Z Kazachstanu do Polski. "Tęsknota nigdy całkiem nie zniknęła"

Z Kazachstanu do Polski. “Tęsknota nigdy całkiem nie zniknęła”. O życiu między dwiema kulturami
Zamieniła Kazachstan na Polskę. Dziś dzieli się swoimi korzeniami z rodakamiSofii Iskakovamateriał zewnętrzny

Spis treści:

  1. Jak to jest opuśić swój rodzimy kraj? "Każdy wybór ma swoją cenę"
  2. Bała się, ale musiała spróbować. Tak trafiła do Polski
  3. Erasmus bez cyfrowych ułatwień. Tak wyglądał jej pierwszy dzień w Polsce
  4. Nie znała nikogo. To Polacy sprawili, że przestała czuć się obca
  5. Wciąż Kazaszka, a może już Polka? Historia podwójnej tożsamości
  6. Przez lata milczała o swoim pochodzeniu. Teraz opowiada o nim tysiącom ludzi
  7. Żyje między dwoma krajami. Odkryła, że mają więcej wspólnego, niż myślimy

Jak to jest opuśić swój rodzimy kraj? "Każdy wybór ma swoją cenę"

Jako studentka wzięłam udział w konkursie, bardziej z ciekawości niż planów. Nie spodziewałam się niczego wyjątkowego, a jednak dotarłam do finału i zostałam zaproszona do programu wymiany studenckiej. Wtedy nie wiedziałam jeszcze, że to wydarzenie poprowadzi mnie aż do Polski.
tłumaczy Kazaszka
Tęsknota nigdy całkiem nie zniknęła, nauczyłam się tylko z nią żyć.
dodaje Sofii
Uśmiechnięta kobieta w okularach i białej bluzie z charakterystycznym logo rozmawia do mikrofonu studyjnego, trzymając w dłoni telefon.
Jej historia krąży po mediach. Swoimi przeżyciami i poradami dzieli się na InstagramieSofii Iskakovamateriał zewnętrzny

Bała się, ale musiała spróbować. Tak trafiła do Polski

Najwięcej wsparcia otrzymałam jednak od moich dziadków. To oni najbardziej mnie zachęcali, żebym spróbowała, żebym zobaczyła świat i zdobyła pełne wykształcenie. Mówili, że takie szanse nie zdarzają się często i że warto je wykorzystać, nawet jeśli wiążą się z lękiem i niepewnością. Do dziś jestem im za to ogromnie wdzięczna.
mówi Sofii
Czułam też pewną odpowiedzialność. Byłam jak „pierwsze ogniwo” tej zmiany. Po mnie, już moja młodsza siostra, również zaczęła myśleć o podobnej drodze. To daje mi poczucie, że moja decyzja miała znaczenie nie tylko dla mnie, ale też dla kolejnych pokoleń w rodzinie.
dodaje Kazaszka

Erasmus bez cyfrowych ułatwień. Tak wyglądał jej pierwszy dzień w Polsce

Pamiętam też krótki moment, kiedy wyszłam na zewnątrz w okolice Złotych Tarasów. Stałam tam dosłownie z otwartymi oczami ze zdziwienia bo wszystko wydawało mi się ogromne, nowoczesne i zupełnie inne. Przez chwilę byłam wręcz przekonana, że cała Polska wygląda jak Marszałkowska.
wyjaśnia Sofii
Po lewej stronie osoba z plecakiem i kijami trekkingowymi spaceruje asfaltową drogą wśród gór i świerków, po prawej kobieta w stroju kowbojskim siedzi na jasnobrązowym koniu na otwartym pastwisku z górami w tle.
Polska ją zaskoczyła od pierwszego wejrzeniaSofii Iskakovamateriał zewnętrzny

Nie znała nikogo. To Polacy sprawili, że przestała czuć się obca

To wsparcie rówieśników było dla mnie kluczowe. Dzięki nim Polska przestała być „nowym krajem”, a zaczęła być miejscem, w którym mogłam po prostu żyć, uczyć się i stopniowo budować swoje codzienne życie od nowa.
dodaje Sofii

Wciąż Kazaszka, a może już Polka? Historia podwójnej tożsamości

Jednocześnie ponad 12 lat życia w Polsce sprawiło, że ten kraj również stał się częścią mnie. Tutaj dorosłam jako kobieta, zdobywałam doświadczenia zawodowe, budowałam relacje i tworzyłam swoją własną historię.
dodaje
Kobieta w białym stroju i czapce przebywa w hali przemysłowej pod dużym statkiem, obok masywne jasne formacje skalne i terenowe auta z grupą osób rozstawiających sprzęt na pustynnym terenie.
Polacy przyjęli ją z otwartymi ramionami. Teraz oprowadza ich po KazachstanieSofii IskakovaINTERIA.PL

Przez lata milczała o swoim pochodzeniu. Teraz opowiada o nim tysiącom ludzi

Dziś mam już za sobą 5 zorganizowanych grup i każda kolejna utwierdza mnie w przekonaniu, że ta droga ma sens.
Dwa ujęcia z podróży terenowym samochodem: po lewej dwie osoby siedzą na dachu pojazdu zaparkowanego na pustynnym obszarze, po prawej kobieta w czapce z daszkiem rozmawia przez krótkofalówkę, klęcząc na suchym terenie w otoczeniu pagórków.
Kazachstan to nie tylko stepy, ale i bogata kulturaSofii IskakovaINTERIA.PL

Żyje między dwoma krajami. Odkryła, że mają więcej wspólnego, niż myślimy

"Nomada": Z Kazachstanu do Bydgoszczy. Jej historia podbija internetINTERIA.PL