Spis treści:
- Czym kusi Bałtyk po sezonie?
- Niepozorne Mechelinki czekają na odkrycie
- Kaszubskie korzenie i rybackie tradycje
- Największe atrakcje Mechelinek
Czym kusi Bałtyk po sezonie?
Wizyty nad polskim morzem poza okresem letnim mają niesamowity urok. Chłodniejsze miesiące przynoszą na wybrzeże upragnioną ciszę. Zamiast hałaśliwych dyskotek, salonów gier i rozentuzjazmowanych okrzyków, wreszcie można znaleźć tu przestrzeń idealną dla przewietrzenia głowy i głębokiego relaksu. Sztormowa pogoda nasyca powietrze większą ilością wartościowego jodu (zwłaszcza w okresie od listopada do marca), co czyni nadmorskie przechadzki nie tylko przyjemnymi, ale też korzystnymi ze zdrowotnego punktu widzenia.
Podróżowanie po sezonie ma również pragmatyczne walory. Znacznie łatwiej zarezerwować komfortowe zakwaterowanie w atrakcyjnej cenie, a brak problemów ze znalezieniem miejsca do parkowania i wolnych stolików w restauracjach sprawia, że podczas wyjazdu można skupić się tylko na jednym - odpoczynku.
Zobacz też: Tajemniczy zakątek w Beskidach. Mieszka tu garstka osób, turyści zaglądają rzadko, otwiera się w nowym oknie
Niepozorne Mechelinki czekają na odkrycie
Mechelinki to malownicza wieś położona w województwie pomorskim, w gminie Kosakowo, tuż przy wodach Zatoki Puckiej. Miejscowość znajduje się niespełna 13 kilometrów od Gdyni, co czyni ją doskonałym celem zarówno na weekendowy wyjazd z Trójmiasta, jak i dłuższy urlop. Sprawdzi się, gdy zależy nam z jednej strony na spokoju i ciszy, a z drugiej na bliskości większego miasta i jego atrakcji.

Mimo wszystko Mechelinki leżą nieco na uboczu. Przez to zdołały zachować kameralny charakter, stanowiąc atrakcyjną alternatywę dla zatłoczonych kurortów.
Kaszubskie korzenie i rybackie tradycje
Historia Mechelinek jest nierozerwalnie związana z tradycją kaszubską. Przez wieki była to typowa osada rybacka, której rytm życia wyznaczały pory roku i wyjścia w morze. Do dziś nad brzegiem zatoki można zobaczyć zarówno tradycyjne łodzie rybackie, jak i niewielką przystań rybacką z bardziej współczesną infrastrukturą.
Choć technologia poszła do przodu, Mechelinki nadal nie zapominają o swoim rodowodzie. Bez trudu znajdziemy miejsca, w których zaopatrzyć się można w świeżą rybę, a lokalne wędzarnie i smażalnie serwują specjały, będące ucztą dla podniebienia.
Największe atrakcje Mechelinek
Nie znajdziemy tutaj nocnych klubów i ogromnych parków rozrywki. Nie oznacza to, że w Mechelinkach wieje nudą, choć trzeba przyznać, że miejscowość zostanie doceniona przez osoby szukające przede wszystkim spokoju. Nie jest duża, ale ma do zaoferowania kilka wyjątkowych punktów, które zamienią zwykły spacer w kapitalne doświadczenie.

Sercem wioski jest drewniane molo o długości 180 metrów. Można podziwiać z niego widok na Zatokę Pucką i pustą poza sezonem plażę. Kierując się na południe, dotrzemy do malowniczego klifu zwanego Kępą Oksywską, mierzącego 20-30 metrów wysokości. Być może nie zalicza się do gigantów, ale jest jedynym klifem w Polsce, na którego szczyt można dotrzeć samochodem.

Jeśli ruszymy ponownie na północ (w kierunku Cypla Rewskiego), znajdziemy się na terenie Rezerwatu Przyrody Mechelińskie Łąki. Ten unikalny, chroniony obszar obejmuje wilgotne łąki oraz wydmy i stanowi siedlisko wielu rzadkich gatunków ptaków. Spacer w tym miejscu pozwala więc obcować z dziką i surową przyrodą polskiego wybrzeża.
Zobacz też: Polscy królowie uwielbiali to miasteczko. Dziś jest zaciszną perełką, otwiera się w nowym oknie












