Turcja od wielu lat cieszy się ogromną popularnością wśród Polaków. Tylko w 2025 roku kraj ten odwiedziło ponad 1,9 miliona naszych rodaków, a dokładne dane wskazują na wzrost o około 2,57 proc. w porównaniu do roku poprzedniego. To historyczny wynik, który uplasował Polskę na szóstym miejscu wśród wszystkich rynków źródłowych tego kraju. Turcja odnotowała zresztą w zeszłym roku rekordową frekwencję - niemal 64 miliony turystów z całego świata!
Wiele wskazuje na to, że kolejny rekord może być pobity jeszcze w tym roku. Na ten moment to wciąż jeden z najchętniej odwiedzanych przez nas krajów - na półmetku roku znajduje się na trzecim miejscu, zaraz za Włochami i Hiszpanią. Bogata oferta all-inclusive, którą najczęściej wybierają Polacy, świetny stosunek jakości do ceny w tureckich hotelach i krótki czas podróży sprawiają, że zainteresowanie tym kierunkiem jest ogromne i możemy wręcz przebierać w licznych ofertach wakacyjnych. Warto jednak pamiętać, że również w Turcji czeka na nas wiele pułapek, a oszuści nie przebierają w środkach, by wzbogacić się na nieostrożności, a czasem wręcz naiwności turystów. Wyjątkowo często polują oni na nas podczas wakacyjnych zakupów. Na co warto uważać?
Zobacz również: Noclegi od 70 zł i all inclusive za 999 zł. Ten kraj cenami bije Chorwację na głowę
Nie rób tego podczas zakupów w Turcji. Oszuści tylko na to czekają
Eksperci apelują, by przed wyjazdem do Turcji zadbać o zapas gotówki we właściwej walucie. W kraju tym nie warto płacić w euro i dolarach - sprzedawcy na bazarach czy w małych sklepikach przeliczają bowiem ceny po bardzo niekorzystnym dla turystów kursie. Waluta europejska jest oczywiście popularna i powszechnie akceptowana w kurortach, hotelach oraz sklepach, a wiele cen podaje się nawet bezpośrednio w euro, ale warto mieć przy sobie zapas gotówki w tureckich lirach.
Na tureckich bazarach musimy się targować. To zwyczaj i sprzedawcy czekają wręcz aż odrzucimy ich pierwszą ofertę cenową, która jest zresztą zawsze celowo zawyżona nawet o kilkadziesiąt procent! Pamiętajmy jednak, że zasada ta dotyczy bazarków i małych prywatnych sklepików - pod żadnym pozorem nie targujemy się w marketach i sieciówkach, w miejscach z kasami fiskalnymi i naklejonymi cenami. Targowanie będzie wtedy uznane za spory nietakt.
Na bazarach i w małych sklepikach nie bierzemy do rąk produktów bez pytania o ich cenę - w momencie, gdy wrzucimy sobie do siatki czy koszyczka jakiś przedmiot, zostanie on uznany za "sprzedany". Nie należy również płacić kartą bez sprawdzenia kwoty - przed zbliżeniem jej do terminala weryfikujemy sumę wpisaną przez sprzedawcę.
Pod żadnym pozorem nie należy kupować w Turcji pamiątek wyglądających na bardzo stare. Pamiętajmy, że wywóz antyków (przedmiotów starszych niż 100 lat) jest w Turcji surowo zabroniony i grozi za to więzienie! Unikajmy też kupna podróbek na handel - Turcja słynie oczywiście z handlu takimi "perełkami", ale wwożenie ich do Unii Europejskiej w ilościach hurtowych jest nielegalne. W Polsce sprzedaż podróbek jest karana grzywną, ograniczeniem, a nawet pozbawieniem wolności.
To jednak niejedyne pułapki czekające na nas w Turcji!
Na forum strony "Turcja w sandałach" pojawił się ciekawy wpis polskiej turystki, ostrzegającej przed zakupami w Turcji, a konkretnie przed nadmierną ufnością do tureckich sprzedawców. Kobieta spędzała wakacje w Marmaris, gdzie kupiła dwie piękne kurtki. Zapłaciła za nie kartą. Po jakimś czasie stwierdziła, że chciałaby dokupić jeszcze kożuszek, ale wiedziała, że nie ma już na niego miejsca w bagażu. Sprzedawca zaproponował, że wyśle jej go paczką kurierską. Kobieta wpłaciła zaliczkę i czekała na paczkę, ale ta nigdy nie dotarła. Sprzedawca początkowo kontaktował się z nią i tłumaczył opóźnienie przesyłki świętami, ale finalnie wyłączył telefon. Oszukana Polka kontaktowała się więc z nim mailowo i zażądała zwrotu wpłaconej zaliczki. Pan się zgodził i poprosił o numer konta bankowego, ale później zaczęły się kolejne kłopoty - tureckiego sprzedawcę zastąpił jego kolega, który udawał ze nie rozumie kobiety. Poprosił też o wysłanie pełnej kwoty za kożuszek. Kobieta straciła cierpliwość i poinformowała o tym procederze ambasadę. Jak się okazało, nie była jedyną osobą oszukaną w ten sposób.
- "To ekskluzywny sklep, sprzedawcy wydawali się być na wysokim poziomie. Nigdy bym nie pomyślała, że ten człowiek może mnie oszukać. Zaklinał się, że ta paczka dotrze, potem przepraszał. Mówił - "wiem ze jesteście normalnymi ludźmi i wyślecie mi resztę pieniędzy po przesłaniu kożucha, ale muszę prosić o zaliczkę, bo nie jestem sam. Mam wspólników. Ostrzegam!!!!!" - napisała.
Pamiętajmy też, że na tureckich bazarach działają kieszonkowcy, którzy wykorzystują tłok i nieuwagę kupujących. Aby skutecznie chronić się przed kradzieżą, należy trzymać plecak lub torebkę z przodu, a dokumenty, pieniądze i telefon chować w wewnętrznych kieszeniach. Uważajmy zarówno na "przypadkowe" potrącenia i szturchańce, jak i na osoby, które za wszelką cenę chcą nam pomóc.
Jakich produktów nie wolno wywozić z Turcji?
Z Turcji pod żadnym pozorem nie wolno wywozić przedmiotów o znaczeniu historycznym i kulturowym. Chodzi o wszelkie antyki czy inne przedmioty sztuki starsze niż 100 lat. Zakazem objęte są także wszystkie wyroby ze skóry dzikich zwierząt, muszle, minerały czy koralowce.
Wyjątkowe znaczenie dla kultury Turcji ma herbata - napój narodowy. W kraju spróbować możemy mnóstwa różnych rodzajów wysokiej jakości herbat. Nic dziwnego, że dla sporej części turystów to właśnie herbata stanowi idealną pamiątkę z podróży. Pamiętajmy jednak, że z Turcji wywieźć możemy tylko 1 kg herbaty.
Z Turcji nie wolno także przywozić do Unii Europejskiej żadnych wyrobów mięsnych ze względu na brak unijnych certyfikatów sanitarnych. Za przewóz mięsa w celach niehandlowych można dostać karę pieniężną od tysiąca do kilku tysięcy złotych. W przypadku przemytu masowego kara może sięgnąć nawet 30 tysięcy złotych.
Zobacz również: "Gigantyczny skok zainteresowania". W to miejsce Polacy chcą jechać na urlop
Zainspiruj się nowymi kierunkami i praktycznymi poradami dla podróżniczek. Sprawdź więcej artykułów na kobieta.interia.pl











