Spis treści:
- Folegandros zamiast Santorini. Podobne widoki, znacznie mniej turystów
- Co zobaczyć zamiast Knossos? Minojskie ruiny bez kolejek
- Alternatywa dla słynnej plaży Navagio. Oferuje autentyczny klimat
- Kedrodasos zamiast laguny Balos. Dzika plaża w cieniu jałowców
- Historyczne miasto w spokojniejszym wydaniu. Odwiedź zamiast Aten
Folegandros zamiast Santorini. Podobne widoki, znacznie mniej turystów
Santorini to jedna z największych ikon greckiej turystyki. Charakterystyczne białe domy, błękitne kopuły kościołów i spektakularne zachody słońca, przyciągają każdego roku setki tysięcy turystów. Popularność ma jednak swoją cenę - w szczycie sezonu trudno tu o spokój, a najbardziej znane punkty widokowe wypełniają się odwiedzającymi już od wczesnych godzin popołudniowych.
Dla osób szukających podobnych krajobrazów, ale nieco bardziej kameralnej atmosfery, doskonałą alternatywą jest Folegandros - niewielka wyspa należąca do archipelagu Cyklad, często nazywana "Santorini sprzed lat".
To miejsce zachowało wszystko, co od lat zachwyca podróżnych w tej części Grecji. Białe, kubiczne domy kontrastujące z intensywnym błękitem Morza Egejskiego, wąskie brukowane uliczki, surowe klify i niewielkie zatoki tworzą krajobraz typowy dla Cyklad. Zamiast tłocznych promenad i kolejek do najpopularniejszych atrakcji można tu jednak liczyć na ciszę, spokój i autentyczność.
Największym skarbem Folegandros jest Chora - stolica wyspy, uznawana za jedną z najpiękniejszych miejscowości na Cykladach. Położona na wysokim klifie zachwyca tradycyjną zabudową, kameralnymi placami i labiryntem wąskich uliczek. Wieczorami życie koncentruje się w niewielkich tawernach i kawiarniach, gdzie wciąż dominuje lokalna atmosfera.
Na Folegandros nie ma lotniska, dlatego na wyspę można dotrzeć jedynie promem m.in. z Aten lub pobliskiego Santorini. To dobry wybór dla osób, które chcą odpocząć od tłumów i poznać spokojniejsze oblicze Cyklad.
Zobacz również: Turyści zostawiają tu krocie. Sprawdziłam, jak obniżyć koszty pobytu w Dubrowniku
Co zobaczyć zamiast Knossos? Minojskie ruiny bez kolejek
Pałac w Knossos jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych atrakcji Krety i najważniejszym symbolem cywilizacji minojskiej. Każdego lata przyciąga jednak tysiące turystów, przez co zwiedzanie często odbywa się w tłumie. Turyści, którzy chcą odkryć historię starożytnej wyspy w spokojniejszej atmosferze, powinni odwiedzić Fajstos (Phaistos) - drugi co do wielkości pałac minojski na Krecie.
Stanowisko archeologiczne położone jest około 55 kilometrów na południe od Heraklionu, na wzgórzu dominującym nad rozległą równiną Messara. To właśnie malownicze położenie należy do największych atutów tego miejsca.
Pałac zajmuje powierzchnię blisko dwóch hektarów i przez stulecia pełnił funkcję ważnego centrum administracyjnego oraz gospodarczego. Według greckiej mitologii Fajstos było jednym z miast związanych z królem Minosem. To właśnie tutaj odkryto słynny Dysk z Fajstos - gliniany artefakt pokryty zagadkowymi symbolami, których znaczenie do dziś pozostaje jedną z największych tajemnic archeologii.
W porównaniu do Knossos, Fajstos wciąż pozostaje znacznie mniej zatłoczone. Dzięki temu ruiny można zwiedzać bez pośpiechu, zatrzymując się przy kolejnych fragmentach dawnego pałacu, wyobrażając sobie życie minojskiej cywilizacji sprzed tysięcy lat. O wyjątkowym charakterze tego miejsca decydują nie tylko cenne zabytki, ale także cisza oraz rozległe widoki na równinę Messara.
Dodatkowym atutem jest cena biletów. Zwiedzanie tego stanowiska archeologicznego kosztuje zaledwie 8 euro (około 35 zł), podczas gdy bilet do pałacu w Knossos to wydatek rzędu 26 euro (około 112 zł) dla osoby dorosłej.

Alternatywa dla słynnej plaży Navagio. Oferuje autentyczny klimat
Jeszcze do niedawna niemal każdy, kto planował wakacje w Grecji, marzył o zobaczeniu plaży Navagio. Słynny wrak statku i otaczające go monumentalne klify uczyniły z niej jedno z najbardziej rozpoznawalnych miejsc w kraju. Popularność sprawiła jednak, że w sezonie trudno tu o spokojny wypoczynek, a dostęp do zatoki bywa czasowo ograniczany.
Na sąsiedniej Kefalonii znajduje się plaża, która pod względem krajobrazów w niczym jej nie ustępuje. Myrtos Beach od lat zajmuje czołowe miejsca w rankingach najpiękniejszych plaż Grecji. Zachwyca turkusową wodą, białymi wapiennymi klifami i niemal ośmiusetmetrowym pasem jasnych otoczaków, z których słynie. Z punktu widokowego nad zatoką można podziwiać charakterystyczne krajobrazy Wysp Jońskich.
Zobacz również: Jedziesz do Turcji? Tego lepiej nie robić podczas zakupów
Kedrodasos zamiast laguny Balos. Dzika plaża w cieniu jałowców
Kolejnym rajskim miejscem rozsławionym w przewodnikach turystycznych i mediach społecznościowych jest Laguna Balos na Krecie. Płytka, turkusowa woda, jasny piasek i surowe krajobrazy zachodniego wybrzeża tworzą scenerię kojarzącą się z egzotycznymi zakątkami świata. Niestety w sezonie miejsce to często jest zatłoczone, a dotarcie do laguny wymaga pokonania dość wymagającej trasy.
Dla osób szukających większego spokoju lepszym wyborem może być pobliska plaża Kedrodasos. Położona około 76 kilometrów od Chanii zachowała dziki charakter i pozostała niemal nietknięta masową turystyką.
Duże wrażenie robi rozległy las jałowcowy, który otacza plażę i tworzy naturalną osłonę przed słońcem. Choć często nazywany jest lasem cedrowym, w rzeczywistości tworzą go przede wszystkim różne gatunki jałowców. To delikatny ekosystem, dlatego odwiedzając Kedrodasos, musimy zachować ostrożność i uważać na to, aby wypoczywając na plaży i przechadzając się w jej okolicy nie niszczyć roślinności.
Brak dużych hoteli, restauracji i rozwiniętej infrastruktury sprawia, że plaża oferuje coś, czego często brakuje w najbardziej popularnych miejscach Grecji - możliwość błogiego wypoczynku na łonie natury, z dala od turystycznego zgiełku.

Historyczne miasto w spokojniejszym wydaniu. Odwiedź zamiast Aten
Ateny to obowiązkowy punkt podróży po Grecji dla miłośników historii, jednak w środku lata zwiedzanie tego miasta może być wyjątkowo wymagające. Wysokie temperatury, duża liczba odwiedzających przy najpopularniejszych zabytkach oraz intensywny ruch uliczny sprawiają, że część podróżników wybiera spokojniejsze miejscowości o historycznym charakterze.
Wśród takich osób zainteresowaniem cieszy się Nauplion (Nafplio) - jedno z najpiękniejszych miast Peloponezu i pierwsza stolica nowożytnej Grecji. Miejscowość zachwyca kolorową zabudową, wenecką architekturą oraz malowniczym położeniem nad Zatoką Argolidzką.
Najbardziej charakterystycznym punktem miasta jest twierdza Palamidi, górująca nad Nauplionem. Wzniesiona przez Wenecjan na początku XVIII wieku imponująca budowla oferuje panoramiczny widok na okolicę i wybrzeże.
Pobyt w Nauplionie można połączyć ze zwiedzaniem pobliskich atrakcji - starożytnego teatru w Epidauros czy ruin cytadeli w Tyrynsie. To propozycja dla osób, które chcą poznać historyczne oblicze Grecji, jednak cenią sobie spokój.
Zainspiruj się i zaplanuj swoją kolejną podróż. Nawet krótką, ale pełną wrażeń. Odkryj miejsca, które zachwycają klimatem, smakiem i spokojem, jakiego na co dzień brakuje. Więcej na kobieta.interia.pl











