Nie trać czasu na te miejsca w Czarnogórze. Turyści często wracają rozczarowani
Niewątpliwie największą zaletą Czarnogóry jest różnorodność. W ciągu jednego dnia można spacerować po uliczkach miast pamiętających czasy średniowiecza, podziwiać widoki nad Zatoką Kotorską, a wieczorem oglądać zachód słońca na plaży nad Adriatykiem. Zamiast podejmować karkołomne próby odwiedzenia wszystkich popularnych miejsc z przewodników, lepiej skupić się na tych, które rzeczywiście oferują wyjątkowe doświadczenia. Pominięcie kilku przereklamowanych lokalizacji pozwoli zaoszczędzić zarówno czas, jak i pieniądze.

Tekst jest częścią cyklu "Mały budżet-wielka podróż" - wakacyjnej akcji redakcji lifestyle Interii, w ramach której co tydzień radzimy jak zorganizować niedrogie wakacje w popularnych miejscach. Zabierzemy Was nad Bałtyk, w góry, do Chorwacji, Grecji, Turcji i w wiele innych miejsc. Zaproponujemy atrakcje dla aktywnych i dla tych, którzy lubią poleniuchować. A to wszystko, bez zaciskania pasa. Bądźcie z nami przez całe lato!
Spis treści:
- Popularność bywa myląca
- Podgorica - stolica, którą można ominąć bez żalu
- Bar - miasto o dwóch twarzach
- Budva - czarnogórskie Miami nie dla każdego
- Sutomore - popularny kurort o przeciętnym uroku
- Tivat i Porto Montenegro - luksus na pokaz
Popularność bywa myląca
Czarnogóra przyciąga turystów spektakularnym wybrzeżem, malowniczymi górami i klimatycznymi miasteczkami. Choć kraj jest niewielki, ma naprawdę wiele do zaoferowania i nie pozwala się nudzić, nawet gdy spędzamy tu dłuższy urlop.
Z tego powodu jeszcze przed wyjazdem warto dobrze zaplanować podróż i skupić się na miejscach, które faktycznie zasługują na turystyczną uwagę. W ten sposób nie tylko zobaczymy najpiękniejsze zakątki Czarnogóry, ale też znajdziemy czas na odpoczynek na plaży, długie spacery i niespieszne kolacje z widokiem na Adriatyk. Zamiast biegania od punktu do punktu, pozwólmy sobie na chłonięcie wyjątkowej atmosfery Bałkanów. Uważajmy na popularne lokalizacje, które bywają mocno przereklamowane i rozczarowują nawet mało wymagających podróżników.
Zobacz też: Polka przeprowadziła się do Albanii i nie chce wracać. "W Polsce ciągle czułam presję"
Podgorica - stolica, którą można ominąć bez żalu
Stolice europejskich krajów w większości kojarzą się jako miasta najbardziej reprezentacyjne. Tętnią życiem, nie brakuje w nich imponujących zabytków i atrakcji, na których odkrywanie warto przeznaczyć co najmniej kilka dni. W przypadku czarnogórskiej stolicy jest jednak inaczej.

Choć w Podgoricy można znaleźć interesujące zakątki, zdecydowanie nie jest najpiękniejszym miastem w kraju. Wiele osób odwiedza ją tylko dlatego, że znajduje się tam lotnisko lub przejeżdża przez nią w drodze nad morze. Dodatkowo Podgorica jest jednym z najcieplejszych miast regionu. Latem temperatura dochodzi tu nawet do 40 st. C, więc w betonowym otoczeniu robi się bardzo duszno. Nic dziwnego, że nawet mieszkańcy uciekają wtedy w stronę wybrzeża.
Zobacz też: Tanie wakacje nad polskim morzem. Gdzie nocować i kiedy jechać, by nie przepłacić?
Bar - miasto o dwóch twarzach
Ze względu na obecność dużego portu, miasto Bar pełni rolę ważnego punktu komunikacyjnego. Turyści przybywają tutaj głównie po to, by zobaczyć jego najbardziej wiekową część. Stary Bar to niezamieszkałe stare miasto, które zlokalizowane jest na rozległym wzgórzu. Ciche, prezentujące wycinek dawnego życia poprzez ruiny, o nieco tajemniczej aurze. U jego stóp znajduje się z kolei gwarne podgrodzie, gdzie dziś można zaopatrzyć się w najróżniejszej maści pamiątki i lokalne frykasy. Szklanka świeżego soku z granatu w upalny dzień smakuje jak najprawdziwsza ambrozja.

Podczas pobytu można jednak zupełnie odpuścić sobie wizytę w młodszej części miasta, znanej jako Novi Bar. Dominują tu współczesne budynki o typowo użytkowym charakterze, co nie robi specjalnego wrażenia. Spodziewając się romantycznych uliczek czy klimatu nadmorskiego letniska, można poczuć spore rozczarowanie.
Budva - czarnogórskie Miami nie dla każdego
Budva jest jednym z najczęściej odwiedzanych miejsc w kraju i często określa się ją mianem "czarnogórskiego Miami". Skąd takie skojarzenie? W mieście znajduje się sporo luksusowych apartamentów i hoteli, restauracji oraz klubów, które zapewniają rozrywkę do późnych godzin nocnych. W sezonie wakacyjnym Budva staje się niezwykłe zatłoczona. Plaże, choć bardzo urokliwe, robią się przepełnione, a ceny należą do najwyższych w Czarnogórze.

Nie brakuje momentów, kiedy można stwierdzić, że tworzy to atmosferę kurortu nastawionego na masową turystykę. Mimo że starówka w Budvie jest piękna i właśnie ona sprawia, że miasto bywa nazywane Dubrownikiem w miniaturze, osoby szukające klimatu spokojnego, bałkańskiego miasteczka, mogą dojść do wniosku, że to nie miejsce dla nich.
Sutomore - popularny kurort o przeciętnym uroku
Prawie każdy dom w tej miejscowości to pensjonat lub kwatera z pokojami do wynajęcia. Sutomore od lat cieszy się ogromną popularnością, szczególnie wśród turystów z krajów byłej Jugosławii. To również cel mieszkańców stolicy, którzy pragną odetchnąć od miejskiego upału. Przyciąga szeroką plażą, choć trzeba wziąć pod uwagę, że jej spora część jest zajęta przez leżaki, z których korzystanie jest płatne.

Momentami ciężko wcisnąć się z własnym kocem, ponieważ w szczycie sezonu miejscowość pęka w szwach. Sama zabudowa Sutomore jest dość chaotyczna i pozbawiona ujmującego charakteru. Miłośnicy zwiedzania niewiele mają tu do zrobienia. Warte zobaczenia są XIII-wieczny kościół św. Tekli oraz twierdza Tabija, będąca pamiątką po czasach, kiedy krajem rządziło Imperium Osmańskie.
Zobacz też: Turyści robią to nagminnie w hotelach. Obsługa tylko przewraca oczami
Tivat i Porto Montenegro - luksus na pokaz
Nazywane jest najmłodszym miastem kraju. Bywa porównywane także do Monako. Wynika to zapewne z faktu istnienia Porto Montenegro - symbolu nowoczesnej i luksusowej Czarnogóry. Ekskluzywna marina wypełniona drogimi jachtami, eleganckie restauracje i drogie butiki przyciągają turystów spragnionych prestiżowych miejsc.

Dla wielu innych podróżników miasto jest po prostu kolejnym luksusowym kompleksem, który nie wyróżnia się niczym szczególnym. Ceny są wyraźnie wyższe niż w większości czarnogórskich miejscowości, a o doświadczenie autentycznego klimatu Bałkanów tutaj trudno. Gdy dni naszego urlopu są policzone, lepiej ten czas zainwestować w zobaczenie ciekawszych miejsc leżących w obrębie Zatoki Kotorskiej, np. Kotoru, Perastu czy Herceg Novi.
Zainspiruj się nowymi kierunkami i praktycznymi poradami dla podróżniczek. Sprawdź więcej artykułów na kobieta.interia.pl










