Majówka w Beskidach. 6 miejscowości idealnych na wiosenny wypoczynek. Tych widoków się nie zapomina
Z jednej strony popularne kurorty, z drugiej miejsca, w których można zaszyć się blisko natury. Polecam sześć miejsc w Beskidzie Żywieckim i Śląskim, które są wręcz idealne na majówkę. To propozycje zarówno dla osób, które chcą odpocząć od zgiełku, jak i dla tych, którym jest on niestraszny. Wybrałam 6 miejscowości - tych bardziej, jak i mniej znanych, które są idealne na krótki urlop.

Spis treści:
- Miasto Adama Małysza. Wisła: wszystko na wyciągnięcie ręki
- Ustroń. Uzdrowisko kusi nie tylko sanatoriami
- Żywiec: perła Beskidów idealna na majówkę. Alternatywa dla Zakopanego
- Węgierska Górka: tak brzmi pomysł na krótki urlop
- Soblówka: beskidzka idylla tuż przy granicy
- Złatna: u podnóża gór

Miasto Adama Małysza. Wisła: wszystko na wyciągnięcie ręki
Jedna z najpopularniejszych miejscowości w Beskidzie Śląskim. Wisła zasłynęła przede wszystkim jako rodzinne miasto Adama Małysza. Tu sezon trwa cały rok - zimą przyciąga amatorów sportów zimowych, a wiosną i latem turystów chcących odpocząć w otoczeniu gór. Perła Beskidu Śląskiego to idealna propozycja na majówkę. Zwłaszcza dla osób, które podczas wyjazdu chcą mieć wszystko w jednym miejscu. Hotele, pensjonaty, restauracje, kawiarnie, bliskość szlaków i turystyczne atrakcje. W ciągu trzech dni zdecydowanie jest tu co robić. A jeśli chcemy czegoś więcej - Wisła to doskonały punkt, jeśli chodzi o wyprawy w inne zakątki regionu. W tym do pobliskiego Ustronia, ale o nim za chwilę.
W centrum miasta znajduje się Park Kopczyńskiego, który jest ulubionym miejscem spacerów mieszkańców i odwiedzających. Znajduje się w nim amfiteatr, place zabaw. Ciekawym miejscem jest Aleja Podań i Legend, gdzie wzdłuż chodnika ustawiono drewniane rzeźby prezentujące bohaterki i bohaterów miejscowych legend. Niedaleko amfiteatru znajduje się Zabytkowy Park Przygód z małymi budowlami z mozaiki. Są odzwierciedleniem historycznych budowli w wersji mini.
W Wiśle punktem centralnym jest rynek i deptak w ciągu ul. 3 Maja. Znajduje się tu sporo lokali, w których można skosztować lokalnych (i nie tylko!) przysmaków. Podczas zwiedzania warto spojrzeć w dół - w chodnik wbudowano tablice upamiętniające postaci związane ze sportem i miastem. W centrum miasta, nieopodal placu Bogumiła Hoffa, znajduje się Muzeum Beskidzkie. Mieści się w karczmie będącej jedną z najstarszych budowli w mieście. W urzędzie miasta znajduje się czekoladowa figura Adama Małysza. Postać "Orła" z Wisły wraz z nartami ma 2,90 m i waży (łącznie z podstawą) 190 kilogramów.
Skoro przy Małyszu jesteśmy. Jednym z punktów obowiązkowych jest oczywiście Skocznia Narciarska "Malinka" im. A. Małysza. Przy skoczni działa wyciąg, którym turyści mogą dostać się na górę skoczni. Rozpościera się stąd piękny widok na okolicę. Podczas wizyty w Wiśle warto wybrać się nad Zaporę Wisła Czarne i Jezioro Czerniańskie. Sztuczny zbiornik retencyjny łączy wody potoków Białej i Czarnej Wisełki. Daje początek rzece Wiśle i jest jedną z najpopularniejszych miejskich atrakcji. 280-metrowa zapora to również doskonały punkt widokowy na pasma Beskidu Śląskiego. Z tamy widoczny jest też Zameczek Prezydenta RP.

Ustroń. Uzdrowisko kusi nie tylko sanatoriami
A teraz czas na obiecany wcześniej Ustroń. To oprócz Wisły i Szczyrku jedna z najbardziej znanych miejscowości w Beskidzie Śląskim. Słynne uzdrowisko przyciąga nie tylko kuracjuszy, ale i turystów z różnych stron Polski. Idealne miejsce, by połączyć relaks w zaciszu SPA z aktywnym wypoczynkiem. W sanatoriach można skorzystać z szerokiej oferty zabiegów leczniczych i rehabilitacyjnych. Ustroń to też świetne miejsce na wypoczynek na łonie natury.

Sporo tu tras, dzięki którym można poznać różne zakątki uzdrowiska. Jedną z moich ulubionych jest ta nieopodal sanatorium Równica, która prowadzi do Pijalni Wód Mineralnych w parku zdrojowym. Z miasta można się wybrać na Równicę czy Małą Czantorię.
Nowoczesny, przeszklony budynek wyglądem nawiązuje do słynnych ustrońskich piramid. Bo architektura Ustronia to temat na osobny wątek. Dzielnica leczniczo-rehabilitacyjna Ustroń-Zawodzie, powstawała w latach 1968-1988. Autorami koncepcji byli wybitni architekci: Henryk Buszko, Aleksander Franta i Tadeusz Szewczyk. W czasach PRL-u była miejscem wypoczynku dla mieszkańców Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego. Cały kompleks to jeden z najwybitniejszych przykładów architektury modernistycznej. Każda z piramid ma 4500 mkw. powierzchni użytkowej (kubatura obiektu wynosi 18 tys. mkw.). Przypominają rozrzucone po górach skały, mogą też przywodzić na myśl żaglowce. Największym gmachem jest Równica.

W Ustroniu działają restauracje, cukiernie czy puby, natomiast wzdłuż Wisły znajduje się aleja spacerowa z ławkami i trasą dla rowerów. Ustroń, podobnie jak Wisła, jest świetną bazą wypadową w inne zakątki Beskidu Śląskiego. Jeśli macie więcej czasy, zajrzyjcie do Istebnej i Koniakowa.
Żywiec: perła Beskidów idealna na majówkę. Alternatywa dla Zakopanego
Z Wisły i Ustronia blisko też do innej "perły Beskidów". Mowa o mieście Żywiec, w którym można połączyć zwiedzanie miasta z wypoczynkiem w górach czy nad wodą.
Blisko stąd na jeziora Żywieckie i Międzybrodzkie, jak i jedną z największych okolicznych atrakcji - Górę Żar. Można na nią wjechać kolejką lub wejść specjalną trasą. To łatwo dostępny szczyt o wysokości 761 m n.p.m., który góruje nad Jeziorem Międzybrodzkim. Na spłaszczonym sztucznie wierzchołku znajduje się wodny zbiornik, który stanowi część kompleksu elektrowni szczytowo-pompowej. Z miasta można udać się też w inne zakątki Beskidów i stamtąd ruszyć w góry. W Korbielowie, Rycerce Górnej, Żabnicy, Ujsołach, Złatnej, Glince, Soblówce można wejść na jedne z najpopularniejszych beskidzkich szlaków.

Wróćmy jednak do miasta. Żywiec leży w południowej Polsce, na ziemiach historycznej Małopolski. Słynie z produkcji piwa i działającego tu Browaru Arcyksiążęcego powstałego w 1856 roku. Z historią miasta można zapoznać się w Muzeum Miejskim. Prezentowana tu kolekcja tradycyjnych mieszczańskich strojów, sztuka sakralna i bogate zbiory etnograficzne na żywo robią ogromne wrażenie. Co więcej, mieszczące się w zamku muzeum jest naprawdę kameralne. Jak powiedziała mi kiedyś jedna z osób z nim związanych: "można się w nim poczuć jak w domu". Mogę to jedynie potwierdzić.

Gdy opuścimy zamkowe mury, warto od razu urządzić sobie spacer po parku. Jego początki sięgają XVII wieku. Najpierw był utrzymany w stylu włoskim - w tamtym czasie powstał również charakterystyczny Domek Chiński. Obecnie znajduje się tu kawiarnia i niewielka galeria. W XIX wieku kompozycja parku Zamkowego uległa zmianie. Zaczął przypominać wyglądem angielski park krajobrazowy, a wspomniana altana znalazła się na wysepce. Autorką koncepcji była Brenda Colvin, a prace ogrodnicze wykonała Kit Beckh. Nieopodal zamku znajduje się ławeczka z pomnikiem przedstawiającym Alicję Habsburg. Rynek żywiecki słynie natomiast z kawiarni i cukierni, gdzie można spędzić czas przy pysznej kawie. W okolicy rynku znajdują się dwie charakterystyczne budowle - Kościół Katedralny Narodzenia NMP z XV wieku i kamienna dzwonnica wybudowana w latach 1723-1724.
Węgierska Górka: tak brzmi pomysł na krótki urlop
Udajemy się teraz ok. 11 kilometrów na południowy zachód od Żywca. Węgierska Górka to wieś znajdująca się w dolinie Soły, rozdzielającej Beskid Śląski od Żywieckiego. To jedno z najatrakcyjniejszych miejsc na Żywiecczyźnie. Leży w sercu gór - jej granice geograficzno-administracyjne wyznaczają masywy Romaki, Lipowskiej, Prusowa, jak i jeden ze szczytów masywu Baraniej Góry - Glinne. Węgierska Górka jest określana mianem "Westerplatte Południa", ponieważ była ważnym punktem oporu w kampanii wrześniowej w 1939 roku. "Pamiątką" po tych zdarzeniach są fortyfikacje z tego czasu.

Miejscowość to kolejna świetna baza wypadowa. Przebiegają przez nią piesze szlaki turystyczne: czerwony (Główny Szlak Beskidzki: Barania Góra - Magurka Radziechowska - Glinne - Węgierska Górka - Żabnica - Abrahamów - Rysianka) i zielony (Węgierska Górka - Przełęcz Siodełko - Złatna - dojście do szlaku turystycznego czarnego Złatna - Wierch Wisełka pod Baranią Górą).
Jednym z najbardziej malowniczych miejsc Węgierskiej Górki jest bulwar nad Sołą, który w zasadzie powstał dość niedawno. Dość szybko zyskał miano idealnego miejsca do wypoczynku i rekreacji wśród mieszkańców. Odwiedzających też nie trzeba było do tego długo przekonywać. Zwłaszcza rowerzystów, ponieważ wiedzie tu jeden z odcinków popularnej trasy VeloSoła. Wzdłuż bulwaru nie brakuje kawiarni i restauracji. Działa tu również kompleks basenów ze strefą relaksu.

Soblówka: beskidzka idylla tuż przy granicy
Pozostawmy popularne miejscowości. Teraz czas na miejsce, w którym można zaszyć się z dala od zgiełku. Szum rzeki, majestatyczne lasy i kojące widoki. Wszystko to znajdziecie w Soblówce - niewielkiej wsi przy granicy ze Słowacją. Wiedzie z niej bezpośredni szlak na Halę Rycerzową, gdzie znajduje się jedno z najpopularniejszych schronisk w Beskidach. Przejście trasy zajmuje zazwyczaj 90 minut. Z Rycerzowej możecie iść dalej, na górę Muńcuł. Na jej stokach znajduje się malowniczy przysiółek Szczytkówka.

Soblówka niegdyś nazywała się Cicha. Nie bez powodu - to ukryta wśród lasów i gór perełka. W miejscowości nie brakuje tras spacerowych - dzięki nim możemy w pełnej krasie podziwiać królującą tu przyrodę. W przeszłości przebiegał tu szlak handlowy do Wiednia, który prowadził przez Przełęcz Przysłop, Starą Bystricę i Żylinę. Wieś została założona przez wołoskich pasterzy, którzy znaleźli tu odpowiednie warunki do osiedlenia się. Nocleg powinniście znaleźć bez problemu - w Soblówce turyści mogą skorzystać z oferty domków wypoczynkowych i pokoi gościnnych.

Złatna: u podnóża gór
Złatna, podobnie jak Soblówka, jest położona w gminie Ujsoły. Jest równie malownicza i kameralna, co poprzedniczka. Wieś znajduje się w dolinie potoku Bystra. Jeśli mieliście okazję wędrować na Halę Rysiankę czy Lipowską, nazwa ta z pewnością sporo wam mówi. Jeśli chcecie się zatrzymać tu na dłużej, oferty noclegów znajdziecie bez problemu. A jeśli akurat tylko przejeżdżacie, warto zrobić przystanek przy leśniczówce zwanej Starym Dworem, który przywodzi na myśl szwajcarskie wille. Obiekt zbudowano w 1876 roku według projektu Karola Pietschki, nadwornego architekta żywieckich Habsburgów. Leśniczówka znajduje się na "Szklanym szlaku", który obejmuje materialne pozostałości dawnego majątku Wielopolskich i Habsburgów na terenie gminy Ujsoły i nawiązuje do działającej w XIX wieku na terenie Złatnej leśnej huty szkła. Na trasie, oprócz leśniczówki, znajdują się Gajówka, kaplica, źródło "Matki Boskiej" i pozostałości huty szkła. Działała pod koniec XIX wieku, a jej wyroby takie jak żyrandole czy świeczniki-pająki były sprzedawane do okolicznych miejscowości i miast Galicji, Węgier czy Śląska. Śladem po manufakturze jest m.in. górujący nad tym miejscem Świątek.
Nowością jest z kolei trasa z Ujsół do Złatnej biegnąca wzdłuż rzeki. Bliskość natury wręcz zachęca do spaceru. Na trasie prowadzącej z centrum gminy do leśniczówki znajdują się tablice prezentujące historię rozwoju przemysłu na terenie gminy w XIX i XX wieku. Na trasie czekają stoliki i ławki, gdzie można odpocząć w trakcie wycieczki. Na jej końcu, nieopodal zabytkowej leśniczówki znajduje się staw i pole biwakowe.

Nie musisz jechać daleko, by poczuć klimat przygody! Zobacz, dokąd warto wybrać się w weekend lub na wakacje. Więcej inspiracji znajdziesz na kobieta.interia.pl/podróże










