Podróże osobiste: Mało znany zamek skrywa tajemniczą historię. Mieszkała tu najbogatsza panna w Polsce
Zamki zwykle kojarzą się z historiami królów, książąt i rycerzy. Ich kamienne mury pamiętają wielkie bitwy, polityczne intrygi i wystawne uczty, którym przewodzili panowie na włościach. Tymczasem pobyt na Zamku Pilcza w Smoleniu jest doskonałą okazją do poznania losów jednej z jego właścicielek. Trudno o lepsze tło do posłuchania historii o kobiecie, która słynęła nie tylko z urody, ale również umiejętnego zarządzania ogromnym majątkiem.

"Podróże osobiste" to autorski cykl, realizowany przez Joannę Leśniak. W swoich reporterskich opowieściach autorka zabiera nas w mniej znane zakątki Polski i Europy, w poszukiwaniu tego, co warte zobaczenia, usłyszenia, posmakowania. W jej historiach kryją się nie tylko własne doświadczenia, ale również opowieści lokalnych mieszkańców i ciekawostki, wyszukane w przewodnikach.
Szukasz miejsca na nietypowe wakacje, długi weekend lub city break? Ruszaj z nami w drogę śladami opowieści o Elżbiecie z Pilczy, jednej z najbardziej fascynujących postaci średniowiecznej Polski. Wizyta w Smoleniu połączy kontakt z historią, przyrodą i zachwycającymi widokami, a przy okazji pozwoli odkryć mniej znane oblicze Szlaku Orlich Gniazd.
Spis treści:
- Malowniczy zamek na styku dwóch województw
- Jak wygląda zwiedzanie Zamku Pilcza?
- Otwieramy zakurzone kroniki, czyli historia zamku w Smoleniu
- Legenda o skarbie, która okazała się prawdą
- Elżbieta z Pilczy - najbogatsza panna w Polsce
- Dobra partia, ale nie dla każdego? Król miał inne zdanie
- Rezerwat Smoleń u podnóży dawnej warowni
Malowniczy zamek na styku dwóch województw
Zamek Pilcza położony jest w miejscowości Smoleń, w województwie śląskim. Wchodzi w skład malowniczej Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Z racji tego, że znajduje się około godziny drogi od Katowic i niewiele ponad godzinę od Krakowa, świetnie sprawdza się jako cel jednodniowej wycieczki.
Choć jest jednym z najpiękniej położonych zamków na Szlaku Orlich Gniazd, wciąż pozostaje mało znany. Ewidentnie pozostaje w cieniu słynnego Ogrodzieńca, przyciągającego tłumy turystów. Czy to źle? Niekoniecznie. Na smoleńskim zamku można spokojnie cieszyć się krajobrazem i wsłuchiwać w dawne opowieści - bez stania w kolejkach i przeciskania się przez lawinę innych zwiedzających.

Zobacz też: Podróże osobiste: Jedno z najpiękniejszych miejsc obok Krakowa. Niewiele brakło, by popadło w ruinę
Jak wygląda zwiedzanie Zamku Pilcza?
Z drogi widać jedynie gęsty las i nieśmiało wychylającą się nad jego poziom wieżę. Oto mało krzykliwa zapowiedź zbliżającego się zwiedzania - zaręczam, że na miejscu będzie tylko lepiej. Ruiny zamku w Smoleniu przeszły bowiem w ostatnich latach częściową rekonstrukcję, dzięki czemu zwiedzanie jest wygodne i bezpieczne.
Najbardziej charakterystycznym elementem obiektu jest wysoka wieża, która góruje nad okolicą i jest dostępna dla zwiedzających. Po pokonaniu krętej klatki schodowej zapewni nam pierwszorzędną panoramę całej Jury. Lasy, pola, wapienne wzgórza - przy dobrej pogodzie można podziwiać krajobrazy rozciągające się na wiele kilometrów.

Ponadto spacer po wzgórzu zamkowym daje możliwość zobaczenia z bliska zachowanych fragmentów murów. Warto jednak pamiętać, że bilety na zamek należy kupić w kasie znajdującej się przy parkingu, zanim rozpoczniemy wędrówkę. Tuż przy bramach warowni nie ma takiej możliwości. Cena biletu normalnego to 15 zł, ulgowego - 10 zł.
Zobacz też: Wielu rzeczy na Wyspie Sobieszewskiej nie ma, ale to tylko jej zaleta
Otwieramy zakurzone kroniki, czyli historia zamku w Smoleniu
Choć istnieją przesłanki, by zakładać, że w Smoleniu już w XIII wieku funkcjonowało drewniane grodzisko, przyjmuje się, że powstanie murowanej warowni przypadło na wiek XVI. Inicjatorem budowy miał być Otton z Pilczy herbu Topór, który jest oficjalnie uważany za pierwszego władcę tego terenu.
Zamek przez stulecia pełnił funkcję ważnego punktu obronnego. Położenie na wysokim wapiennym wzgórzu pozwalało skutecznie kontrolować okoliczne szlaki handlowe. W kolejnych wiekach twierdza była rozbudowywana i przechodziła z rąk do rąk. Choć do pewnego czasu funkcjonowała jako szlachecka siedziba, pod koniec XVI wieku kolejni właściciele stwierdzili, że nie jest wystarczająca i przeprowadzili się do nowo wybudowanego pałacu w Pilicy.
Legenda o skarbie, która okazała się prawdą
Jak wiele jurajskich zamków, twierdza w Smoleniu ucierpiała podczas burzliwych wydarzeń w XVII wieku (mowa głównie o potopie szwedzkim). W późniejszych wiekach wyobraźnię poszukiwaczy skarbów rozpalała informacja o ukrytych tu kosztownościach. Wizja bajecznej fortuny sprawiała, że teren był coraz bardziej dewastowany. W końcu cel uświęca środki, czyż nie? Choć nikt na tych działaniach się nie wzbogacił, to jednak skarb nie był całkiem zmyślony. W latach 90. XX wieku znaleziono tu bowiem pojemnik ze starymi monetami.

Elżbieta z Pilczy - najbogatsza panna w Polsce
Zanim jednak do tego wszystkiego doszło, rządy nad zamkiem sprawowała Elżbieta z Pilczy, córka Ottona. W średniowiecznej Polsce uchodziła za jedną z najbogatszych kobiet swojego pokolenia. Gdy dodamy do siebie odziedziczone rozległe dobra ziemskie oraz urodę, z równania jasno wyniknie, że stała się niezwykle atrakcyjną kandydatką do małżeństwa wśród najpotężniejszych rodów kraju.

Dobra partia, ale nie dla każdego? Król miał inne zdanie
Z jednej strony można trafić na źródła, które opisywały zdolności organizacyjne Elżbiety i umiejętności zarządzania majątkiem, z drugiej - jej wuj nie chciał dopuścić, by działała samodzielnie. Kierował się przekonaniem, że kobiecie nie przystoi.
Elżbieta aż trzykrotnie wychodziła za mąż, ale to czwarte małżeństwo sprawiło, że jej losy nabrały szczególnego znaczenia. Została trzecią żoną Władysława Jagiełły, choć nie obyło się bez kontrowersji. Otoczenie władcy nie popierało związku z kobietą w wieku 45 lat, widzianej wtedy jako starowinkę. Podobno jej pogrzeb po nieco ponad trzech latach trwania małżeństwa uczczono owacjami tak gromkimi, że biły na głowę atmosferę podczas koronacji.
Zobacz też: Turyści robią to nagminnie w hotelach. Obsługa tylko przewraca oczami
Rezerwat Smoleń u podnóży dawnej warowni
Ruiny zamku otacza rezerwat przyrody Smoleń, który śmiało można określić mianem jednego z najbardziej urokliwych zakątków Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Teren chroni charakterystyczne wapienne ostańce, wśród których można trafić obiekty o tak wdzięcznych nazwach, jak Salceson czy Skały Zegarowe.

Do tego dochodzi gęstwina lasów, w której łatwo wyobrazić sobie rycerzy mknących na koniach, kierujących się do zamku z ważną misją. Co nadal wymaga podkreślenia - nawet w słoneczny weekend trudno trafić tutaj na tłumy. Spotkamy raczej dociekliwych turystów, dla których mniej oczywiste szlaki są najbardziej atrakcyjne.
***
Kolejny tekst w cyklu "Podróże osobiste" już za dwa tygodnie, w czwartek 25 czerwca.
***
O autorce:

Joanna Leśniak - Absolwentka socjologii o specjalizacji multimedia i komunikacja społeczna. Z Interią związana od 2021 roku. W zawodowej historii przez długi czas zgłębiała dynamicznie trendy związane ze stylem życia. Miłośniczka podróży, quizów i ciekawostek z najróżniejszych dziedzin, która rzadko kiedy wypuszcza z rąk aparat fotograficzny.
Nie musisz jechać daleko, by poczuć klimat przygody! Zobacz, dokąd warto wybrać się w weekend lub na wakacje. Więcej inspiracji znajdziesz na kobieta.interia.pl/podróże










