W skrócie
- Młada Hora to ukryty przysiółek w Beskidzie Żywieckim, który leży u podnóża góry Muńcuł i przyciąga turystów szukających ciszy z dala od popularnych szlaków.
- Nazwa miejscowości prawdopodobnie wywodzi się od procesu karczowania lasów pod wypas owiec, co odsłoniło wcześniej ukrytą przestrzeń i stworzyło nowe miejsce do życia.
- Na terenie przysiółka znajduje się zabytkowa drewniana kaplica św. Piotra i Pawła oraz prywatne miejsca noclegowe, które pozwalają na spokojny wypoczynek w otoczeniu natury.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Spis treści:
- Szukasz spokoju w górach? Młada Hora to tajemniczy i cichy zakątek
- "Narodziła się góra", czyli skąd ta Młada Hora?
- Był "Chyz u Bacy", została tylko drewniana chata
- Drewniana perełka ukryta wśród drzew. To chluba mieszkańców
- Stąd świat wydaje się piękniejszy. Niepozorna Młada Hora, a widoki jak z bajki
Ujsoły to jedna z najbardziej malowniczych górskich gmin w Polsce. Znajdują się tu nie tylko popularne szlaki, m.in. na Halę Rysiankę, Halę Lipowską czy Rycerzową. Nie brakuje też ukrytych zakątków, do których docierają nieliczni turyści.
Szukasz spokoju w górach? Młada Hora to tajemniczy i cichy zakątek
Jednym z nich jest przysiółek u podnóża góry Muńcuł. Ciche, spokojne miejsce otoczone lasami, z dala od tłumów i zgiełku. Taka właśnie jest Młada Hora - wierzchołek liczący 1003 m n.p.m. Nie jest może tak "medialna" jak inne miejsca w Beskidach, ale urzeka typowym dla tego regionu klimatem.
Szczyt zwany również Kiczorką znajduje się w grupie Wielkiej Raczy, w bocznym grzbiecie wybiegającym ku północy od Wielkiej Rycerzowej. Wznosi się w głównym paśmie granicznym Beskidu Żywieckiego.
Znajduje się tu przysiółek o tej samej nazwie, zamieszkiwany przez garstkę osób. Krzyżują się tu turystyczne szlaki, m.in. na Wielką Rycerzową, z Rycerki Dolnej i doliny Rycerek czy z Soblówki przez przełęcz Kotarz. Jednak w porównaniu z okolicznymi, popularnymi beskidzkimi szczytami, turyści zaglądają tu dość rzadko. Najbliżej stąd do miejscowości Soblówka, do której administracyjnie należy. Z miejscowości Ujsoły można tu dojechać (ok. 20 minut samochodem) lub zrobić sobie dwugodzinny spacer Doliną Danielki.

O każdej porze roku ujawnia inne oblicze - wiosną, latem i jesienią zmienia się w zachwycającą scenerię, by potem przypomnieć, co tak naprawdę oznacza mroźna i surowa zima. W tym czasie szczyt i przysiółek pokrywa gruba warstwa śniegu, co utrudnia dotarcie w ten malowniczy zakątek.
"Narodziła się góra", czyli skąd ta Młada Hora?
Młada Hora dosłownie tłumaczy się jako "Młoda Góra". Słowo mladá oznacza "młoda", natomiast hora - "góra". W dawnych lub gwarowych odmianach języków słowiańskich słowo hora mogło odnosić się również do obszaru leśnego.
- Sama nazwa nie przesądza jednak o swoim pochodzeniu. Można natomiast postawić hipotezę, że wiąże się ona z przemianą tego miejsca dokonaną przez człowieka - mówi w rozmowie z Interią regionalista Adam Miesiączek, mieszkaniec gminy Ujsoły.

- Jeżeli przyjąć, że pierwotnie wierzchołek i jego zbocza były porośnięte lasem, to wraz z pojawieniem się osadników i rozwojem gospodarki pasterskiej rozpoczął się proces karczowania kolejnych fragmentów lasu. W wyniku tego działania pojawiały się nowe, otwarte przestrzenie - polany i miejsca przeznaczone do wypasu owiec. Można więc powiedzieć, że w pewnym sensie "narodziło się" nowe miejsce - przestrzeń, która wcześniej była ukryta pod lasem, a po jego wykarczowaniu stała się widoczna i zaczęła funkcjonować w krajobrazie oraz w życiu mieszkańców.
Pan Adam podkreśla, że być może właśnie ten proces znalazł swoje odbicie w nazwie "Młada Hora" - "Młoda Góra", rozumiana jako miejsce nowe, świeżo pozyskane, wyłonione z wcześniejszej przestrzeni leśnej.
- To oczywiście hipoteza, która wymaga dalszych badań językoznawczych i historycznych, ale dobrze wpisuje się w charakter osadnictwa pasterskiego, które kształtowało krajobraz tej części Beskidów.
Nie chodzi więc o to, że człowiek „stworzył” samą górę.
Góra istniała przecież wcześniej. Zmienił natomiast jej charakter - odsłonił fragment przestrzeni, który wcześniej był zasłonięty przez las. W tym znaczeniu można mówić o "narodzeniu się" nowego miejsca. Być może właśnie tę przemianę zachowała w sobie nazwa Młada Hora - zwraca uwagę Adam Miesiączek.
W lokalnej pamięci zachowały się również przekazy o przybyszach z terenów Orawy, którzy przekraczali granicę i podejmowali pracę w hucie szkła w Złatnej. Część z nich miała z czasem osiedlać się tutaj na stałe, zawierać małżeństwa z miejscowymi kobietami i włączać się w życie lokalnej społeczności. Śladem dawnych migracji mogą być zachowane w regionie nazwiska, takie jak Kotulek czy Hubka, choć ich pochodzenie i związki z konkretnymi falami osadniczymi wymagają odrębnych badań.

- Wraz z mieszkańcami i pracownikami przybywały także elementy innych tradycji i obyczajów. W lokalnych przekazach zachowały się wspomnienia o zwyczajach, które miały wyróżniać niektóre rodziny, między innymi o obecności potraw mięsnych podczas wigilijnej wieczerzy. Takie drobne elementy codziennego życia są dziś ciekawym świadectwem tego, jak przez kolejne pokolenia przenikały się tutaj różne tradycje kulturowe - podsumowuje Adam Miesiączek.
Był "Chyz u Bacy", została tylko drewniana chata
W czasach PRL-u na Mładej Horze funkcjonowała stacja turystyczna. W latach 80. XX wieku Polskie Towarzystwo Tatrzańskie postanowiło uruchomić tu własne schronisko. Działało do 2009 roku, a dwa lata później zostało oficjalnie zamknięte. Przez niemal 20 lat obiektem zarządzał Józef Michlik "Baca".
Schronisko mieściło się w starej, góralskiej chacie z 1939 roku. Powstała na terenie gminy Ujsoły, a na wysokość ponad 850 m n.p.m. przeniesiono ją po drugiej wojnie światowej. Do 1974 roku mieściła się w niej szkoła podstawowa. Dziesięć lat później Klub Turystyki Górskiej Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego "Turnia" z Ostrzeszowa zawarł umowę z gminą o dzierżawie budynku. Kolejnym dzierżawcą stał się Oddział Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego w Ostrzeszowie.
25 października 1999 właścicielem obiektu stał się dotychczasowy gospodarz, czyli wspomniany Józef Michlik. Dzięki temu schronisko było znane wśród mieszkańców i turystów jako "Chyz u Bacy".

Chociaż jest już zamknięte, turyści chcący się zatrzymać na Mładej Horze, mogą skorzystać z oferty noclegów w prywatnych domkach na miejscu. To propozycja zarówno dla osób chcących odpocząć w otoczeniu natury, jak i stawiających na aktywność fizyczną. Bliskość przyrody i szlaków zachęca do pieszych wędrówek. Co więcej, Młada Hora może być świetnym punktem wypadowym w inne zakątki Żywiecczyzny.
Drewniana perełka ukryta wśród drzew. To chluba mieszkańców
Kameralny przysiółek skrywa też skarb drewnianej architektury. Znajduje się tu kaplica pod wezwaniem Świętych Piotra i Pawła. Pierwsza stanęła w tym miejscu w latach 60. XIX wieku. Inicjatorami budowy była rodzina Wolnych. W 1950 roku została rozbudowana przy użyciu budulca z pierwotnego obiektu.

Niewielka drewniana świątynia znajduje się na kamiennej podmurówce, a do drzwi wejściowych prowadzą drewniane stopnie. Ma drewnianą nawę, krótkie prezbiterium, a dach wieńczy niewysoka wieżyczka z sygnaturką. We wnętrzu kaplicy znajduje się wyposażenie z pierwszej budowli. Ciekawostka: w 1967 roku mszę odprawił w tym miejscu Karol Wojtyła, czyli przyszły papież Jan Paweł II. Niewielki kościółek jest otoczony lipami i znajduje się nad zabudowaniami przysiółka. Ścieżka prowadzi dalej w górę, gdzie znajdują się kolejne pojedyncze domostwa i niewielka, murowana kapliczka z drewnianymi elementami.
Stąd świat wydaje się piękniejszy. Niepozorna Młada Hora, a widoki jak z bajki
Młada Hora zachwyca urodą o każdej porze roku. Sielski zakątek to punkt, z którego można podziwiać malownicze panoramy Beskidu Żywieckiego. Doskonale widoczne są zalesione ustronia Wielkiej i Małej Rycerzowej, podłużny grzbiet góry Muńcuł i pobliski Kotarz. A to tylko plan pierwszy.

Przy dobrej widoczności można też dostrzec masyw Pilska, czyli drugiego co do wysokości szczytu Beskidu Żywieckiego. Z grzbietów i otwartych przestrzeni w rejonie Mładej Hory można dostrzec obniżenie dorzecza Soły i Pasmo Wiślańskie ciągnące się od Baraniej Góry.













