Reklama

Reklama

Byli parą 20 lat. Bez ślubu i wspólnego mieszkania

W podobnym tonie opisywała Filipowicza Teresa Walas: ''(...) Na tle pozbawionego właściwości świata PRL-u rysował się jak szeryf z klasycznego westernu: męski, odważny, prawy, obdarzony na dodatek artystycznym talentem i zmysłem zabawy. Wzbudzał szacunek, zaufanie i podziw; służył pomocą, ale i onieśmielał, trzymał na dystans''(cytat pochodzi ze wspominanej wcześniej biografii). Filipowicz nie należał do Partii (mimo, że należała do niej jego żona), często miewał problemy z cenzurą. Słynął niezłomnego charakteru oraz tego, że niemal nigdy i niemal nikomu nie odmawiał pomocy.

Dowiedz się więcej na temat: szymborska | związek | Miłość

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje