Spis treści:
- Na czym polega whimsical travel i skąd bierze się jego urok?
- Nowy trend zamiast typowego all inclusive
- Gdzie szukać bajkowych krajobrazów?
- Klimatyczne zakątki Europy. Architektura, która przenosi do innego świata
Na czym polega whimsical travel i skąd bierze się jego urok?
Samo hasło "whimsy" stało się w tym roku prawdziwym fenomenem w mediach społecznościowych, zwłaszcza wśród młodszych użytkowników. Między innymi pokolenie Z wyszukiwało go w kontekście mody, sposobów spędzania wolnego czasu, a nawet ogrodnictwa. Co dokładnie oznacza? Termin ten przetłumaczyć można jako coś bajkowego i fantazyjnego. Mieści się w nim pozwalanie sobie na odrobinę absurdu i poszukiwanie dziecięcej radości w nawet najbardziej niepozornych dziedzinach życia. Trend nie ominął podróżowania.
Whimsical travel opiera się na celowym poszukiwaniu miejsc, które wywołują uczucie niezwykłości, estetycznego zachwytu, ale i nostalgii. Zamiast nowoczesnych metropolii czy luksusowych hotelów, miłośnicy tego podejścia do turystyki wybierają krajobrazy skąpane w mgłach, gęste lasy, celtyckie ruiny, wioski złożone z kamiennych domów czy kawiarnie ukryte w wąskich, brukowanych uliczkach.

Ważne jest odnalezienie konkretnego klimatu, pozwalającego na spokojne, głębokie przeżywanie podróży. Bez ciągłego patrzenia na zegarek, sprawdzania powiadomień ze smartfona, za to z okazją do rozbudzenia wyobraźni.
Zobacz też: Ukryty skarb Italii. Klimatyczne uliczki bez masowej turystyki, otwiera się w nowym oknie
Nowy trend zamiast typowego all inclusive
Dla wielu osób whimsical travel staje się atrakcyjną alternatywą dla tradycyjnych wczasów w kurortach all inclusive. Choć wielkie hotele oferują pełen komfort, często pozbawione są duszy i unikalnego charakteru. Pobyt w nich sprowadza się do powtarzalnej rutyny między basenem a bufetem. "Bajkowa" turystyka proponuje coś, co leży na przeciwnym biegunie.
W whimsical travel chodzi o głęboki detoks od schematów, tłumów i hałasu. Zamiast sztucznie wykreowanych atrakcji - np. kolejnego parku wodnego, pasażu handlowego z wątpliwej jakości pamiątkami albo muzeum figur woskowych - dostajemy autentyczny kontakt z naturą, lokalną mitologią i niepowtarzalną architekturą. Taki wyjazd to odpoczynek nie tylko dla ciała, ale przede wszystkim umysłu. Pozwala redukować poziom stresu i daje poczucie przeżycia prawdziwej przygody, o której pamięta się przez długie lata.
Gdzie szukać bajkowych krajobrazów?
Wśród kierunków, które idealnie wpisują się w założenia whimsical travel, na szczególne wyróżnienie zasługuje Szkocja. Od wyspy Skye ze spektakularnymi formacjami skalnymi i możliwością wędrowania przez wiele dni z dala od cywilizacji, poprzez historyczny Edynburg, aż po tajemnicze zakątki górzystego rejonu Highlands. W takich miejscach łatwo poczuć się jak bohater opowieści fantasy.

Irlandia ze swoimi szmaragdowymi wzgórzami, ruinami zamków i celtyckimi legendami przyciąga osoby poszukujące odrobiny magii. Powodzeniem cieszą się również Wyspy Owcze i Islandia, gdzie rozległe krajobrazy bez zabudowań, za to z kaskadami wodospadów mieszają się z opowieściami o elfach. Aż można odnieść wrażenie, że zaraz się jednego spotka.
Zobacz też: Turyści z tych krajów są witani z otwartymi ramionami. Przewodnicy zabrali głos, otwiera się w nowym oknie
Klimatyczne zakątki Europy. Architektura, która przenosi do innego świata
Podczas wyjazdu za największą atrakcję uznajesz jednak dzieła, które wyszły spod ręki człowieka? A może po prostu cenisz sobie komfort, jaki daje dostęp do miejskiej cywilizacji? Nadal bez trudu znajdziesz miejsca, które perfekcyjnie wpisują się w trend whimsical travel.

Przykładem jest portugalska Sintra z kolorowymi pałacami, które wyglądają jak realizacja dziecięcych snów. To idealne uzupełnienie wycieczki do Lizbony, do której z Polski dolecieć można tanimi liniami. Ogromnym uznaniem cieszy się francuska Alzacja, gdzie nie brakuje miasteczek (np. Colmar albo Eguisheim), wyglądających niczym ilustracja książkowych zbiorów baśni.












