Ta dolnośląska wieś wygląda jak fragment Tyrolu. Leży kilka minut od Karpacza
Między Karpaczem a Jelenią Górą kryje się wieś, która bardziej przypomina Tyrol niż Dolny Śląsk. Drewniane balkony, alpejskie dachy i historia sprzed niemal 200 lat tworzą krajobraz, jakiego próżno szukać w innych częściach Polski.

W skrócie
- Mysłakowice to wieś położona między Karpaczem a Jelenią Górą, znana z alpejskiej zabudowy i XIX‑wiecznych domów osadników z Tyrolu.
- Zabudowa o tyrolskim charakterze powstała w wyniku migracji protestantów z doliny Zillertal w 1837 roku, a domy te są obecnie wpisane do rejestru zabytków.
- Do atrakcji Mysłakowic należą domy tyrolskie, dawna rezydencja królewska, neogotycki kościół oraz Park Miniatur, a okolica oferuje dostęp do licznych pałaców, Karkonoszy i Rudaw Janowickich.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Spis treści:
- Gdzie leżą Mysłakowice i dlaczego warto tam zajrzeć?
- Skąd w Mysłakowicach wzięła się "alpejska" zabudowa?
- Domy tyrolskie - największa atrakcja Mysłakowic
- Co warto zobaczyć w Mysłakowicach? Najciekawsze miejsca
- Atrakcje w okolicy - co robić poza zwiedzaniem wioski?
Gdzie leżą Mysłakowice i dlaczego warto tam zajrzeć?
Mysłakowice leżą we wschodniej części Kotliny Jeleniogórskiej, u podnóża Rudaw Janowickich i pasma Karkonoszy. To duża dolnośląska wieś położona pomiędzy Jelenią Górą a Karpaczem, stanowiąca integralną część Doliny Pałaców i Ogrodów - jednego z najbardziej niezwykłych krajobrazowo zespołów rezydencjonalnych w Europie. Na stosunkowo niewielkim obszarze powstało tu największe w Polsce skupisko XIX‑wiecznych pałaców, parków i założeń krajobrazowych, celowo wpisywanych w panoramę gór w duchu romantyzmu.
Właśnie położenie pozostaje największym atutem miejscowości. Pobyt w Mysłakowicach umożliwia korzystanie z karkonoskiej infrastruktury turystycznej bez konieczności nocowania w zatłoczonych kurortach. Do Karpacza prowadzi stąd zaledwie kilkukilometrowa trasa, podobną odległość dzieli wieś od Jeleniej Góry. W ciągu kilkunastu minut można znaleźć się na górskich szlakach, a wieczorem wrócić do spokojnego miejsca położonego poza głównym ruchem turystycznym. Okolica sprawdza się jako baza wypadowa dla miłośników pieszych wędrówek, rowerowych wycieczek oraz zwiedzania historycznych rezydencji u podnóża gór.

Charakterystyczne dla regionu zespoły parkowo‑pałacowe projektowano w XIX wieku tak, aby komponowały się z panoramą Karkonoszy. Widoki gór włączano w układ osi spacerowych i punktów obserwacyjnych, tworząc spójną kompozycję natury oraz architektury. Efekt tej koncepcji przetrwał do dziś jako unikatowy krajobraz kulturowy o europejskim znaczeniu, uznany w 2011 roku za Pomnik Historii RP.
Dodatkową atrakcję stanowi zachowana zabudowa o wyraźnie alpejskim charakterze. W XIX wieku powstało tu kilkadziesiąt domów wzniesionych przez osadników z austriackiego Tyrolu, wyposażonych w drewniane balkony oraz bogato zdobione detale snycerskie.
Skąd w Mysłakowicach wzięła się "alpejska" zabudowa?
Alpejski charakter zabudowy w Mysłakowicach stanowi bezpośredni efekt migracji religijnej z pierwszej połowy XIX wieku. W 1837 roku kilkuset protestantów z austriackiej doliny Zillertal stanęło przed wyborem: mieli przejść na katolicyzm albo opuścić ojczyznę. Decyzja o pozostaniu przy własnym wyznaniu oznaczała natychmiastową emigrację. Ostatecznie około 416 osób wyruszyło pieszo w kilkutygodniową drogę przez Salzburg i Czechy w kierunku terenów pruskich, korzystając z zaproszenia króla Fryderyka Wilhelma III. Monarchia pruska oferowała im ziemię oraz wsparcie finansowe w zamian za osiedlenie się na Dolnym Śląsku.
Część grupy trafiła do Kowar, jednak większość skierowano do Mysłakowic - ówczesnej królewskiej rezydencji letniej położonej u podnóża Karkonoszy. Osadnicy przywieźli ze sobą własne tradycje budowlane ukształtowane w surowym klimacie Alp:
- drewnianą konstrukcję z grubych bali osadzonych na kamiennej podmurówce;
- dach o dużym nachyleniu chroniący przed zalegającym śniegiem;
- szerokie balkony pełniące funkcję użytkową i dekoracyjną.
Już w ciągu pierwszych dwóch lat po przybyciu powstało kilkadziesiąt takich budynków, a do końca lat siedemdziesiątych XIX wieku ich liczba osiągnęła 65. Charakterystyczne motywy snycerskie - serca, gwiazdy czy ornamenty roślinne - zachowały pierwotną symbolikę i funkcję konstrukcyjną znaną z zabudowy doliny Ziller. Do dziś przetrwało około pięćdziesięciu domów tego typu, rozmieszczonych w różnych częściach wsi.
Zespół domów tyrolskich w Mysłakowicach należy obecnie do najlepiej udokumentowanych przypadków przeniesienia tradycyjnego modelu architektonicznego poza pierwotny obszar jego występowania. Co istotne, budynki pełnią nadal funkcje mieszkalne lub turystyczne, więc zachowały autentyczną strukturę użytkową zamiast muzealnego charakteru. Wpisanie tej zabudowy do rejestru zabytków w 1983 roku potwierdziło jej wartość jako unikalnego elementu krajobrazu Dolnego Śląska, a zarazem trwałego śladu dziewiętnastowiecznych przemian politycznych oraz wyznaniowych w Europie Środkowej.
Domy tyrolskie - największa atrakcja Mysłakowic
Największe zagęszczenie zabudowy o tyrolskim rodowodzie znajduje się wzdłuż ulicy Starowiejskiej. Właśnie tę część miejscowości traktuje się jako historyczne centrum osadnictwa emigrantów z Zillertalu. Szczególną uwagę przyciąga Dom Tyrolski przy ul. Starowiejskiej 14 - najlepiej zachowany przykład pierwotnej architektury z lat trzydziestych XIX wieku. Budynek wyróżnia się szerokim balkonem wspartym na rzeźbionych wspornikach, na którym widnieje inskrypcja "Gott segne den König Friedrich Wilhelm III", wyryta w 1838 roku przez Johannesa Lublassera jako wyraz wdzięczności wobec monarchy, który umożliwił emigrantom osiedlenie się na Dolnym Śląsku.
Na uwagę zasługuje także Dom Tyrolski nr 5, jeszcze do niedawna pozostający w złym stanie technicznym. Obiekt został odrestaurowany w oparciu o archiwalne fotografie oraz dokumentację historyczną, dzięki czemu udało się przywrócić jego pierwotny wygląd z połowy XIX wieku. Dziś pełni funkcję miejsca spotkań oraz punktu popularyzacji lokalnego dziedzictwa kulturowego, a jego wnętrza wykorzystywane są podczas wydarzeń edukacyjnych i społecznych.

Warto zwrócić uwagę również na kilka innych obiektów rozmieszczonych wzdłuż tej samej ulicy, zachowanych w niemal pierwotnym układzie konstrukcyjnym. Część z nich łączy funkcję mieszkalną z gospodarczą w jednej bryle, czyli zgodnie z zasadą stosowaną w zabudowie alpejskiej, umożliwiającą ograniczenie strat ciepła zimą. W wielu domach przetrwały zdobione balustrady balkonów z ornamentami w formie serc, gwiazd czy stylizowanych tulipanów - symbole te pełniły pierwotnie funkcję ochronną oraz identyfikacyjną dla danej rodziny.
Co warto zobaczyć w Mysłakowicach? Najciekawsze miejsca
Zwiedzanie Mysłakowic rzadko kończy się na spacerze wśród domów o tyrolskim rodowodzie. W centrum miejscowości stoi dawna letnia rezydencja króla Prus Fryderyka Wilhelma III, przebudowana w XIX wieku według koncepcji Karla Friedricha Schinkla - jednego z najwybitniejszych architektów państwa pruskiego tamtej epoki.
Rezydencję otacza park krajobrazowy zaprojektowany przez Petera Josepha Lennégo, twórcę licznych ogrodów królewskich w Berlinie i Poczdamie. Realizacje tego projektanta opierały się na zasadzie tzw. kompozycji widokowej, polegającej na świadomym wprowadzeniu naturalnego krajobrazu w układ założenia parkowego poprzez specjalnie wytyczone osie spacerowe oraz punkty obserwacyjne. W czasie II wojny światowej wnętrza pałacu wykorzystywano jako miejsce przechowywania berlińskich zbiorów archiwalnych oraz dzieł sztuki, których część do dziś pozostaje niezlokalizowana.

Kilkaset metrów dalej uwagę przyciąga neogotycki kościół Najświętszego Serca Pana Jezusa. Jego elewację zdobią autentyczne kolumny architektoniczne sprowadzone w XIX wieku z ruin Pompejów przez króla Fryderyka Wilhelma III. Transport antycznych elementów z południa Europy na teren Sudetów Zachodnich stanowił wówczas przykład prestiżowego zabiegu architektonicznego, podkreślającego rangę królewskiej rezydencji oraz ambicje estetyczne właściciela majątku.
Spacer po historycznym centrum prowadzi także do ekspozycji muzealnej mieszczącej się w jednym z domów tyrolskich, poświęconej historii osadników z doliny Ziller. Wystawa dokumentuje proces migracji z 1837 roku oraz techniki budowlane stosowane przy wznoszeniu zabudowy drewnianej w warunkach wysokogórskich. Na obrzeżach miejscowości, tuż przy trasie prowadzącej do Karpacza, działa natomiast Park Miniatur Budowle Świata prezentujący modele znanych obiektów architektonicznych z różnych kontynentów.
Atrakcje w okolicy - co robić poza zwiedzaniem wioski?
Położenie Mysłakowic w samym sercu Kotliny Jeleniogórskiej poszerza wachlarz możliwości wycieczkowych. Wystarczy kilkanaście minut jazdy, aby dotrzeć do Karpacza oddalonego o około 11 kilometrów, który jest jedną z głównych "bram wejściowych" w Karkonosze. To właśnie stamtąd prowadzą szlaki na Śnieżkę, najwyższy szczyt Sudetów, oraz do takich miejsc jak Świątynia Wang czy górna stacja kolei linowej na Kopę.
Na północ i wschód od miejscowości rozciąga się Dolina Pałaców i Ogrodów - obszar o wyjątkowej koncentracji historycznych rezydencji arystokratycznych. Na terenie około 100 km² znajduje się ponad 20 pałaców, zamków i dworów powstałych od XVII do XIX wieku, harmonijnie wpisanych w górski krajobraz.

W bezpośrednim sąsiedztwie warto zatrzymać się przy pałacach w Wojanowie, Łomnicy czy w zamku w Karpnikach. Rezydencje te należały w przeszłości do europejskich rodów arystokratycznych oraz samej rodziny Hohenzollernów, która uczyniła Kotlinę Jeleniogórską modnym kierunkiem letnich pobytów już w XIX stuleciu.
Alternatywą dla karkonoskich szlaków mogą być mniej oblegane Rudawy Janowickie, oddzielone od Kotliny doliną rzeki Bóbr. Pasmo to oferuje łagodny profil tras pieszych oraz rozbudowaną sieć punktów widokowych, z których rozciąga się panorama Karkonoszy z widoczną sylwetką Śnieżki. Na obszarze Rudawskiego Parku Krajobrazowego znajdują się m.in. Sokolik, Skalnik - najwyższy szczyt pasma - oraz ruiny zamku Bolczów. Granitowe ostańce skalne przyciągają również miłośników wspinaczki, dla których region uchodzi za jeden z popularniejszych terenów treningowych w Sudetach Zachodnich.











