Stewardesy nienawidzą takich zachowań w samolocie. Inni pasażerowie też
Wymarzony urlop, ekscytacja związana z podróżą i uśmiech na twarzy związany z błogim relaksem. Tymczasem już na starcie dopadają nas frustracja i napięcie związane z niewłaściwym, irytującym, a czasem wręcz aroganckim zachowaniem współpasażerów w samolocie. Sprawdź, jakie nawyki doprowadzają do szału nie tylko innych pasażerów, ale też stewardessy.

Spis treści:
- Zdejmowanie butów
- Zamienianie się miejscami
- Ciągłe otwieranie schowków bagażowych w trakcie lotu
- Brak tolerancji na płacz dzieci
- Rodzice ignorujący niewłaściwe zachowania dzieci
- Korzystanie z toalet mimo zakazu
- Odpinanie pasów zanim samolot całkowicie się nie zatrzyma
- Brak kultury osobistej
Zdejmowanie butów
Długa podróż samolotem bywa męcząca. Nic dziwnego, że większość osób próbuje za wszelką cenę zyskać nieco komfortu. Stąd zapewne nawyk zdejmowania butów i podróż w skarpetkach. Niestety według zasad savoire-vivre'u to naganne zachowanie, które często przeszkadza też współpasażerom. Nawet jeśli wydaje nam się, że dbamy o higienę, to zapachy stóp wyjętych z butów po kilku godzinach rzadko są neutralne. Stewardessy zwracają też uwagę na większy problem - zdarza się, że pasażerowie nie zakładają butów nawet udając się do toalety, a później np. trzymają stopy na fotelach, co jest bardzo niehigieniczne.
Zamienianie się miejscami
Zarówno pasażerów, jak i obsługę denerwują też ciągłe prośby innych osób o zamianę miejsca. To efekt zmian, jakie wprowadziły niektóre linie lotnicze, które wymagają dodatkowej opłaty za możliwość wyboru miejsca i siedzenia obok siebie. Wiele osób chcąc zaoszczędzić, nie korzysta z tej oferty, a następnie prosi innych pasażerów o grzecznościową zamianę. W pierwszej kolejności o zgodę należy jednak zapytać personel pokładowy, a przy większej liczbie pasażerów pragnących zamiany może to wywołać zamieszanie. Poza tym wiele osób czuje się niekomfortowo, słysząc taką prośbę. Większość osób chce siedzieć po prostu tam, gdzie siedzi, inni wstydzą się odmówić. Jeszcze większe konflikty generują prośby o to, by oddać komuś miejsce przy oknie. Jest to szczególnie irytujące, gdy sami zapłaciliśmy za fotel przy oknie.
Zobacz także: Stewardesa zgodziła się na zamianę miejsc pasażerów. Dopiero potem zrozumiała, co mogło się wydarzyć
Ciągłe otwieranie schowków bagażowych w trakcie lotu
Wiele osób podróżujących samolotami przyznaje, że niesamowicie irytuje ich ciągłe otwieranie schowków bagażowych nad głowami. Zwłaszcza w czasie nocnych lotów, kiedy każdy próbuje "złapać" choć odrobinę snu. Tymczasem trzaskanie drzwiczkami od schowka skutecznie to utrudnia.

Brak tolerancji na płacz dzieci
Głośne wzdychanie, przewracanie oczami, pełne krytyki spojrzenia - rodzice podróżujący z małymi dziećmi doskonale wiedzą, o co chodzi. Lot z płaczącym maluchem dla nikogo nie jest komfortowy, ale zwykle nie da się nic na to poradzić. Nagłe wybudzenie z drzemki, zatkane uszy czy po prostu nadmiar bodźców sprawiają, że dziecko źle się czuje, a wyrazić może to tylko przez płacz. Krytyka pasażerów nie pomaga zestresowanym rodzicom, a wręcz pogarsza sytuację. Za to miły komentarz, próba odwrócenia uwagi malucha czy po prostu uprzejme zrozumienie problemu mogą zdziałać cuda i sprawić, że niemowlę szybciej się uspokoi.
Rodzice ignorujący niewłaściwe zachowania dzieci
O ile pozbawione kultury jest krytykowanie płaczącego niemowlaka, o tyle równie denerwujące dla wielu pasażerów jest ignorowanie przez rodziców niewłaściwego zachowania kilkuletnich i starszych dzieci. Kopanie w fotele z przodu, hałasowanie, słuchanie bajek czy filmów bez słuchawek to zachowania znienawidzone przez większość osób latających samolotem. A zwłaszcza całkowity brak reakcji rodziców lub opiekunów. Na problem ten zwracają uwagę też stewardessy, które przyznają, że niektórzy rodzice wkrótce po starcie zasypiają lub całkowicie nie interesują się własnymi dziećmi. Tymczasem naczelną zasadą wszystkich pasażerów powinno być to, by nie przeszkadzać swoim zachowaniem innym podróżnym.
Korzystanie z toalet mimo zakazu
Personel pokładowy nie cierpi też, gdy pasażerowie ignorują zakaz odpinania pasów. Wyświetla się on w trakcie startu i lądowania oraz gdy samolot znajduje się w strefie turbulencji. Oznacza, że bezwzględnie musimy pozostać wówczas na miejscach z zapiętymi pasami, a korzystanie z toalet jest niedozwolone. Mimo to wiele osób się do tego nie stosuje. Tymczasem to personel pokładowy odpowiada za bezpieczeństwo pasażerów i jest zmuszony interweniować w takich sytuacjach i każdorazowo upominać podróżnych. Warto wiedzieć, że silne turbulencje w przypadku braku zapięcia pasów mogą prowadzić do poważnych obrażeń ciała i być zagrożeniem dla innych pasażerów.
Odpinanie pasów zanim samolot całkowicie się nie zatrzyma
Nic tak nie irytuje załogi samolotu, ale też innych pasażerów, jak przedwczesne odpinanie pasów i sięganie po bagaż, zanim samolot na dobre się zatrzyma po lądowaniu. Stewardessy każdorazowo upominają ignorujących zasady podróżnych, ale mimo to częstym widokiem jest obraz kotłujących się w wąskim korytarzu ludzi z bagażami. Jest to irytujące dla osób siedzących w fotelach i nieco dziwne - przecież i tak wszyscy muszą poczekać na otwarcie drzwi, podstawienie schodów, czasem transport autobusem na odpowiedni terminal, a wreszcie odbiór bagażu.
Brak kultury osobistej
Personel pokładowy nie znosi też braku kultury u pasażerów. Warto pamiętać, że stewardessy mają dbać o bezpieczeństwo i komfort podróżnych, ale nie są służącymi. Niedopuszczalne jest więc pstrykanie na obsługę czy ciągłe życzenia, by coś przynieść. Wiele stewardess spotyka się też z aroganckimi prośbami, by kogoś uciszyć albo krytyką, że niektóre dania w menu są już niedostępne albo samolot będzie mieć opóźnienie.
Zainspiruj się nowymi kierunkami i praktycznymi poradami dla podróżniczek. Sprawdź więcej artykułów na kobieta.interia.pl










