Spis treści:
- 5 minut na przesiadkę? W Szwajcarii to żaden problem
- Pociągi panoramiczne, które zmieniają sposób podróżowania
- Podróż zaczyna się... na pokładzie zabytkowego parowca
- Najpiękniejszy odcinek trasy dopiero przede mną
- Inżynieryjny cud XIX wieku. Tunel zmienił historię europejskiej kolei
- Co warto wiedzieć przed podróżą Gotthard Panorama Express?
5 minut na przesiadkę? W Szwajcarii to żaden problem
Zacznijmy od tego, że szwajcarska kolej to fenomen na światową skalę. O tym, jak sprawnie funkcjonuje, przekonałam się na własnej skórze już podczas pierwszych dni mojej podróży po Szwajcarii. Wydaje wam się, że pięć minut na przesiadkę to zdecydowanie za mało? Otóż w Szwajcarii to w zupełności wystarczy, bo możemy być niemal całkowicie pewni, że każdy pociąg przyjedzie i odjedzie zgodnie z rozkładem. A jeśli wydarzy się jakaś nieprzewidziana sytuacja, która potencjalnie mogłaby spowodować opóźnienie, to również nie stanowi większego problemu - rozkład jazdy został ułożony tak, że znalezienie wygodnego połączenia alternatywnego zajmuje zaledwie kilka chwil. I faktycznie tak to działa. Podczas mojej podróży nie mogłam wyjść z podziwu dla tego systemu, który działa z precyzją szwajcarskiego zegarka.
Oczywiście nawet tutaj zdarzają się nieprzewidziane sytuacje. Jedna z nich spotyka również mnie. W trakcie podróży dochodzi do awarii lokomotywy. Reakcja obsługi jest jednak natychmiastowa - z pociągu wyskakuje pracownik i od razu przystępuje do działania. Po około dziesięciu minutach słyszę komunikat o konieczności przesiadki do innego pociągu, który już stoi na sąsiednim peronie. Cały ten proceder zajmuje nieco ponad 20 minut, po czym znów ruszamy w drogę. Jedno trzeba im przyznać - z sytuacjami kryzysowymi radzą sobie wzorowo.
Na uznanie zasługuje oczywiście i standard podróżowania. Pociągi są czyste, ciche i klimatyzowane, a wygodne fotele sprawiają, że nawet wielogodzinna podróż mija w komfortowych warunkach.
Ja podróżuję pierwszą klasą, ale z moich obserwacji wynika, że druga również prezentuje bardzo wysoki standard. Różnice są niewielkie - siedzenia są nieco węższe i ustawione bliżej siebie, jest nieco mniej miejsca na nogi, jednak przestrzeń jest wystarczająca, a poziom komfortu pozostaje naprawdę wysoki.
Zobacz również: Podróże osobiste: Miasto na wyspie między trzema krajami. Trudno o bardziej malowniczy adres
Pociągi panoramiczne, które zmieniają sposób podróżowania
Prawdziwym popisem kunsztu szwajcarskiej inżynierii kolejowej i jednocześnie najlepszym sposobem na podziwianie niezwykłego piękna tego kraju są jednak pociągi panoramiczne. Kursują one po najbardziej malowniczych trasach Szwajcarii, a specjalnie zaprojektowane wagony z ogromnymi, zaokrąglonymi oknami pozwalają w pełni cieszyć się widokami. Opcji jest wiele, a do najbardziej znanych należą:
Bernina Express - łączy Chur, St. Moritz i włoskie Tirano. Na trasie liczącej ponad 140 km pociąg pokonuje 55 tuneli i 196 mostów. Linia wpisana jest na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO i zachwyca spektakularnymi widokami na Alpy, lodowce oraz wysokogórskie doliny.
Glacier Express - nazywany "najwolniejszym ekspresem świata", kursuje między Zermatt a St. Moritz. Ośmiogodzinna podróż prowadzi przez 291 mostów i 91 tuneli, a jej największą atrakcją są zapierające dech w piersiach alpejskie krajobrazy.
GoldenPass Line - prowadzi z Lucerny do Montreux. Trasa słynie z widoków na jeziora, winnice i alpejskie szczyty. Panoramiczne wagony, a w niektórych składach także podwyższone miejsca siedzące, zapewniają jeszcze lepszą widoczność.
Pociąg Czekoladowy (Chocolate Train) - kursuje między Montreux a Broc, łącząc malowniczą podróż z wizytą w świecie szwajcarskiej czekolady.
Luzern-Interlaken Express - łączy Lucernę z Interlaken, prowadząc przez jedne z najbardziej malowniczych regionów środkowej Szwajcarii. W niespełna dwie godziny pociąg mija pięć krystalicznie czystych jezior, wspina się na przełęcz Brünig, a za panoramicznymi oknami nieustannie zmieniają się krajobrazy.
Ekspres Panoramiczny Gotarda (Gotthard Panorama Express) - łączy rejs zabytkowym parowcem po Jeziorze Czterech Kantonów z przejazdem panoramicznym pociągiem do Lugano, oferując po drodze jedne z najpiękniejszych alpejskich krajobrazów.
Podróż zaczyna się... na pokładzie zabytkowego parowca
Od początku wiedziałam, że to właśnie podróż panoramicznym pociągiem będzie kulminacyjnym punktem mojego pobytu w Szwajcarii.
Wyruszam z Lucerny do malowniczego Lugano, położonego we włoskojęzycznym kantonie Ticino, podążając historyczną trasą Gotarda. Na ten przejazd czekałam najbardziej spośród wszystkich atrakcji zaplanowanych podczas pobytu w Szwajcarii. Od chwili, gdy po raz pierwszy zobaczyłam zdjęcia tej trasy w mediach społecznościowych, wiedziałam, że kiedyś muszę zobaczyć ją na własne oczy.
Nie spodziewałam się jednak, że rzeczywistość przerośnie moje najśmielsze oczekiwania, ponieważ pociąg stanowi tylko część całego doświadczenia. Podróż rozpoczyna się bowiem rejsem po Jeziorze Czterech Kantonów, podczas którego z pokładu można podziwiać majestatyczne szczyty Rigi, Pilatusa, Bürgenstocku i wielu innych gór otaczających jezioro.
Sama podróż statkiem okazuje się ogromną atrakcją. Płynę zabytkowym parowcem napędzanym silnikiem parowym, którego pracę można obserwować przez specjalnie przygotowane przeszklenia. Następnie kieruję się na górny pokład, gdzie mieści się elegancka sala pierwszej klasy. To właśnie tam spędzam kolejne godziny, delektując się trzydaniowym obiadem i jednocześnie chłonąc zapierające dech w piersiach alpejskie krajobrazy rozciągające się za panoramicznymi oknami. Już ten pierwszy etap podróży sprawia, że wiem jedno - przede mną jedno z najbardziej niezwykłych doświadczeń podczas całego pobytu w Szwajcarii.

Zobacz również: Noclegi od 70 zł i all inclusive za 999 zł. Ten kraj cenami bije Chorwację na głowę
Najpiękniejszy odcinek trasy dopiero przede mną
Po około trzech godzinach rejsu docieram do Flüelen, gdzie czeka mnie przesiadka na pociąg. Na peronie już czeka bohater tej wyprawy - Gotthard Panorama Express, jedyny w Szwajcarii pociąg panoramiczny klasy premium, który łączy rejs statkiem z przejazdem jedną z najbardziej malowniczych tras kolejowych w kraju.
Zajmuję miejsce w panoramicznym wagonie. Ogromne, wygięte w łuk okna tworzą niemal szklany tunel, dzięki czemu granica między wnętrzem pociągu a otaczającym krajobrazem zaciera się. Jak przystało na szwajcarską kolej, wszystko jest nieskazitelnie czyste, a szyby tak przejrzyste, że nic nie zakłóca widoków. Sam wagon został zaprojektowany z myślą o komforcie pasażerów - wygodne fotele, odpowiednio rozmieszczone siedzenia i panoramiczne przeszklenia sprawiają, że można w pełni skupić się na widokach za oknem.
Pociąg rusza, a ja nie mogę oderwać wzroku od krajobrazów. Zielone doliny, strome zbocza Alp, rwące potoki, wodospady i niewielkie miasteczka przesuwają się przed oczami niczym kadry z filmu. Patrząc na ten krajobraz, zaczynam zastanawiać się, czy do takich widoków da się przyzwyczaić, czy z czasem powszednieją, a w codzienności umykają uwadze mieszkańców? Trudno mi uwierzyć, że to w ogóle możliwe.
Z biegiem trasy przekonuję się, że Gotthard Panorama Express zabiera pasażerów nie tylko w podróż przez Alpy, ale również historię jednej z najsłynniejszych tras kolejowych Europy. O pasażerów dbają pracownicy pociągu, którzy nie tylko serwują napoje i przekąski, ale również opowiadają o mijanych miejscach, historii linii Gotarda oraz zwracają uwagę na punkty, które mogłyby umknąć naszej uwadze.
Jednym z nich jest słynny kościół w Wassen. Dzięki wyjątkowemu przebiegowi torów, licznym serpentynom i spiralnym tunelom tę samą świątynię można zobaczyć z okna pociągu aż trzy razy - za każdym razem z zupełnie innej perspektywy.

Inżynieryjny cud XIX wieku. Tunel zmienił historię europejskiej kolei
Tunel kolejowy Świętego Gotarda to jeden z najbardziej znanych punktów na trasie Gotthard Panorama Express. Ma aż 15 kilometrów długości i przez lata uchodził za jedno z największych osiągnięć inżynierii kolejowej w Europie.
Jego budowa rozpoczęła się w 1871 roku i trwała jedenaście lat. Oficjalne otwarcie nastąpiło w 1882 roku. Prace prowadzono w niezwykle trudnych warunkach - tunel drążono w skale metodą wybuchową, co okazało się ogromnym wyzwaniem technicznym i logistycznym. Projektantem był szwajcarski inżynier Louis Favre, który niestety nie doczekał ukończenia inwestycji. Zmarł na atak serca wewnątrz tunelu na trzy lata przed jego otwarciem.
Z czasem w pobliżu powstał również tunel drogowy Świętego Gotarda, a w 2016 roku oddano do użytku nowoczesny tunel bazowy Gotarda, który mierzy ponad 50 kilometrów i do dziś pozostaje jednym z najdłuższych tuneli kolejowych na świecie.
Co warto wiedzieć przed podróżą Gotthard Panorama Express?
Przed podróżą Gotthard Panorama Express warto pamiętać o kilku istotnych kwestiach. Pociąg kursuje wyłącznie w sezonie - od kwietnia do października. Cała trasa z Lucerny do Lugano trwa około 5,5 godziny.
Przejazd objęty jest ofertą Swiss Travel Pass (Flex) oraz GA Travelcard, jednak w przeciwieństwie do standardowych pociągów, tutaj obowiązuje wcześniejsza rezerwacja miejsca.
Ciekawostką są pocztówki dostępne w wagonach - można je wypełnić podczas podróży i przekazać obsłudze, która zajmuje się ich wysyłką do adresatów po zakończeniu trasy.
Na pokładzie działa również serwis gastronomiczny. Wystarczy złożyć zamówienie, a przekąski i napoje zostaną dostarczone bezpośrednio do naszego miejsca.
Zainspiruj się nowymi kierunkami i praktycznymi poradami dla podróżniczek. Sprawdź więcej artykułów na kobieta.interia.pl











