Pierwsza podróż do Grecji potrafi zachwycić, ale i mocno zaskoczyć osoby, które nie znają lokalnych realiów. O niepisanych zasadach i błędach, które najczęściej popełniają polscy podróżnicy rozmawiam z Anną Wojciechowską, licencjonowaną przewodniczką. Od ponad 20 lat oprowadza zarówno grupy, jak i turystów indywidualnych, prezentując piękno Hellady.
Spis treści:
- Upał, jakiego polscy turyści nie znają
- Czy w Grecji można pić wodę z kranu?
- Najlepszy czas na pobyt w Grecji. Przewodniczka podaje konkretny termin
- Jak zaoszczędzić na wakacjach? Turyści nie wiedzą, a potem żałują
- Klimatyzacja dodatkowo płatna. Prawda czy mit?
- Czy w Grecji trzeba zostawiać napiwki?
- Turyści myślą, że są świadkami awantury. Prawda jest zupełnie inna
Upał, jakiego polscy turyści nie znają
Wakacje w Grecji to gwarancja dobrej pogody. Turyści przybywają tutaj po słońce i dostają je z nawiązką. Z obserwacji Anny Wojciechowskiej wynika, że tutejsze warunki są zwykle pierwszym szokiem, jakiego doświadczają turyści.
- Jest to upał, którego turyści absolutnie się nie spodziewają. Bardzo często słyszę, że przecież w Polsce też bywa upalnie, ale panujące tutaj temperatury nadal są w stanie zaskakiwać. Notorycznie widzę turystów, którzy pośpiesznie szukają nakrycia głowy do zakupu, ponieważ nie przywieźli go ze sobą, a to absolutna podstawa. Jeżeli ktoś myśli, że wytrzyma na słońcu bez odpowiedniej ochrony, zwykle kończy się to fatalnie, dochodzi do poparzeń.
- W takich warunkach dobrze odnajdują się turyści, którzy przyjeżdżają tylko na wypoczynek. Będąc nad morzem, upału nie odczuwa się tak intensywnie. Jeżeli jednak ktoś planuje zwiedzanie, warunki okazują się bardzo uciążliwe.
- Błędem jest przekonanie, że w ubraniach, które odkrywają znaczną część ciała, nie będzie tak gorąco. Tymczasem taka właśnie garderoba sprzyja poparzeniom. Lepiej jest przywieźć lekkie, przewiewne ubrania, ale z dłuższymi rękami i nogawkami.

Zobacz też: Nie Turcja i nie Włochy. Ten kraj staje się wakacyjnym hitem Polaków
Czy w Grecji można pić wodę z kranu?
Pogoda w Grecji wymaga od turystów właściwego przygotowania nie tylko pod względem odzieży. Z rozmowy z Anną Wojciechowską wynika, że nasi rodacy zapominają o roli nawadniania organizmu. Jednocześnie często zadawane są pytania o jakość wody w greckich kranach.
- Turystów zaskakuje to, jaka porcja wody jest potrzebna każdego dnia. Polacy nie są przyzwyczajenia do picia wody w dużych ilościach i wydaje im się, że półlitrowa butelka na cały dzień wystarczy. Liczą, że rano przecież wypili kawę, do kolacji jakiś napój też będzie, więc sprawa zapotrzebowania na płyny jest załatwiona. Nic bardziej mylnego. W tak wysokich temperaturach należy pić znacznie więcej niż na co dzień, aby organizm mógł prawidłowo funkcjonować.
- Do tematu wody z kranu trzeba podchodzić ostrożnie. Jako przewodniczka ze względów bezpieczeństwa zalecam turystom wodę butelkowaną. Kranówkę zdecydowanie odradzam w Atenach. Zwłaszcza w dzielnicach centralnych, ponieważ jest do niej dodawany chlor. Dodatkowo w instalacjach są stare, skorodowane rury i ja osobiście nie polecam jej do picia, no chyba że mamy butelkę wielokrotnego użytku z bardzo dobrym filtrem.

- Na wyspie Santorini w kranach mamy do czynienia z odsalaną wodą morską, więc nie nadaje się ona ani do picia, ani nawet do płukania zębów. Na potrzeby samych lokalsów woda pitna jest transportowana na wyspę statkami.
- Jednocześnie w Grecji są miejsca, w których jakość wody z kranu jest wysoka, np. w Delfach czy górskich wioskach. Nadal jednak trzeba zachować czujność i dopytywać lokalnych mieszkańców, czy jej spożycie jest bezpieczne. Zdarzają się bowiem okresowe zanieczyszczenia.
Zobacz też: Najbardziej nostalgiczny polski kurort? W PRL przyciągał tłumy
Najlepszy czas na pobyt w Grecji. Przewodniczka podaje konkretny termin
Dla niektórych osób wypoczynek idealny ogranicza się do plażowania. Wtedy nawet najgorętsze miesiące, czyli okres od czerwca do września, jawią się jako atrakcyjny czas na urlop. Co jednak zrobić, jeśli zależy nam także na zwiedzaniu i podejmowaniu aktywności nieco bardziej wymagających niż pluskanie się w wodzie i budowanie zamków z piasku?
- Zawsze polecam listopad. W Polsce jest miesiącem pochmurnym, dość ponurym, a w Grecji możemy cieszyć się słońcem. Morze jest nieprzyzwoicie ciepłe, a temperatury nadal wysokie, ale nie uciążliwe. Jedyny minus to zmiana czasu, przez co dzień jest krótszy. Nadal to jednak atrakcyjna alternatywa dla warunków w Polsce.
Jak zaoszczędzić na wakacjach? Turyści nie wiedzą, a potem żałują
Wybór terminu powinien zależeć nie tylko od pogody. Okazuje się, że odpowiednia data może przynieść spore oszczędności, zwłaszcza jeśli nastawiamy się na zwiedzanie.
- Dobry czas na wizytę w Grecji to druga połowa lutego i marzec. Jest ciepło, ale nie gorąco. Można trafić na przelotne opady deszczu, które są intensywne, ale krótkie. Powodem do przyjeżdżania w tych niestandardowych miesiącach są dodatkowe bonusy. Osoby, które ukończyły 65. rok życia mogą liczyć na znacznie tańsze (nawet o 50 proc.) bilety do stanowisk archeologicznych.

- Jeśli ktoś posiada orzeczenie o niepełnosprawności, też powinien je spakować. Uprawnia ono do bezpłatnego wejścia do miejsc, które są pod bezpośrednią opieką Ministerstwa Kultury w Grecji. Turyści o takich rzeczach często dowiadują się dopiero na miejscu i jest im przykro, że nie mogą skorzystać przez brak dokumentu.
- Warto też przyjeżdżać z dziećmi i młodzieżą. Przez cały rok można liczyć na darmowe bilety i zniżki dla osób do 25. roku życia. Wystarczy mieć przy sobie unijny dokument tożsamości.
Klimatyzacja dodatkowo płatna. Prawda czy mit?
Szukając wskazówek dotyczących tego, na co uważać podczas pobytu w Grecji, można spotkać się z informacjami o dość nietypowej opłacie. Mowa o ponoszeniu dodatkowych kosztów za korzystanie z klimatyzacji w miejscach noclegowych. Czy faktycznie potrzeba schłodzenia może generować dodatkowe dopłaty?
- Klimatyzacja jest dziś standardowym wyposażeniem większości obiektów noclegowych. Jeżeli jednak za jej korzystanie pobierana jest dodatkowa opłata, najczęściej wynika to z warunków ustalonych pomiędzy organizatorem wyjazdu a właścicielem obiektu. Tego typu praktyki zdarzały się częściej w przeszłości, natomiast obecnie należą do rzadkości, ponieważ większość biur podróży stara się zapewnić klientom klimatyzację w cenie pobytu. Dodatkowe opłaty za podstawowe udogodnienia mogą być dla klientów zaskakujące i budzić poczucie, że oferta nie jest w pełni przejrzysta.
- Inna sprawa, że turyści często nie wiedzą, jak korzystać z klimatyzacji. Ustawiają w pokojach bardzo niską temperaturę, aby szybko się schłodzić, a to skutkuje nawet zapaleniem płuc.
Czy w Grecji trzeba zostawiać napiwki?
Znajomość lokalnych zwyczajów pomaga spędzić urlop w miłej atmosferze, bez narażania się na nieprzyjemne komentarze mieszkańców. W tej kwestii wielu polskich turystów zastanawia się, czy zostawianie napiwków dla obsługi w Grecji to standard.
- Zawsze mówię, że to kwestia uznaniowa. Trudno zostawić napiwek, jeżeli kelner był opryskliwy, rzucił daniem na stół, długo czekaliśmy na obsługę albo potrawa w ogóle nam nie smakowała. Byłoby to absurdalne. Jeśli jednak zostaliśmy dobrze obsłużeni, jedzenie nam smakowało, a na koniec kelner przyniósł nam coś słodkiego, wypada wynagrodzić obsługę. Grecy faktycznie oczekują tych napiwków, ale nie na siłę.
- Nie ma tutaj znanego z Włoch coperto, czyli z góry doliczanej opłaty za nakrycie i serwis. Trzeba jednak zawsze przeanalizować cały rachunek, który dostajemy na koniec wizyty w restauracji. Może się zdarzyć, że znajdzie się na nim coś, czego nie zamawialiśmy. Nie zawsze jednak wynika to z chęci oszustwa, a dużego ruchu i zamieszania wśród obsługi. Czasem dopisane są chleb i woda butelkowana podawane do stolika tuż po tym, jak zajmiemy miejsce. Jeśli sobie tego nie życzymy, należy od razu poinformować kelnera. Standardem w Grecji jest jednak podawanie wody z kranu, serwowanej w dzbankach - za nią nie płacimy.

Zobacz też: Jedziesz do Turcji? Tego lepiej nie robić podczas zakupów
Turyści myślą, że są świadkami awantury. Prawda jest zupełnie inna
Od Anny Wojciechowskiej dowiaduję się sporo na temat greckiej mentalności. Ze względu na warunki klimatyczne, mieszkańcy w najgorętszych godzinach zwyczajnie odpoczywają. Życie towarzyskie, które jest dla Greków niezwykle istotne, rozkwita wieczorami, kiedy robi się chłodniej. Turyści bywają zaskoczeni widokiem dzieci bawiących się w tawernach razem z rodzicami późnym wieczorem.
- To społeczeństwo, które nie zamyka się w domach. Grecy są dość hałaśliwi, a na pewno bardziej ekspresyjni niż Polacy. Ich sposób komunikowania się między sobą może zaskakiwać. Coś, co wygląda z naszej perspektywy na kłótnię, może być rozmową na temat przepisu kulinarnego.
- Grecy mają też bardzo rozwiniętą komunikację niewerbalną, co bywa zaskoczeniem dla z natury spokojniejszych Polaków. Wykonywane gesty mogą znaczyć bardzo dużo. Gdy lokalsi z czymś się nie zgadzają, po prostu cmokają. Zaprzeczenie brzmi zupełnie inaczej niż w wielu językach świata - to słowo "ochi". Z kolei, gdy usłyszymy "ne", powinniśmy zinterpretować jako "tak". To podstawy, które mogą nam ułatwić komunikację, zwłaszcza podczas pierwszego pobytu w Grecji.
Zainspiruj się nowymi kierunkami i praktycznymi poradami dla podróżniczek. Sprawdź więcej artykułów na kobieta.interia.pl












