Bez kurzu, bez sierści, bez wysiłku? Sprawdzamy możliwości iRobot Roomba j7+

Otrzymałam do testów robot odkurzający iRobot Roomba j7+ ze specjalną stacją do ładowania urządzenia wyposażoną w funkcję automatycznego usuwania zanieczyszczeń. Postanowiłam sprawdzić, jak poradzi sobie w domu zamieszkiwanym przez dwójkę dorosłych, dziecko i psa.

Zadanie specjalne

Moje mieszkanie jest idealnym miejscem do testowania możliwości robota odkurzającego - to prawdziwe pole walki. Mam psa, który gubi krótką czarną sierść, mam trzyletnie dziecko, które pozostawia w całym domu zabawki. Jakby tego było mało, na podłodze w sypialni leży dywan.

Nie ukrywam, że posprzątanie mieszkania zajmuje sporo czasu, którego zdecydowanie nam brakuje. Zresztą wolimy go spędzać razem na przyjemniejszych aktywnościach niż sprzątanie. Szczególnie w nadchodzącym okresie świątecznym, który przecież ma się kojarzyć z ciepłą atmosferą, radością z prezentów, wspólnym leniuchowaniem i pysznym jedzeniem, a nie ze stresem spowodowanym przedświątecznymi porządkami.

Nauka mieszkania

Roomba j7+ od iRobot przyszła do mnie w dużym kartonie, w środku znalazłam okrągły odkurzacz automatyczny, stację Clean Base, dwa worki na brud, dodatkowy filtr i szczotkę boczną, a także instrukcję obsługi. Do kompletu brakowało mi tylko aplikacji, którą szybko pobrałam z AppStore’a pod nazwą iRobot HOME (dostępna jest także dla użytkowników posiadających telefony z systemem Android). Zapoznałam się z instrukcją, a następnie połączyłam urządzenie z domowym Wi-Fi i uruchamiałam robota.

Na początku Roomba uczyła się mojego mieszkania i tworzyła jego mapę. Można wybrać szybki cykl mapowania - wtedy urządzenie tylko przejedzie po każdym zakamarku mieszkania, by się go nauczyć - lub mapowanie ze sprzątaniem. By odkurzacz automatyczny mógł wszędzie dotrzeć, należy usunąć przeszkody z podłogi. Nie musimy się na szczęście obawiać, że wciągnie drobną zabawkę - robot je zauważy i ominie, podobnie jak buty, skarpetki oraz choinkę. Posiada także funkcję wykrywania przewodów, kabli od ładowarek czy nieczystości pozostawione przez domowe zwierzęta.

Początkowo robot jeździł po pomieszczeniach wzdłuż równoległych linii używają inteligentnej nawigacji. Starał się dotrzeć w każdy kąt, by nauczyć się rozkładu pomieszczeń. Gdy udało mu się w końcu utworzyć mapę, otrzymałam jej podgląd w aplikacji. Następnie zostałam poproszona o utworzenie linii podziału, dzięki czemu wydzieliłam pomieszczenia: kuchnię, łazienkę, przejście, salon i sypialnię. Dzięki temu mogłam zlecić robotowi posprzątanie tylko jednego pokoju. Istnieje również opcja ustawienia strefy bez dostępu lub wydzielenia mniejszej strefy w danym pomieszczeniu. Dzięki temu można na przykład zlecić sprzątnięcie rozsypanej kaszy czy jedzenia dla zwierząt wysyłając urządzenie do wyznaczonej strefy, bez konieczności odkurzania całej kuchni.

Zbiórka w bazie

W trakcie sprzątania robot odkurzający sam wraca do stacji Clean Base, by opróżnić swój pojemnik do worka, który zdaniem producenta zatrzymuje 99 proc. pyłków, alergenów i pleśni. To wygodne rozwiązanie, ponieważ dzięki temu Roomba j7+ działa niemal bezobsługowo.

Wystarczy co jakiś czas wymienić worek - jeden wystarcza nawet na 60 dni. Jeśli Roomba jest bliska rozładowania, sama przerywa sprzątanie i wraca do bazy, by naładować baterię, po czym automatycznie kontynuuje odkurzanie, w miejscu w którym ją przerwała.

Uwaga przeszkoda!

Warto jeszcze przybliżyć funkcję wykrywania i omijania przeszkód. Roomba j7+ identyfikuje meble i precyzyjnie sprząta wokół nich, nawet jeśli zmieniły położenie. Rozpoznaje i omija również drobne przedmioty, które napotka na drodze oraz kable, dzięki czemu mam pewność, że przewód od ładowarki nie zostanie nawinięty na szczotki. Pokonuje również progi, dlatego jest w stanie na przykład wjechać do namiotu tipi mojego dziecka.

Okrągły kształt urządzenia może u niektórych budzić obawy, że nie da rady posprzątać w narożnikach czy przy listwach. Nic bardziej mylnego, iRobot wyposażył robota odkurzającego Roomba w obracającą się szczotkę boczną przypominającą pędzelki, które wystają za obudowę urządzenia, dzięki czemu precyzyjnie wymiatają brud ze wszystkich zakamarków, a dwie gumowe szczotki znajdujące się na spodzie urządzenia wciągają go do znajdującego się wewnątrz pojemnika.

Różne powierzchnie

Jak Roomba sprawuje się na różnych nawierzchniach? W moim mieszkaniu podłoga pokryta jest parkietem, dodatkowo w sypialni leży dywan. W łazience i częściowo w kuchni położone są kafelki. Roomba poradziła sobie z posprzątaniem każdej z tych powierzchni. Nie porysowała parkietu ani nie ślizgała się po płytkach.

Zdalne sprzątanie

Robot działa w sposób inteligentny i można nim sterować nawet będąc poza domem. Wystarczy zlecić mu sprzątanie poprzez aplikację, by następnie wrócić do czystego mieszkania. Istotna dla posiadaczy zwierząt jest funkcja wykrywania nieczystości. Jeśli robot napotka na swojej drodze taką "niespodziankę", nie będzie próbował jej sam posprzątać, tylko prześle nam do aplikacji zdjęcie. W dodatku robot poznaje nawyki domowników i tworzy personalizowany harmonogram sprzątania. Może również zaproponować dodatkowe odkurzanie w czasie pylenia roślin czy linienia zwierząt.

Gdy raz doświadczyło się wygody, jaką daje robot odkurzający Roomba j7+, trudno z niej zrezygnować - sprząta dokładnie i szybko, a także identyfikuje przeszkody, co daje pewność, że niczego w mieszkaniu nie zniszczy. Czystą podłogą można cieszyć się każdego dnia, nie tracąc czasu i energii na samodzielne odkurzanie. Sprawę znacząco ułatwi także możliwość ustawienia harmonogramu sprzątania - Roomba może odkurzyć mieszkanie w momencie, w którym my wychodzimy na świąteczne zakupy.

Prezentacja partnera