Uzdrowiskowa perła Beskidów. Zielony kurort to raj nie tylko dla kuracjuszy
Ustroń - zielona oaza w Beskidach. Znane uzdrowisko to raj nie tylko dla kuracjuszy. Miejscowość u stóp Czantorii i Równicy to skarbnica zdrowia, pięknych widoków i lokalnego klimatu. To również miejsce, w którym architektura napisała swój osobny rozdział. Dzielnica leczniczo-rehabilitacyjna Zawodzie to już ikona, której sława przekroczyła polską granicę.

Tekst jest częścią akcji "Polska Niezwykła" - cyklu, realizowanego przez redakcję Lifestyle portalu Interia, w ramach którego przybliżamy najróżniejsze miejsca, zjawiska i fenomeny naszego kraju.
Spis treści:
- Ustroń: beskidzka perełka u stóp Równicy
- Początek uzdrowiskowej kariery Ustronia
- Ustroń- Zawodzie: architektoniczna perła Beskidu Śląskiego
- Równica: największy wśród gmachów
- Wielka Czantoria: popularny punkt wycieczek
Ustroń: beskidzka perełka u stóp Równicy
Ustroń to jedno z najpiękniejszych miejsc w Beskidach. Znane uzdrowisko przyciąga nie tylko kuracjuszy korzystających z sanatoryjnych dobrodziejstw. To idealnie miejsce na wypoczynek, na co składa się wiele czynników w tym m.in. położenie u stóp Czantorii i Równicy, bliskość przyrody, trasy spacerowe, szlaki górskie, charakterystyczna architektura i położenie. Nie bez powodu cieszy się popularnością wśród mieszkańców okolicznych miejscowości czy aglomeracji śląskiej.
Z Ustroniem najlepiej zapoznać się, spacerując. Zachęcają do tego liczne trasy w zieleni czy aleja spacerowa wzdłuż Wisły (znajduje się tu również trasa rowerowa). W mieście działają restauracje, cukiernie czy puby, więc ze znalezieniem ulubionego menu raczej problemu być nie powinno. Ustroń jest też świetną bazą wypadową w inne zakątki Beskidu Śląskiego, w tym do rodzinnego miasta Adama Małysza - Wisły.

Początek uzdrowiskowej kariery Ustronia
Ustroń zaczął się rozwijać w 1772 roku, kiedy to na jego terenie powstała huta żelaza "Klemens". Już w tamtym czasie odwiedzający doceniali łagodny klimat, piękne widoki, ale i tzw. kuracje serwatkowe, które pomagały leczyć anemię i choroby układu pokarmowego. Pracownicy huty odkryli, że woda ogrzana wielkopiecowym żużlem działa kojąco na bóle reumatyczne. Badania lekarskie potwierdziły ich spostrzeżenia i w 1804 roku arcyksiążę Albert nakazał budowę łaźni z zajazdem. Widniała na nim tablica z napisem:
"Arcyksiążę Albert wystawił ten budynek, aby gorące wody uzdrawiały chorych 1804".
Jednak to uzdrowiskowa kariera Ustronia nabrała rozpędu w drugiej połowie XIX wieku. Odkryto wówczas źródło wody żelazistej i pokłady borowiny. W miejscowości zaczęto leczyć choroby reumatyczne, bóle mięśni i stawów oraz choroby układu oddechowego. Rząd Krajowy w Opawie zatwierdził Ustroń jako austriackie uzdrowisko.

W 1901 roku zaczął działać Zakład Kąpieli Borowinowych, a w okresie międzywojennym uregulowano rzekę Wisłę, wybudowano basen kąpielowy, korty tenisowe, uporządkowano ścieżki spacerowe i parki. 28 grudnia 1956 roku Ustroń otrzymał prawa miejskie, jedenaście lat później prawa uzdrowiska. Obecnie miasto specjalizuje się w rehabilitacji kardiologicznej, neurologicznej, onkologicznej i narządów ruchu. Różnorodna oferta ośrodków spa i rozbudowana baza zabiegowa sprawiają, że na miejscu można podreperować zdrowie i po prostu wypocząć.
Uzdrowiskowa część z Pijalnią Wód Mineralnych i budynkami sanatoriów znajduje się w dzielnicy Zawodzie.

Ustroń- Zawodzie: architektoniczna perła Beskidu Śląskiego
Dzielnica Zawodzie to architektoniczna perła Beskidu Śląskiego. Kojarzycie charakterystyczne piramidy na stoku Równicy? O tym miejscu mowa. Kompleks rozpościera się na obszarze 200 ha i jest jednym z najwybitniejszych przykładów architektury modernistycznej.
Powstawał w latach 1968-1988 wedle koncepcji architektów: Henryka Buszko, Aleksandra Franta i Tadeusza Szewczyka. W czasach PRL-u dzielnica Zawodzie była miejscem wypoczynku dla mieszkańców Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego.

Tak wspominał początki pracy Aleksander Franta w filmie dokumentalnym "Uzdrowisko. Architektura Zawodzia" (reż. Ewa Trzcionka) z 2020 roku:
- Dostaliśmy zlecenie, które brzmiało: cztery sanatoria po dwieście łóżek, zakład przyrodo-leczniczy na 5600 zabiegów dziennie i dom zdrojowy. Zaproponowaliśmy: zamiast robić cztery, można je skoncentrować. Przedstawiliśmy koncepcję jedną bardziej rozciągniętą, drugą bardziej skoncentrowaną - 800 łóżek może być w jednym obiekcie. Okazało się, że jest mnóstwo miejsca na tym terenie. Wykorzystajmy więc ten teren na domy wypoczynkowe zakładów pracy ze Śląska. Pomyśleliśmy, że skoro to jest ujęte w pewien system horyzontalny - poziomy, to trzeba zrobić jako kamienie rzucone na zbocza. Nie znaczy, że w nieokreślonej formie. Powinna być charakterystyczna i pasować do gór, powinna być uzupełnieniem pejzażu naturalnego. Jaką formę nadać 20 domom wczasowym? - opowiadał wybitny architekt.
Ustroń - zgodnie z decyzją ówczesnych władz wojewódzkich - miał stać się jednym z najważniejszych polskich uzdrowisk, pobliski Szczyrk - centrum zimowych sportów, a Wisła - miejscem idealnym do wypoczynku na weekend.
Równica: największy wśród gmachów
Największym gmachem jest Równica - budynek sanatorium jest wsparty na słupach i ma wyznaczone podziały poziome. Z kolei każda z piramid ma 4500 mkw. powierzchni użytkowej (kubatura obiektu to 18 tys. mkw.). Wszystkie przypominają rozrzucone po górach skały. Pierwotna koncepcja zakładała powstanie 28 obiektów, w tym: sanatorium, szpital, zakładowe ośrodki wypoczynkowe ("piramidy"). Nie udało się zbudować wszystkich - powstało ich 17, a ostatni z nich został udostępniony w 1990 roku.

Sława Zawodzia przekroczyła granicę Polski. Uzdrowiskowa dzielnica trafiła na listę najważniejszych realizacji architektonicznych XX wieku "10th Century Architecture: The Phaidon Atlas". Publikacja ukazała się nakładem wydawnictwa Phaidon, specjalizującego się w światowej architekturze.

Słynne piramidy to nie wszystko. W Ustroniu znajduje się jeszcze jedna dzielnica uzdrowiskowa - Jaszowiec. Został zaprojektowane jako ośrodek wypoczynkowy dla pracowników i ich rodzin. Budynki mieszkalne, centrum handlowo-usługowe i ambulatorium w jednym miejscu - takie rozwiązanie wcześniej było niespotykane, jeśli chodzi o tego typu obiekty w górach. Dzielnica lata świetności ma już dawno za sobą. Na przestrzeni lat zaczęła popadać w ruinę. Więcej o jej perypetiach przeczytacie tutaj:
Wielka Czantoria: popularny punkt wycieczek
Ustroń to popularne miejsce na piesze wędrówki. Turystów przyciągają nie tylko widoki, ale i dobrze rozwinięta infrastruktura. Na szczycie Równicy znajduje się park linowy, lokale gastronomiczne i Górski Park Równica. Jeśli pogoda sprzyja, z jej zboczy rozpościera się widok m.in. na Czantorię, która jest równie popularnym punktem na mapie Ustronia.
Pod szczyt Wielkiej Czantorii można dostać się za pomocą jednego z kilku szlaków pieszych. Alternatywą jest wjazd wyciągiem Kolei Linowej "Czantoria" w Ustroniu-Polanie. Przy górnej stacji znajduje się letni tor saneczkowy i sokolarnia.

Przez szczyt przebiega polsko-czeska granica. Po stronie naszych sąsiadów znajduje się 28-metrowa wieża widokowa. Jeśli chcemy wybrać się dalej, wystarczy kilkanaście minut, by dojść do górskiego schroniska. Szczytem Czantorii przebiega Główny Szlak Beskidzki prowadzący z Ustronia do Wołosatego.
***
O akcji "Polska Niezwykła"
Czy tylko w wakacje można odkrywać kraj? W żadnym wypadku! Zapraszamy was do "Polski Niezwykłej", krajoznawczego cyklu redakcji Lifestyle portalu Interia. W publikowanych co dwa tygodnie artykułach pokażemy Wam zakątki i atrakcje, o których słyszeli nieliczni, przedstawimy postacie pasjonatów i ludzi o niezwykłych umiejętnościach, skosztujemy specjałów z regionalnych kuchni i sprawdzimy, jak małe, lokalne inicjatywy, potrafią wywoływać wielkie zmiany. Zobacz, jak niezwykła może być Polska.
Nie musisz jechać daleko, by poczuć klimat przygody! Zobacz, dokąd warto wybrać się w weekend lub na wakacje. Więcej inspiracji znajdziesz na kobieta.interia.pl/podróże









