecydowanie wartych odwiedzenia miejsc znajduje się Stryszawa - wieś w zachodniej części powiatu suskiego, słynąca z tradycji wytwarzania drewnianych zabawek. To właśnie z nimi związane jest wyjątkowe wydarzenie, które co roku się tam odbywa.

Spis treści:
- Stryszawa ukrytą perełką Małopolski
- Wciąż żywa tradycja wyrobu drewnianych zabawek
- Stryszawa dla aktywnych. Co robić w okolicy?
Stryszawa ukrytą perełką Małopolski
Stryszawa położona w województwie małopolskim i będąca siedzibą gminy o tej samej nazwie rozciąga się na wysokości od 380 do 807 m n.p.m. Miejscowość ciągnie się niemal 10 kilometrów wzdłuż doliny potoku Stryszawka - od Suchej Beskidzkiej aż pod szczyt Jałowca (1111 m).
Historia wsi sięga XV wieku. Pierwsza pisemna wzmianka o Stryszawie pochodzi z 1480 roku, a jej założenie przypisuje się rodowi Słupskich herbu Śreniawa, ówczesnym właścicielom dóbr suskich. Od samego początku miejscowość była silnie związana z kulturą wołoską - stanowiła ważny ośrodek pasterski, a także siedzibę wołoskiego wojewody.
Zobacz również: "Miasto Aniołów" i zakochanych. Najlepiej odwiedzić je w grudniu

Wciąż żywa tradycja wyrobu drewnianych zabawek
Choć nie wszyscy ją znają, Stryszawa tym, którzy o niej słyszeli, kojarzy się przede wszystkim z drewnianymi zabawkami. To właśnie tradycja zabawkarstwa rozsławiła wieś w całej Polsce, a jej początki sięgają XIX wieku. Trudne warunki życia w górskim terenie sprawiły, że mieszkańcy, zajmujący się dotąd głównie pasterstwem i wyrabianiem gontów, zaczęli dorabiać, tworząc proste drewniane zabawki w warunkach chałupniczych.
Pierwsze wyroby nie były szczególnie skomplikowane - tworzono taczki, wózki, kołyski czy sześcienne grzechotki, zwane lokalnie "scyrkówkami". Z czasem zaczęły powstawać bardziej złożone projekty m.in. karetki z konikami, a także słynne klepoki - drewniane ptaszki, które po pociągnięciu za sznurek poruszają skrzydłami. Do dziś rzemieślnicy tworzą kolorowe kogutki, dudki, sowy i bociany, układane często w urokliwe kompozycje na gałązkach, zwane "rodzinkami".
Obecnie w Stryszawie działa Beskidzkie Centrum Zabawki Drewnianej, gdzie turyści mogą zobaczyć stałą ekspozycję zabawek, poznać ich historię oraz zasady tworzenia. W okolicy można też odwiedzić nowy, drewniany budynek, tzw. "Dom Zabawkarza", w którym znajduje się wystawa będąca rekonstrukcją warsztatu pracy zabawkarza połączonego z domem mieszkalnym.
Jednak najlepszą okazją, aby zapoznać się z tradycją zabawkarstwa w Stryszawie, jest Święto Zabawki Ludowej, organizowane co roku w pierwszy weekend czerwca. To unikatowa impreza folklorystyczna, która prezentuje dorobek lokalnych twórców i podkreśla znaczenie rodzinnych oraz regionalnych tradycji. Z tego powodu jednym z najlepszych miesięcy na wizytę w Stryszawie jest czerwiec.

Stryszawa dla aktywnych. Co robić w okolicy?
Malownicze położenie w Beskidzie Żywieckim sprawia, że okolice wsi są idealne na piesze i rowerowe wycieczki. Odwiedzając Stryszawę, warto wybrać się na wędrówkę na szczyt Jałowca. Trasa prowadząca ze Stryszawy Górnej liczy 13 km, a po drodze czekają nas liczne atrakcje w tym dzwonnica loretańska, ruiny posterunku granicznego na Przełęczy Cichej oraz schronisko "W Murowanej Piwnicy" na Przełęczy Opaczne.
Przez Stryszawę przebiegają dwa niezwykle malownicze szlaki rowerowe. Pierwszy z nich to niebieski szlak Stryszawa PKP, którego długość to zaledwie 27,5 km. Drugi to natomiast Bursztynowy Szlak Greenways, który prowadzi z Krakowa, aż do Budapesztu, jednak w Polsce kończy się w miejscowości Lipnica Wielka, położonej na granicy ze Słowacją. Prowadzi on śladami starożytnego szlaku, którym niegdyś transportowano bursztyn znad Morza Bałtyckiego nad Adriatyk. Podróżując tą trasą, warto chociaż na chwilę zatrzymać się w Stryszawie, by odkryć jej urok i tajemnice.
Nie musisz jechać daleko, by poczuć klimat przygody! Zobacz, dokąd warto wybrać się w weekend lub na wakacje. Więcej inspiracji znajdziesz na kobieta.interia.pl/podróże









