Podróże osobiste: Tym miastem rządzi "jednoręka dama". Słońce świeci tu przez 320 dni w roku
Każdego roku przypada tu średnio 320 dni słonecznych dni. Łagodny mikroklimat "Wybrzeża Słońca" to zasługa gór, które niestrudzenie stoją na straży dobrej pogody, chroniąc tę część Hiszpanii przed falami zarówno gorącego, jak i zimnego powietrza znad kontynentu. W tak przyjemnych warunkach wyrosła stolica Costa del Sol, która niesłusznie przegrywa w rankingach popularności z innymi hiszpańskimi miastami.

"Podróże osobiste" to autorski cykl, realizowany przez Joannę Leśniak. W swoich reporterskich opowieściach autorka zabiera nas w mniej znane zakątki Polski i Europy, w poszukiwaniu tego, co warte zobaczenia, usłyszenia, posmakowania. W jej historiach kryją się nie tylko własne doświadczenia, ale również opowieści lokalnych mieszkańców i ciekawostki, wyszukane w przewodnikach.
Szukasz miejsca na nietypowe wakacje, długi weekend lub city break? Ruszaj z nami w drogę. Przekonasz się, że w podróży czasem warto podjąć ryzyko i udać się do miejsc, które rzadko są opisywane jako zapierające dech w piersiach kierunki. W kategorii najbardziej niedocenianych europejskich miast Malaga wydaje się przodować. Choć jej zabytki nie są tak rozpoznawalne, jak budowle zaprojektowane przez Antoniego Gaudiego w Barcelonie czy Pałac Królewski w Madrycie, miejsce to ma w sobie mnóstwo nieoczywistego piękna i autentyczności.
Spis treści:
- Malaga w sam raz na powitanie wiosny
- Dobry punkt przesiadkowy, ale nic więcej. Największy mit na temat Malagi
- Budowa trwała 250 lat. Nigdy nie została skończona
- Twierdza, która wygląda jak pałac
- Niewiele z niego zostało. Nadal przyciąga turystów jak magnes
- W tym miejscu bije serce Malagi
- Wszystkie drogi prowadzą w jedno miejsce
Malaga w sam raz na powitanie wiosny
Jako stolica Costa del Sol - "Wybrzeża Słońca" - Malaga jest w stanie dać nam coś, czego w trakcie polskiej zimy jesteśmy chyba najbardziej spragnieni. Dobrą pogodę. Najbardziej deszczowy i najzimniejszy okres przypada tu na listopad, grudzień, styczeń i luty. Jednak już w marcu możemy spodziewać się 26 słonecznych dni i temperatur na poziomie 16-19 st. C. Wiosenne zwiedzanie uchroni przed upałem, a jednocześnie utwierdzi nas w przekonaniu, że nawet najdłuższa i najbardziej ponura zima kiedyś musi się skończyć.
Dobry punkt przesiadkowy, ale nic więcej. Największy mit na temat Malagi
Otwierając przewodnik po Andaluzji, dowiaduję się, że Malaga nie może poszczycić się wieloma spektakularnymi zabytkami. Najciekawsze, co może nas tam spotkać to plaże, bary tapas i rozrywkowe lokale. Być może komuś to wystarczy, a być może niektórych zniechęci do poświęcenia miastu uwagi.

Bliskość dość dużego portu lotniczego sprawia, że docierają tutaj turyści spragnieni odkrywania całego regionu. Sama Malaga zdaje się być traktowana po macoszemu. Po kilku dniach spędzonych w mieście zupełnie nie rozumiem tego rodzaju narracji. Z jednej strony tętni życiem, z drugiej pozwala odpocząć. Nie jest nachalne, nie narzuca rytmu zwiedzania. Za to łagodnie zachęca, by skręcić w kolejną wąską uliczkę i odkryć, że prawdziwa uroda nie zawsze potrzebuje krzykliwych reklam. Przedstawiam miejsca, które ujęły mnie od pierwszego wejrzenia.
Budowa trwała 250 lat. Nigdy nie została skończona
Widać ją niemalże z każdego miejsca w centrum. Katedra Najświętszej Marii Panny w Maladze to niekwestionowany symbol miasta, a jej wysoka na 84 metry wieża do 2012 roku gwarantowała świątyni tytuł drugiego najwyższego budynku w Andaluzji.
Wokół majestatycznej budowli rosną drzewka pomarańczowe, które zdobią krajobraz nawet w zimowych miesiącach. Dają namiastkę wakacji niezależnie od daty w kalendarzu. Wspaniale jest w ich delikatnym cieniu zapoznawać się z intrygującą historią budynku.

Choć katedrę budowano przez ponad 250 lat, do dziś pozostaje nieukończona. Czy powodem jest jakaś dramatyczna historia albo działanie żywiołu? Cóż, przyczyna okazuje się bardziej prozaiczna - brak funduszy, przez które nie ukończono budowy drugiej wieży. Gdy z czasem mieszkańcy pogodzili się z zatrzymaniem prac, zaczęli nazywać katedrę "jednoręką damą".

Twierdza, która wygląda jak pałac
Oto forteca, która stanowi spektakularną pamiątkę po czasach arabskiego panowania w Andaluzji. Alcazaba, wzniesiona na 130-metrowym wzgórzu, stanowiła doskonały punkt obserwacyjny i obronny. Nic dziwnego, że była jedną z najtrudniejszych do zdobycia twierdz w całej Hiszpanii.

Budowa Alcazaby rozpoczęła się w VIII wieku, choć fortecą z prawdziwego zdarzenia stała się dopiero w połowie XI wieku. Dziś stanowi świetny punkt widokowy zarówno na wybrzeże, jak i sporą część Malagi, choć trzeba przyznać, że trudno oderwać wzrok od tego, co znajduje się wewnątrz. Zaciszne dziedzińce, tajemnicze lochy, wąskie przesmyki, orientalne zdobienia - warto być uważnym. Warto też odpowiednio zaplanować zwiedzanie i wziąć pod uwagę, że do Alcazaby można wejść za darmo w każdą niedzielę po godzinie 14.
Niewiele z niego zostało. Nadal przyciąga turystów jak magnes
Zamek Gibralfaro to miejsce, które może wzbudzać skrajne emocje. Z jednej strony mury górujące nad miastem mają niesamowitą moc przyciągania. Gdy widzimy je z daleka, niemalże odruchowo wrzucamy taką pozycję w plan zwiedzania. W końcu zobaczenie XIV-wiecznego zamku to nie lada gratka, prawda?

W tym przypadku lepiej obniżyć oczekiwania względem samej budowli. Wskutek zawirowań bitewnych z początku XIX wieku z zamku zostało niewiele. Współcześnie to właściwie otoczony murami ogród. Dlaczego więc znalazł się na subiektywnej liście miejsc wartych zobaczenia w Maladze? Chodzi o widok. Nie trzeba nawet przekraczać zamkowej bramy, wystarczy wspiąć się na wzgórze. Spacer polecam zwłaszcza tuż przed zmrokiem, by z góry zobaczyć kończący się dzień i światła, które stopniowo zaczynają rozjaśniać miasto. Magiczne przeżycie.

W tym miejscu bije serce Malagi
Od wieków właśnie tutaj skupiało się miejskie życie. Plac Konstytucji w Maladze także dziś stanowi miejsce spotkań towarzyskich, ale i ważnych uroczystości. Nie da się przeoczyć XVI-wiecznej Fontanny Genueńskiej (mimo nazwy, nie ma dowodów na to, by faktycznie przybyła z włoskiego miasta) oraz Casa del Consulado - jednego z najpiękniejszych budynków w okolicy.
Sam plac jest wyjątkowy z jeszcze jednego powodu. By go odkryć, trzeba uważnie patrzeć pod nogi. W nawierzchnię zostały wmurowane pierwsze strony gazet, informujące o uchwaleniu pierwszej demokratycznej konstytucji w Hiszpanii w 1812 roku.
Wszystkie drogi prowadzą w jedno miejsce
Wielbiciele sztuki nie odmówią sobie wizyty w Muzeum Picassa, a fani zakupów będą pod wrażeniem przepychu panującego na Calle Marqués de Larios, czyli deptaku i głównej ulicy handlowej. Miłośnicy sztuki ulicznej nie pominą zapewne spaceru po Soho - artystycznej dzielnicy miasta z licznymi muralami.
Niezależnie od wybranej trasy, każdy w końcu zapragnie odpoczynku nad brzegiem Morza Śródziemnego. Wzdłuż Malagi ciągnie się około 14 kilometrów piaszczystych plaż. Od tętniących życiem miejskich miejsc rekreacji po spokojniejsze zatoczki i promenady spacerowe. Najbardziej rozpoznawalną i lubianą plażą jest La Malagueta.

Położona tuż przy porcie, zaledwie kilkanaście minut spokojnego spaceru od historycznego centrum. Bliskość dużego miasta nie przeszkadza. Łatwo jest się tu wyciszyć, spoglądając albo na fale leniwie docierające do piaszczystego i usłanego muszlami brzegu, albo na La Farolę, czyli latarnię morską z 1817 roku, stojącą u wejścia do portu. W tym miejscu zupełnie nie czuć, że Malaga to szóste co do wielkości miasto Hiszpanii. Nie przytłacza, pozwala oddychać pełnią piersią i daje wrażenie, że nie jest się tylko gościem, ale częścią andaluzyjskiego życia.
***
Kolejny tekst w cyklu "Podróże osobiste" już za dwa tygodnie, w czwartek 19 marca.
***
O autorce:

Joanna Leśniak - Absolwentka socjologii o specjalizacji multimedia i komunikacja społeczna. Z Interią związana od 2021 roku. W zawodowej historii przez długi czas zgłębiała dynamicznie trendy związane ze stylem życia. Miłośniczka podróży, quizów i ciekawostek z najróżniejszych dziedzin, która rzadko kiedy wypuszcza z rąk aparat fotograficzny.
Zainspiruj się i zaplanuj swoją kolejną podróż. Nawet krótką, ale pełną wrażeń. Odkryj miejsca, które zachwycają klimatem, smakiem i spokojem, jakiego na co dzień brakuje. Więcej na kobieta.interia.pl










