Podróże na własną rękę: Odwiedziłam jedno z najpiękniejszych włoskich miasteczek. Kręcono tu kultowy film
Włochy pełne są malowniczych zakątków i urokliwych miasteczek, ale to właśnie to miejsce bardzo szybko znalazło się w pierwszej piątce moich ulubionych, wciąż mało znanych perełek tego kraju. Mowa o niewielkim średniowiecznym miasteczku wzniesionym na wzgórzu, z którego rozpościerają się przepiękne widoki na góry i morze, a jego nieśpieszny klimat pozwala poczuć prawdziwego ducha południa Włoch.

Czujesz, że czas ruszać w drogę? Na swojej liście marzeń masz zachód słońca w Kenii, karaoke w Tokio, salsę na Kubie, spacer z alpakami w Peru i plażowanie na Malediwach? Chcesz przekonać się, czy Taj Mahal, Machu Picchu, Chiński Mur, Statua Wolności i Petra, na żywo wyglądają tak samo spektakularnie jak na pocztówkach? Masz piękne plany, ale... nie wiesz, jak zabrać się za ich realizację? Spokojnie, w "Podróżach na własną rękę" autorka - Agata Zaremba i zaproszeni przez nią eksperci podpowiadają, jak samodzielnie, bezpiecznie i niskobudżetowo zorganizować wycieczkę do najbardziej odległych zakątków świata (oraz do tych całkiem bliskich, bo przecież w Europie też jest tyle do odkrycia). Doradzają jak kupić tanie bilety, zarezerwować bezpieczny nocleg, korzystać z komunikacji publicznej i odczytać kulturowe kody. Tobie pozostaje tylko... cieszyć się podróżą.
Spis treści:
- Ukryta perełka Kampanii. Mało Polaków zna to miejsce
- Castellabate - urokliwe miasteczko znane z kultowego filmu
- Jak zwiedzać Castellabate? To najlepszy sposób
- Okolica oferuje piękne plaże. Santa Maria di Castellabate
- Coś dla aktywnych. Szlak do Punta Licosa zachwyca widokami
- Jak dotrzeć do Castellabate? Loty od 150 zł
Ukryta perełka Kampanii. Mało Polaków zna to miejsce
Castellabate to bez wątpienia jedno z najpiękniejszych miasteczek, jakie odwiedziłam we Włoszech - a kraj ten przemierzyłam już wzdłuż i wszerz. O jego wyjątkowości decyduje przede wszystkim malownicze położenie. Miasteczko znajduje się w regionie Kampania, około 120 kilometrów na południe od Neapolu, na wzgórzu Sant'Angelo. Z tego miejsca roztaczają się spektakularne widoki na Morze Tyrreńskie, okoliczne pasma górskie oraz sąsiednie miasteczka położone na wybrzeżu. Pomarańczowe dachówki pięknie kontrastują z zielenią wzgórz i głębokim błękitem wody, tworząc krajobraz jak z pocztówki.
W tym miejscu zachwyca również architektura i autentyczny, włoski klimat. Castellabate to średniowieczne miasteczko przypominające labirynt wąskich uliczek, które prowadzą do jego serca - placu Piazza X Ottobre 1123. Spacerując dalej, można dotrzeć do Belwederu San Costabile, jednego z najpiękniejszych punktów widokowych w okolicy, które zaprasza do podziwiania zjawiskowej panoramy wybrzeża Cilento.
Zobacz również: Lider na liście UNESCO co roku przyciąga miliony turystów. Imponująca liczba zabytków
Castellabate - urokliwe miasteczko znane z kultowego filmu
Choć dla polskich turystów Castellabate pozostaje niemal nieodkryte, we Włoszech miejsce to cieszy się dużą popularnością - głównie za sprawą filmu, który był tu kręcony. To właśnie tutaj reżyser Luca Miniero osadził akcję jednej z najchętniej oglądanych włoskich komedii ostatnich lat - "Benvenuti al Sud" ("Witaj na południu").
Film opowiada historię naczelnika poczty z Lombardii, który marzy o przeniesieniu do Mediolanu, wierząc, że poprawi to status jego rodziny. Zamiast awansu trafia jednak na południe kraju, co początkowo odbiera jako życiową porażkę. Neapol i jego okolice (południe) postrzega bowiem przez pryzmat stereotypów - jako miejsca niebezpieczne i rządzone przez mafię. Rzeczywistość okazuje się zupełnie inna. Bohater trafia do bajecznego miasteczka, w którym pogoń za karierą nie ma większego znaczenia, praca nie musi oznaczać stresu i pośpiechu, a najważniejsze są tu relacje międzyludzkie.
Film w lekki i humorystyczny sposób pokazuje różnice mentalne między północą a południem Włoch, bazując na uprzedzeniach i stereotypach. Aby w pełni go zrozumieć, warto znać kontekst kulturowy obu regionów, które czasem sprawiają wrażenie dwóch zupełnie różnych światów - mimo że ich mieszkańców łączy jedno - duma z bycia Włochami.
Większość filmowych scen rozgrywa się na Piazza X Ottobre 1123. To właśnie tam znajduje się bar, który na potrzeby produkcji zamieniono w pocztę. Dziś można usiąść przy stoliku, wypić espresso z widokiem na okolicę, a przy okazji zajrzeć do pobliskich sklepików. Wciąż pracują tam właściciele pamiętający czasy kręcenia filmu, którzy chętnie dzielą się wspomnieniami i kulisami powstawania tej kultowej produkcji.

Zobacz również: Podróże na własną rękę: Bez tych gadżetów nie wyobrażam sobie podróży. Zawsze zabieraj na wyjazdy
Jak zwiedzać Castellabate? To najlepszy sposób
Najlepszym sposobem na poznanie małych włoskich miasteczek jest niespieszne błądzenie wąskimi uliczkami i odkrywanie ich ukrytych zakątków. To właśnie wtedy można naprawdę poczuć atmosferę miejsca i zobaczyć je bez filtrów oraz oczekiwań - takim, jakie jest na co dzień. Castellabate jest niewielkie, dlatego spacer po nim nie zajmie więcej niż 40-45 minut.
Kiedy najlepiej przyjechać? Ja odwiedziłam to miejsce w styczniu i była to znakomita decyzja. Zimą niemal nie ma tu turystów, a pogoda wciąż sprzyja spacerom - dni są słoneczne, choć mogą być chłodne, więc zabranie ze sobą kurtki jest konieczne.
Trudno jednak mówić tu o prawdziwej zimie. Miałam raczej wrażenie wczesnej wiosny: kwitnące rośliny, zielone drzewa i dojrzewające cytryny tworzyły wyjątkowy klimat. Z tego względu myślę, że Castellabate najlepiej odwiedzić poza sezonem. Warto jednak pamiętać, że w poniedziałki część restauracji i sklepików może być zamknięta.

Okolica oferuje piękne plaże. Santa Maria di Castellabate
Po spacerze po starówce warto zjechać około 10 minut samochodem w dół do Santa Maria di Castellabate. To nadmorska miejscowość, będąca jednym z dwóch morskich obszarów chronionych w Parku Narodowym Cilento, Vallo di Diano i Alburni. W sezonie letnim właśnie tutaj najlepiej wypoczywać - na piaszczystej plaży, przy czystych i ciepłych wodach Morza Tyrreńskiego lub spacerując promenadą wzdłuż wybrzeża.
Santa Maria di Castellabate to także doskonałe miejsce na rozsmakowanie się w lokalnej kuchni - wybór restauracji jest tu większy niż w samym Castellabate. A skoro jesteśmy w Kampanii, trudno nie skusić się na neapolitańską pizzę, która potrafi kosztować tu zaledwie 5 euro, czyli około 25 zł. Lokalna kuchnia, morskie powietrze i widok na morze sprawiają, że obiad czy kolacja w tej części regionu staje się przyjemnym dopełnieniem całego dnia.

Coś dla aktywnych. Szlak do Punta Licosa zachwyca widokami
Okolica Castellabate ma wiele do zaoferowania również osobom aktywnym oraz miłośnikom przyrody. Jedną z ciekawszych propozycji jest szlak Punta Licosa, który rozpoczyna się w San Marco di Castellabate i prowadzi do jednego z najbardziej dzikich fragmentów wybrzeża Cilento. To właśnie stąd rozciąga się widok na wyspę Licosa z charakterystyczną latarnią morską, owianą lokalnymi legendami.
Trasa jest bardzo łatwa i dostępna niemal dla każdego spacerowicza. Przejście jej zajmuje około dwóch godzin, a różnica wysokości wynosi zaledwie 40 metrów. Malownicza ścieżka biegnie wzdłuż linii morza, oferując piękne widoki niemal przez całą drogę. Początek trasy znajduje się w porcie San Marco w Castellabate, przy drodze prowadzącej pomiędzy kompleksem Approdo Resort a jego spa Thalasso. Dalej spacer kontynuowany jest głównie po płaskiej nawierzchni, z fragmentami asfaltowymi lub utwardzonymi. Kulminacyjnym punktem wycieczki jest widok na mityczną wyspę Licosa.
Jak dotrzeć do Castellabate? Loty od 150 zł
Choć Castellabate rzadko bywa głównym celem podróży, wizyta w tym miejscu to świetny pomysł na jednodniową wycieczkę z Neapolu lub z wybrzeża Amalfi. Do miejscowości można dotrzeć komunikacją publiczną - na przykład pociągiem z Neapolu do Agropoli, a następnie autobusem linii 092 do Castellabate. Znacznie wygodniejszą opcją jest jednak wynajęcie samochodu, które daje większą swobodę zwiedzania okolicy.
Samochodem z Neapolu dojedziemy na miejsce w około 1 godzinę i 45 minut, natomiast z Amalfi podróż zajmuje nieco ponad 2 godziny.
Warto dodać, że taka wyprawa nie musi być kosztowna. Dzięki tanim połączeniom lotniczym oferowanym przez przewoźników niskobudżetowych, Neapol jest łatwo dostępny z wielu polskich miast. Najtańsze loty można znaleźć w styczniu - połączenia z Krakowa i Wrocławia w obie strony kosztują około 150 zł. Jeśli zależy nam na lepszej pogodzie, dobrym wyborem będzie kwiecień - wówczas loty z Warszawy do Neapolu dostępne są już za niecałe 200 zł.
***
Kolejny odcinek "Podróży na własną rękę" już za dwa tygodnie, w czwartek 29 stycznia.
***

O autorce cyklu "Podróże na własną rękę"
Agata Zaremba: Absolwentka dziennikarstwa i medioznawstwa o specjalności fotografia prasowa, reklamowa i wydawnicza. W Interii najczęściej zajmuje się tematyką podróżniczą i społeczną. Miłośniczka Włoch i Japonii, amatorka tanich podróży. Odwiedziła ponad 25 krajów w tym Brazylię, Tajlandię, Japonię i Stany Zjednoczone, organizując wszystkie podróże na własną rękę. I to wszystko z małym plecakiem podręcznym!
Zainspiruj się i zaplanuj swoją kolejną podróż. Nawet krótką, ale pełną wrażeń. Odkryj miejsca, które zachwycają klimatem, smakiem i spokojem, jakiego na co dzień brakuje. Więcej na kobieta.interia.pl










