Spis treści:
- Bova - grecka dusza Kalabrii zachwyci widokami
- Castelmezzano - miasteczko wykute w skałach
- Termoli - wakacje nad Adriatykiem bez tłumów
- Scanno - jezioro w kształcie serca i średniowieczne uliczki
Bova - grecka dusza Kalabrii zachwyci widokami
Większość osób odwiedzających Kalabrię zatrzymuje się w okolicach Tropei lub Capo Vaticano. Tymczasem zaledwie kilkadziesiąt kilometrów dalej znajduje się Bova - jedno z najbardziej niezwykłych miasteczek południowych Włoch. Położone na wysokości blisko 900 m n.p.m., na zboczach masywu Aspromonte, zachwyca kamienną zabudową, stromymi uliczkami i widokami na okoliczne doliny.
Bova jest uznawana za symboliczną stolicę regionu Bovesìa i jedną z ostatnich greckojęzycznych społeczności we Włoszech. Mieszkańcy do dziś posługują się dialektem griko, którego korzenie sięgają czasów bizantyjskich. To wyjątkowy przykład ciągłości kulturowej trwającej od ponad dwóch i pół tysiąca lat.
Spacer po historycznym centrum prowadzi wśród kamiennych domów aż do ruin normańskiego zamku na szczycie Monte Rotondo. Warto również zajrzeć do katedry Santa Maria dell'Isodia, gdzie znajduje się renesansowa rzeźba Madonny z Dzieciątkiem autorstwa Rinalda Bonanno.
Bova jest również atrakcyjna cenowo. W szczycie sezonu wakacyjnego noclegi dla dwóch osób można znaleźć już za niespełna 300 zł za noc, a w pobliskich miejscowościach, takich jak San Pantaleone, ceny rozpoczynają się od około 260 zł.

Zobacz również: Pojechałam szwajcarskim pociągiem panoramicznym. Największym zaskoczeniem nie były widoki
Castelmezzano - miasteczko wykute w skałach
Choć Basilicata wciąż pozostaje jednym z najmniej odwiedzanych regionów Włoch, to właśnie tu znajduje się jedno z moich ulubionych włoskich miasteczek. A jest nim Castelmezzano, które sprawia wrażenie, jakby zostało wykute w stromych zboczach Dolomitów Lukańskich.
Historia miejscowości sięga starożytności, jednak największy rozwój nastąpił w średniowieczu, kiedy Normanowie wznieśli górującą nad okolicą twierdzę. Do dziś zachowały się fragmenty murów obronnych oraz wykute w skale schody prowadzące na punkt widokowy. Sama nazwa miejscowości pochodzi od łacińskiego Castrum Medianum, co oznacza "środkowy zamek".
Castelmezzano otaczają głębokie wąwozy i monumentalne ściany skalne Parku Regionalnego Gallipoli Cognato i Dolomitów Lukańskich. Domy wtapiają się tu w skały, a wąskie uliczki i liczne schody tworzą niezwykły labirynt, który najlepiej odkrywać bez pośpiechu.
Podczas mojego pobytu najbardziej zaskoczyła mnie niewielka liczba turystów. Spotkałam głównie Włochów oraz pojedyncze zagraniczne pary podróżujące z plecakami. Choć miejscowość stopniowo zyskuje na popularności, wciąż daleko jej do zatłoczonych atrakcji południowych Włoch.
Nocleg kosztuje nieco więcej niż w Bovie - około 360 zł za pokój dwuosobowy - jednak nawet jednodniowa wizyta pozwala zrozumieć, dlaczego Castelmezzano regularnie trafia do rankingów najpiękniejszych włoskich miasteczek.

Termoli - wakacje nad Adriatykiem bez tłumów
Jeśli marzy nam się wypoczynek nad morzem, ale bez zatłoczonych plaż, warto zwrócić uwagę na Termoli w regionie Molise. To jedno z tych miejsc, które zagraniczni turyści wciąż omijają, choć trudno znaleźć ku temu racjonalny powód.
Historyczne centrum położone na skalnym cyplu otaczają średniowieczne mury obronne, a tuż obok rozciąga się długa, piaszczysta plaża z łagodnym zejściem do morza. Po jednej stronie znajdują się zabytkowe uliczki, romańska katedra i zamek, po drugiej - port rybacki.
Dużym atutem Termoli jest również dogodny dojazd. Miejscowa stacja kolejowa oferuje bezpośrednie połączenia z Pescarą, Bari, Ankoną czy Vasto, dzięki czemu można tu wygodnie dotrzeć bez samochodu.
To także świetna baza wypadowa na archipelag Wysp Tremiti - jedno z najbardziej niedocenianych miejsc we Włoszech, słynące z krystalicznie czystej wody i niewielkiej liczby turystów.
Choć latem ceny są wyższe niż w górskich regionach, nadal pozostają bardziej przystępne niż w najpopularniejszych kurortach Apulii. Najtańsze pokoje dla dwóch osób kosztują około 400 zł za noc.

Zobacz również: Nie Turcja i nie Włochy. Ten kraj staje się wakacyjnym hitem Polaków
Scanno - jezioro w kształcie serca i średniowieczne uliczki
Abruzja to jeden z najbardziej niedocenianych regionów Włoch, wciąż omijany przez wielu zagranicznych turystów. To właśnie tutaj znajduje się Scanno - niewielkie górskie miasteczko położone na wysokości ponad 1000 m n.p.m., otoczone szczytami Apeninów.
Największą atrakcją okolicy jest jezioro Scanno, które oglądane z jednego z punktów widokowych przypomina idealny kształt serca. Co ciekawe, powstało około 12,8 tys. lat temu w wyniku osunięcia ziemi, a dziś zachwyca wyjątkowo przejrzystą wodą i spokojną atmosferą. Latem można tu nie tylko spacerować, ale również korzystać z kąpielisk i wypożyczalni sprzętu wodnego.
Samo Scanno również zasługuje na uwagę. Średniowieczna zabudowa niemal w całości przetrwała do naszych czasów, a wśród wąskich uliczek kryją się zabytkowe kościoły i niewielkie place. W kościele Santa Maria di Costantinopoli znajduje się XV-wieczny fresk przedstawiający Madonnę z Dzieciątkiem - jedno z najcenniejszych dzieł sztuki w regionie.
Miejscowość liczy dziś niespełna dwa tysiące mieszkańców i zachowała spokojny charakter. Nie ma tu wielkich hoteli ani tłumów wycieczek, dzięki czemu nawet w środku sezonu można poczuć atmosferę autentycznych Włoch.
Za nocleg w samym Scanno trzeba zapłacić od około 400 zł za pokój dwuosobowy, jednak w pobliskich miejscowościach ceny rozpoczynają się już od około 300 zł. To doskonały przystanek podczas objazdowej podróży po środkowych i południowych Włoszech - szczególnie dla osób, które zamiast najbardziej znanych atrakcji wolą odkrywać miejsca zachowujące swój lokalny charakter.
Zainspiruj się i zaplanuj swoją kolejną podróż. Nawet krótką, ale pełną wrażeń. Odkryj miejsca, które zachwycają klimatem, smakiem i spokojem, jakiego na co dzień brakuje. Więcej na kobieta.interia.pl











