Choć Sokołowsko może wydawać się niewielkie i niepozorne, trudno porównać je z jakąkolwiek inną wsią w Polsce. Przez długie lata było miejscem, które przyciągało artystów, miłośników gór oraz kuracjuszy - w dodatku raczej tych z bardziej zasobnym portfelem. Dziś być może trudno sobie to wyobrazić, lecz nadal warto tu zajrzeć. Zwłaszcza jeśli jest się miłośnikiem spokoju i autentyczności. Położone w Sudetach Środkowych, u stóp Gór Suchych, Sokołowsko zachwyca krajobrazem i kameralną atmosferą. Ewidentnie jest miejscem z duszą.
Spis treści:
- Zapomniana perełka Dolnego Śląska
- Klimat Sokołowska w służbie zdrowiu
- Narodziny uzdrowiska w Sokołowsku
- Dlaczego Sokołowsko jest nazywane "śląskim Davos"?
Zapomniana perełka Dolnego Śląska
Na Dolnym Śląsku, otwiera się w nowym oknie nie brakuje urokliwych miejscowości, które skrywają nie tylko imponujące zabytki, ale też inspirujące historie i lokalne opowieści. Sokołowsko wyróżnia się połączeniem tradycji uzdrowiskowej i górskiej surowości, którego całokształt nie został dopasowany na siłę do masowej turystyki.
Oferuje autentyczne doświadczenie i możliwość obcowania z zapomnianym kurortem, który jednak powoli wraca do życia. Stare pensjonaty i wille, wąskie uliczki, a także specyficzny, łagodny mikroklimat nadają miejscu nieco melancholijny charakter.
Klimat Sokołowska w służbie zdrowiu
Wieś położona jest w dolinie i otoczona stokami Gór Suchych. Przy takich warunkach aż się prosiło, by stworzyć sanatorium. Sprzyjało temu nie tylko malownicze otoczenie. Osłonięte od porywistych wiatrów Sokołowsko przynosiło ulgę zwłaszcza w przypadku schorzeń dróg oddechowych. Stawało się oazą czystego powietrza w czasach, gdy rewolucja przemysłowa z jednej strony niosła ze sobą ogromny rozwój gospodarki i technologii, ale z drugiej powodowała rosnące zanieczyszczenie miast.
Zobacz: Rzut beretem od Zakopanego. Malownicza wieś bez tłumów, otwiera się w nowym oknie
Narodziny uzdrowiska w Sokołowsku
Przez wieki Sokołowsko było niewyróżniającą się niczym konkretnym osadą. Zmieniło się to w połowie XIX wieku, kiedy do miejscowości przybyła hrabina Marianna von Colomb. Jako pierwsza oczyma wyobraźni ujrzała w Sokołowsku (funkcjonującym wtedy jeszcze pod nazwą Görbersdorf) leczniczą moc. Największy wpływ na rozkwit uzdrowiska mieli jednak jej szwagier - dr Hermann Brehmer oraz jego bliski współpracownik Alfred Sokołowski.

Miejscowość stała się pierwszym na świecie ośrodkiem leczenia gruźlicy metodą klimatyczno-dietetyczną. W kuracjach skupiano się więc nie tylko na bezpośrednim leczeniu dróg oddechowych, ale kładziono duży nacisk także na aktywność fizyczną i dietę. Choć dziś może nam się wydawać to niezbyt odkrywcze, w tamtych czasach było ewenementem.
Dlaczego Sokołowsko jest nazywane "śląskim Davos"?
To właśnie tutaj powstały innowacyjne sanatoria, otwiera się w nowym oknie, a model leczenia opracowany w Sokołowsku stał się wzorem dla podobnych ośrodków w całej Europie. Miejscowość szybko zyskała międzynarodową renomę i zaczęła przyciągać kuracjuszy z najdalszych zakątków Europy.
Uzdrowisko było świetnie wyposażone jak na tamte czasy. Jeszcze przed 1888 rokiem dysponowało własną pocztą oraz połączeniami telefonicznymi. Sanatorium mogło pochwalić się dużym kompleksem parkowym z alejkami umożliwiającymi wygodne spacery, a także ławkami i altanami, aby kuracjusze mogli odpoczywać w dowolnym momencie na łonie przyrody. Za takie warunki wielu z nich było skłonnych zapłacić niemałą cenę - pobyt w Sokołowsku był dostępny przede wszystkich dla osób majętnych.
Przydomek "śląskie Davos" nie jest przypadkowy, choć wprowadza pewne zamieszanie. Słynny szwajcarski kurort rozwinął się na wzór Sokołowska - nie odwrotnie. Dlatego bardziej adekwatne byłoby określanie "Davos szwajcarskim Sokołowskiem", choć zapewne nie byłoby to określenie zbyt medialne.

Mimo to można uzmysłowić sobie, jak duże było znaczenie dolnośląskiej wsi w historii medycyny. Dziś sanatoryjna architektura i górskie położenie pozwalają przywołać obrazy XIX-wiecznych kuracjuszy, spacerujących po tutejszych alejkach.
Nie musisz jechać daleko, by poczuć klimat przygody! Zobacz, dokąd warto wybrać się w weekend lub na wakacje. Więcej inspiracji znajdziesz na kobieta.interia.pl/podróże, otwiera się w nowym oknie













